Jestem...
Usmażyłyśmy jakąś obłędną ilość faworków, półmiski stały wszędzie - próbowałam i nadal nie lubię
W sumie było całkiem sympatycznie, niestety nadal z tyłu głowy siedzi mi biurowy nerw i jest powodem mojego złego humoru
Flo - piękna zima Was dopadła:-) Maks i stadko boskie jak zwykle
misia - super, że sushi się udało

może jutro zamówię sobie na poprawę humoru
majuska - przeczytałam na GZ i zrobiło mi się jeszcze gorzej :-(
Zoyka - ja robiłam sushi w domu raz (zazwyczaj P.robi) i też przedobrzylam z ryżem, psy go jadły przez tydzień..
Nie pisałam wcześniej - byliśmy w piątek u ortopedy na kontroli, wszystko ok, chodzi pięknie, kręgosłup prosty, biodra ok, fizjologiczny iks i płaskostopie, a do tego lekko otłuszczone stópki

(słowa ortopedy).
Dziewczyny, była któraś już u dentysty z dzieckiem? Myjemy Kacprowi zęby, a na jedynce zrobila mu się jakaś plamka, która nie chce zejść
