Cześć dziewczynki
Wiecie co... ja programowo nie oglądam nic co mogłoby mieć związek z polityką. Dawno temu doszłam do wniosku, że mnie to wszystko mierzi i zniesmacza i mam to gdzieś, po co ja się mam denerwować?
W sprawie gender - muszę stwierdzić, że to majstersztyk! Jakżeż cudownie zadziałała złowroga ideologia gender ... kto jeszcze pamięta, że na początku była mowa o przypadkach pedofilii w KK?
Ostatnio będąc służbowo w kościele słyszałam przypadkiem modły kółka różańcowego o " uchronienie kraju przed zgubną ideologią gender". Mój mąż postanowił poudawać głupa i po prostu księdza zapytał " a o co chodzi z tym gender?" no to się dowiedział , że o to, że dziecko to się rodzi człowiekiem, a płeć sobie może wybrać...Z kolei przyjaciółka przyjaciółki wylądowała w szpitalu i na sali miała dwie panie zaciekle plwające na gender. Też zadała pytanie o co w tym chodzi, tym razem chodziło o to, że ONI ( ?) każą dzieciom w przedszkolach rozbierać się do naga a potem przebierać w jakie chcą ubranka i chłopcy się ubierają w sukienki, a dziewczynki w spodnie!!!! Zgroza, zwłaszcza to ostatnie.
Anyway, jeśli poziom wiedzy polityków jest taki, to jest to po prostu jedna wielka, smutna i żałosna żenada.
A w sprawie spania: Maks zasypia jakoś około 21. Wcześniej kolacyjka, kąpiel, potem przez chwilę jeszcze może się pobawić w Maksiarni, ewentualnie obejrzeć swoje ukochane wyścigi traktorów w błocie. Przynosi sobie z dołu jakąś płytę, włączamy muzykę i pakujemy się do łóżeczka. Ja siadam przy łóżeczku i czytamy. Jak zaczyna próbować terroru to mówię
" ok, rób sobie tu co chcesz, ja wychodzę". Zawsze skutkuje. Jeśli zbyt długo nie chce zasnąć to się przenoszę do własnego łóżka i zalegam z książką - jestem w odległości 1,5 m, ale nie gadam, nie reaguję na zaczepki. Z reguły obywa się bez awantur.
Anko, Katrina - buziaki dla Waszych maleństw z okazji kolejnych misięcznic. Rany, jakie duże już te nasze bachory!