I'm back..oczywiście antybiotyk

.Moje dziecię jest tak cudownie słodkie, kochane i dobre, że rozpływam się ze szczęścia, była idelana u lekarki, a że mamy fajną pediatrę, taką , której się chce z dzieckiem pogadać i pożartować, to ją wynagrodziła stosem naklejek , pochwaliła za dzielność, porobiły se pa, pa i całuski, no miód. Packa jechała w aucie cały czas usmiechnieta jak aniołek i jak pytałam czy wszystko u niej w porządku to kiwała główką i uśmiechała się jeszcze bardziej, a teraz ja położyłam do łóżeczka, wyprzytulałyśmy się i zasnęła. Po prostu anioł:-) Słabiutka jest dziś, mysle, że dopiero jutro, pojutrze jakaś poprawa będzie
Angelka, dobrze, że masz dużo zamówień, wiem, że czasem człowiek się czuje przemęczony, ale z drugej strony jak lubisz swoją robotę, to lepszą opcją jest to, że klient wali drzwiami i oknami

Stasiek jest charakterek i nic na to nie poradzisz, mój Karolek to też było żywe srebro, ale czy to źle? ważne żeby zdrowie było, ja tak jak mi czasem Paćka da popalić, to sobie siadam i myśle, a niech daje popalić, ważne, że jest zdrowa, na pewno wielu rodziców ciężko chorych dzieci, zamieniłoby sie na największego łobuza na świecie , żeby tylko ich dziecko wyzdrowiało. Tak więc jesteśmy wielkimi szczęściarami i tak

:-)
Zrobiłam już wczesniej zupę krem z pora, bo Paćka nie ma za bardzo apetytu, ale zupke-krem to zawsze chętnie zje:-), a teraz zabieram się za placuszki z kaszy jaglanej, bo gotowałam w piątek, ale mi jej sporo zostało no i trzeba wykorzystać;-)