reklama

Ciąża po 40

reklama
mi pediatra bez problemu przypisała zentel dla Paćki na samo hasło, że w domu są 2 psy i 2 koty, nie zlecając badań, a ja sama wzięlam se receptę od wetki:-p zażyłam i wogóle nie poczułam sie spustoszona;-)
 
jak to jest z tym odrobaczaniem ?

Mama poszła do rodzinnego z tematem odrobaczenia. Pani doktor powiedziała ze trzeba zrobić badanie kału ale skierowania dać nie może i tylko można prywatnie.

Dzisiaj wpadła do mnie kolezanka na urodzinową kawkę i mówiła ,ze też się chciała odrobaczyć i lekarz jej tabletek nei przepisał bo powiedział ze to neipotrzebne bo nie wiadomo czy ma robaki a tabletka pustoszy organizm.

ja gdzies czytalam, że są naturalne sposoby odrobaczania. warto poszperac w necie, a nie brac jakies tabletki
 
o pestkach wiem, kupujemy od jakiegoś czasu i jemy.

EDIT: o Kurdę, przeczytałam o tych pestkach. To trzeba na czczo a sobie skubać w ciągu dnia. Dzięki MAjuska.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Sezon dyniowy się juz skończył :)

no i tu jest właśnie problem, a do następnego jeszcze ho, ho:-)

Jezoooo dziewczyny u nas passa "psucia się wszytkiego" trwa nadal, po prostu non stop coś się dzieje, wczoraj wieczorem mieliśmy akcję w kotłowni, ja nie wiem dokłądnie co się stało, ale piec się za mocno chyba rozbuchał, chociaż nie powinien, potem wywaliło korki, cały wieczór w nerwach, trzeba było kombinować jak piec gazowy jakiegoś do gniazdka działającego podłączyć, bo by nam nic nie grzało...no i dziś od rana znowu, moja myszka w lapku ni stąd ni zowąd nie działa, potem cyrki z bramą od garażu po wczorajszej akcji z korkami...my już mamy dość, bez przerwy coś szwankuje, co to za cholerstwo:no::no:..zaczeło się chyba od mojej maszynki i potem poszło lawinowo,a trwa do dziś....ale dziś ma przyjechać naprawiona maszynka więc może się odwróci passa....

a u mnie od ponad tygodnia kicha totalna, traktuję to jak urlopik, no ale kasowo nie jest sympatycznie:sorry2: ( chociaż dziś po południu mam jakiegoś labka na wyczesanie i kąpiel )

Paćka wczoraj w kąpieli :
" będzie, będzie zabawa, będzie się działo" :-D...w żłobku dzieciom puszczają chyba, bo u nas w domu nie mogła tego usłyszeć:-D
 
reklama
Ja tam w zadne pestki czy inne kapusty kiszone nie wierze. Jak sa robale to trzeba leczyc farmakologicznie, zreszta jakbym sie dowiedziala ze mam to bym nie eksperymentowala tylko od razu chcialabym to usunac z organizmu.
Mi kilka razy dr z pogotowia przepisywal a ostatnio laryngolog.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry