kłaczek
Fanka BB :)
Przywloklam sie z kawa... Karol wieczorem goraczkowal dalej, z tym, ze styklo dawek lekow zeby to opanowac. Ostatnia dostal o 3... Wstal o 6:30 zadajac "KAKAA!" I zasnal nim je zrobilam. Teraz nie ma goraczki, czyli jak zwykle rano, ale jest rozdyndany, czyli nie moje dziecko. Ano... przynajmniej nie rzygal. Niemniej jednak czuje te trzecia zarwana noc.

a kapelusz - pełna profeska!
w szoku jestem, że się dał