Hejka wieczorne :-) padam na ryło 
Zoyka, a czy Ty zasnęłabyś u kogoś na kolanach ?? Musisz się sprężyc i wdrożyć mnóstwo zmian w Waszym planie dnia , albo niestety będzie nadal tak jak jest, czyli Julka ma Was owiniętych wokół palca ;-) I ja Cie nie namawiam do tego na siłe, bo może Ci to odpowiada, że rano sobie możesz pospać itp.;-), ale jak chcesz coś zmienić, m.in. odzyskać wolne wieczory ( co się zharowanej matce należy jak psu buda
) to musisz przedsięwziąć stanowcze kroki. To że rano za długo Julka śpi to raz, a dwa to powinnaś znaleźć jakąs jedną godzinę ( u nas 19.30 ), o której zaczynacie układanie do snu, wypracowac sobie jakiś rytuał, który powtarzasz codziennie, u nas jest to kolacja, zabranie maskotek ( tzw. dzieci ) na górę do kąpieli, kąpiel, czytanie Puchatka i picie kaszy u mnie na kolanach owinięta w kocyk, potem wkładanie dzieci do łóżeczka, okrywanie kocykiem, buziak, gaszę światło i koniec dnia, ma spać, jak ma fanaberie, to mówię, że sory, ale ja chcę spać i ide do siebie bo tam jest spokój i cisza, no to się drze, po chwili darcia wracam, ona już wtedy raczej siedzi cicho , żebym znowu nie wyszła, kręci się wierci i zasypia. czasem zasypia bez fanaberii. Paćka ma swój pokój i łóżeczko ze szczebelkami, na razie nie planuję wymiany tego sprzętu. Julka musi mieć swoje zaciszne miejsce do zasypiania, jeżeli śpi na normalnym łózku to po prostu w nim musi zasypiać i tego ją musisz nauczyć, oczywiście, że będzie to kosztem schiz, histerii itp., ale nie możesz popuścić. Jak nie ma łóżeczka ze szczebelkami, to zamykaj ją po prostu w pokoju i zakazuj wyjścia, w końcu zakuma. Bez konkretnej akcji wciąż będziesz miała taki cyrk jak masz.
Flo..cudowna sesja:-)
Andzike piwo czy wino łoisz?
Aniu nie wiem co jest, ale Paćka tez jest bardzo skrupulatna w domykaniu wszystkiego co się da
, łącznie z bramką na schody, która nie wiem po co jeszcze stoi, bo Paćka ją otwiera i zamyka jak ma ochotę ( rozwalona jest ), chyba służy tylko do zamykania w ramach skrupulatności Packi 

Zoyka, a czy Ty zasnęłabyś u kogoś na kolanach ?? Musisz się sprężyc i wdrożyć mnóstwo zmian w Waszym planie dnia , albo niestety będzie nadal tak jak jest, czyli Julka ma Was owiniętych wokół palca ;-) I ja Cie nie namawiam do tego na siłe, bo może Ci to odpowiada, że rano sobie możesz pospać itp.;-), ale jak chcesz coś zmienić, m.in. odzyskać wolne wieczory ( co się zharowanej matce należy jak psu buda
) to musisz przedsięwziąć stanowcze kroki. To że rano za długo Julka śpi to raz, a dwa to powinnaś znaleźć jakąs jedną godzinę ( u nas 19.30 ), o której zaczynacie układanie do snu, wypracowac sobie jakiś rytuał, który powtarzasz codziennie, u nas jest to kolacja, zabranie maskotek ( tzw. dzieci ) na górę do kąpieli, kąpiel, czytanie Puchatka i picie kaszy u mnie na kolanach owinięta w kocyk, potem wkładanie dzieci do łóżeczka, okrywanie kocykiem, buziak, gaszę światło i koniec dnia, ma spać, jak ma fanaberie, to mówię, że sory, ale ja chcę spać i ide do siebie bo tam jest spokój i cisza, no to się drze, po chwili darcia wracam, ona już wtedy raczej siedzi cicho , żebym znowu nie wyszła, kręci się wierci i zasypia. czasem zasypia bez fanaberii. Paćka ma swój pokój i łóżeczko ze szczebelkami, na razie nie planuję wymiany tego sprzętu. Julka musi mieć swoje zaciszne miejsce do zasypiania, jeżeli śpi na normalnym łózku to po prostu w nim musi zasypiać i tego ją musisz nauczyć, oczywiście, że będzie to kosztem schiz, histerii itp., ale nie możesz popuścić. Jak nie ma łóżeczka ze szczebelkami, to zamykaj ją po prostu w pokoju i zakazuj wyjścia, w końcu zakuma. Bez konkretnej akcji wciąż będziesz miała taki cyrk jak masz.Flo..cudowna sesja:-)
Andzike piwo czy wino łoisz?
Aniu nie wiem co jest, ale Paćka tez jest bardzo skrupulatna w domykaniu wszystkiego co się da
, łącznie z bramką na schody, która nie wiem po co jeszcze stoi, bo Paćka ją otwiera i zamyka jak ma ochotę ( rozwalona jest ), chyba służy tylko do zamykania w ramach skrupulatności Packi
Ostatnia edycja:
