reklama

Ciąża po 40

Misia a moze to po prostu skok rozwojowy poczytaj na necie o tym , u mnie było tak samo mała była nieznosna ale wiem ze to przejsciowe teraz jest wszystko w porzadku juz ze mna gaworzy i jest bardziej kontaktowa ale skoki daja popalic niesamowicie
 
reklama
Cześć lasencje wieczorkiem :)
Dzisiaj po obiadku pojechaliśmy do kościoła a potem mąż zabrał mnie do takiej przyjemnej knajpki na herbatkę. I zgrzeszyłam... serniczkiem ;) A cukier po serniczku - 123 - czyli tylko te trzy powyżej normy. To pewnie ostatnie wyjście przed urodzeniem malutkiej, tak myślę.
Jeszcze o tym cukrze napiszę - pije od jakiegoś czasu wodę mineralną Perła Swoszowic, mój tata wypatrzył, że ona pomaga obniżać poziom cukru. Na początku stwierdziłam, że to jakaś bajka, ale skoro kupił trzy butle to je wypiję. No i rzeczywiście - nawet poranny cukier zdecydowanie lepszy, chociaż nie mogłam sobie z nim dać rady. Ciekawostka, nie?
Misiu, poradzicie sobie :) Zobaczysz, głowa do góry. Żebym bliżej mieszkała to podjechałabym do Ciebie, żebyś mogła odpocząć...
Kłaczku, jak tam, udało się? Koszulka jest Twoja?
Gosiu, wprawdzie dzisiaj się jeszcze nie skończyło, ale pewnie od jutra znowu będzie trzeba czekać :) I oby ta maść zadziałała, trzymam kciuki :)

Dobrej nocy życzę i kolorowych snów :)
 
Jeju dziewczyny nie wiedziałam, że jest taki związek :płacz + skok rozwojowy...kurna człowiek sie całe życie uczy:no: muszę poczytać :))))
misia będzie dobrze, trzymam kciuki!!!

Łalaboga jaka ja jestem ciężka i niezdarna, przed chwilą nie mogłam się z wanny wygramolić:wściekła/y::-(...jeszcze 6 tygodni, chociaż zastanawiam sie czy czasem wcześniej nie urodzę, bo mam sporo tych skurczy przepowiadających...
Dobrej i spokojnej nocki mamusie!!!
 
Majus, ja w wannie kąpieli nie biorę od jakiegoś czasu (prysznic tylko i moczenie nóg) Bo właśnie wyjść nie mogę. I nawet jak mnie P próbował wyciągać, to było to... średnio pomocne, więc z moczeniem się w wannie poczekam jeszcze trochę. Z każdym dniem coraz bliżej do "pierwszej" kąpieli :)
No, ja też nie wiedziałam, że to się tak odbywa, te skoki...

Teraz już naprawdę uciekam, słodkich snów :)
 
No dzięki wielkie Marzenko, bardzo to ciekawe, poczytam jutro na spokojnie

Basiu ja tak lubie poleżeć w wodzie, że na razie sobie tego nie odmawiałam, ale kurczę dzisiaj się załamałam swoją pokracznością....
 
dzięki dotarłam do tego. poza tym m. wyczytał w mądrej knidze że 6 tydzień jest masakryczny i się zgadza :-(
określenie, że jest marudny to naprawdę lajcik ... w nocy m. z nim siedział praktycznie od kąpieli (bo spał ok JEDNEJ godziny - gdy normalniie przesypia po kąpieli 3,5-4 godziny) do 4 ... ale jutro m. idzie do pracy i nie mam serca go znów nocnie wykorzystywać :-(
spadam do łóżka ...
dobrej nocy :-) wszystkim
 
reklama
Dzień dobry!
Mamy kolejny tydzień. Boję sie trochę, bo będzie bardzo intensywny. Zaczynam jeździć z Małą do drugiej poradni na ćwiczenia. Musi wytrzymac ok.pol godziny w aucie, a i potem dojście z parkingut eż dosyć długie. Może jakoś damy radę.
Misia, ja też mam ostatnio podły humor, stany lękowe, źle śpię, a jak już zasnę to często sny są koszmarne. Nic mnie nie cieszy, za to coraz więcej rzeczy denerwuje i męczy. Nawet zastanawiam się czy to nie depresja poporodowa, myślicie, że może tak długo po porodzie sie pojawić?
No to Wam nieźle pomarudziłam.
Gosia, współczuję problemów zdrowotnych. Ja nie zdążyłam się na szczęscie takich w ciąży dorobić.
Basiu, stale ściskam kciuki&&&
Trzymajcie się!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry