• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Ciąża po 40

Cześć.

Leje od rana. Wyspalismy się bo spalismy aż do 7;45 .
Teletubisie obejrzane.

Wczoraj byłam u Okulisty ponownei bo już mnei wkurzała niemoznośc przeczytania etykietyki na jogurcie. W poniedziałek odbieram okulary do bliży ( tak to się pisze ? ) :)
 
reklama
Wanda wylala swoj sok na stol, pochylila sie i wytarla ryjek w rozlane skupiajac sie na szczegolowym wymoczeniu grzywki. Z okrzykiem WOSI uciekla do kuchni zarykujac sie ze smiechu. Wymyta i przebrana po milionowym zalozeniu kapci zdjela je i ze skupieniem dlubala sobie w nosie palcem od stopy. Chyba mam dosc? :szok:
 
no cisza
Kubul zasnął łaskawie ale po dzisiejszych figlach naprawdę resztką sił powstrzymałam się od dania mu klapsa :-( sprania po łapach ... bunt dwulatka ? nie wiem co ale zwyczajnie dzieć do wysłania w podróż dookoła świata :wściekła/y::no:
 
misia Mia tez ma bunt znaczy sie... moje pierwsze dziecko nie mialo takich akcji..

Wstalam z budzikiem jako niania dzien drugi i ostatni. Mia o 4 sie obudzila, wypila flache i szalala..chyba mi łeb pęknie.
 
Hej!
Jakaś odrobinę bezmózga jestem i robotę mam.
Paćka przechodzi przez wszystkie barwy tęczy na oku, ale ogólnie goi się;-)

Miłego dnia, idę coś odgruzować;-)
 
Hej,
wstalam z nieludzkim bolem kregoslupa, ktory dokucza mi od dawna ale dzisiaj zlamalo mnie w pol. Pije kawe i licze na poprawe
Wczoraj wybralam sie na spacer... boska pogoda, lekki wietrzyk i slonko. Kawal drogi od domu i czegokolwiek zabudowanego zerwal sie wiatr a z nieba lunelo. Wichura wywrocila wozek z Wanda i nie wiem jak ja podlozylam gdzies reke z boku ze padajac nie uderzyla glowa w chodnik tylko oparla sie na mojej dloni :szok: Armagedon trwal 5 minut i wyszlo slonce. Wanduli nic sie nie stalo i nawet sie nie wystraszyla, ja mam wykrecony lekko nadgarstek. Cud chyba stal sie dlatego ze akurat stalam przed nia i poprawialam czapeczke bo gdybysmy jechaly to nie byloby tak wesolo....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry