• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Ciąża po 40

Nie wiem jeszcze o której te loty, kto by to ogarnął;-)

Pozostając w temcie muzy, mam nową płytę Farela Wiliamsa i nie mam czasu posłuchać...:sorry: a celebryci to są różni, tacy co są znani z tego, że są znani i tacy co jednak coś sobą prezentują no i taka Beyonce to jednak jest klasa i moc;-), nieważne czy ktoś lubi i słucha takiej muzyki czy nie ;-)

Bardzo mi smutno bez mojej Śrubeczki....:-( i dziękuję Wam za wsparcie...
 
reklama
Ja i tak nie wiem o kim piszecie ale to nie istotne być może muze znam ale nazw nie kojarzę zawsze tak miałam to samo z lekarstwami no muszę je "lata " stosować by zapamiętać. ,a bardziej niż lubię w takim przypadku nawet nie wypada mówić ,a jestem mało światowa w tych sprawach i mam gdzieś kto z kim i dlaczego :-DA Ollena wolałabym jak najszybciej odpieluchować no jej kupiszcza z dnia na dzień mają jakiś okropniejszy zapach albo ja mam wrażliwszy węch :eek:no tak szybko i do końca się od tego nie uwolnię bo wytrzeć pupę i tak będę musiała ale to już jednak i krócej i po np spuszczeniu głównej atrakcji:tak:
 
Oj na pewno smutno :-(((

Tak jak napisalas Majus... ja sie zdziwilam, ze dziewczyny nie kojarza bo mozna nie lubiec ale kojarzy to ja kazdy bo ona jest niepowtarzalna i charakterystyczna.
 
Azula - wiem, ze to był żart z Twojej strony, pisałyśmy równocześnie, tylko mi się nie chcący post wysłał w połowie, a w telefonie nie mam edycji...
A co do kupek... Kuba znowu ma takie okropne "kwaśne", chyba następny ząbek w natarciu. Oby jak najszybciej to nastąpiło i będzie wreszcie spokój.
 
U nas 4 i 3 wyszły zupełnie jakby nie wychodziły bez kwaśnych kup ,a do paszczy nie potrafię zajrzeć więc nie wiem czy 5 już sączy nie czy się lęgną natomiast 1 i 2 to był koszmar może reszta zostanie nam oszczędzona oby tak było.O 3 wiedziałam tyle,że ciągle w gębusi gmerała ,a to palcem ,a to czym innym .Katrina życzę szybkiego wyząbkowania:tak:
 
Majusko - no straszne to przykre. :-(Nie wiem, jak Cię pocieszyć.

Katrina - a Ty dalej bez lapka, i tylko z telefonem, biedaku? To upierdliwe. Kwaśne kupy zresztą też :no:. Przerabiamy ostatnio, a na dodatek mamy fazę protestów przeciw zmianie pieluchy i kłamstw w kwestii zawartości. A Maks ma wrażliwą skórę i pupsko natychmiast reaguje zaczerwienieniem i pieczeniem.
Tak 'propos - katastrofa. Nie ma chusteczek nawilżanych Huggies... Maks nie akceptuje innych. Skończyły się tam, gdzie zawsze kupujemy no i generalnie chyba już nigdzie nie ma, ewentualnie jakieś niedobitki. Kupiliśmy Pampers sensitive - mowy nie ma. Nawet jak perfidnie przepakowałam do opakowania po Huggies - wyczaił, że to nie to i prasnął o podłogę.
Adam ostatnio objeżdżał sklepy w okolicy, wyskrobał dwie paczki i to wszystko. Maksa postawiłam w sklepie przed półką z chusteczkami i powiedziałam, żeby sam wybrał - wybrał coś, ale po otwarciu w domu powiedział kategorycznie NIE!
I co ja mam zrobić?

A w ogóle to u nas dziś dzień odzieżowy. Najpierw przyszło zamówienie z Endo - Maks oszalał i mierzył wszystko, zmieniał co chwilę koszulki, bo sam nie mógł zdecydować która najfajniejsza. A wieczorem przyjechała paka od Maksiowej cioci - ciuszki dobierane według klucza tematycznego, czyli kopary i inne ciężkie maszyny jako temat przewodni. I piżamy w dinozaury. I spodnie ze spychaczem na pupie - oczywiście w nich Maks poszedł spać. W każdym razie mamy hałdę szmat i nie zamierzam już nigdy nic prać ;)!
 
Flo widziałam gdzieś huggiesy u nas. Jak mi sie na oko rzucą to kupić ? zapakować ? wysłać ? czy do garnizonowego podrzucić ?
Jakie w końcu z endo kupiłaś ? ja muszę przejrzeć jednak i dokupić ewentualnie bo odnoszę wrażenie że ma ciut za dużo tych ciuchów :-D
 
Misia - dzięki! Jeszcze zobaczę w paru miejscach ( jak zmartwychwstanę) a jak nie to będę Cię nudzić.
w End kupiliśmy nietoperze, krokodyle, limonkowego pająka na pajęczynie i żółte muchy tse tse i z rozpędu jeszcze "nudzi misie", no bo za te pieniądze to grzech było nie brać. Kusiły mnie jeszcze inne, ale wiedziałam, że przyjdą kopary od ciotki, więc wzięłam na wstrzymanie.

Zoyka - ooo, dziękuję!!!! Maksowi jest wszystko jedno które, jest przywiązany do marki ;)
 
Flo - na lapku mogę "pracować" ale tylko na(w) małym okienku. Czyli tez jest to upierdliwe, tyle, że szybciej mi się pisze na klawiaturze (takiej normalnej) i mogę edytować tekst. Już zamówiliśmy nowego screen-a, jak dojdzie, to monsz wymieni. I z dala z lapkiem od małych potfoorów!!!

Jeśli bedzie post pod postem, to przepraszam, ale za chwile wkleję z telefonu fotkę z widokiem na laptopa.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry