reklama

Ciąża po 40

no..wyfryzowanam:sorry2:

Angelka, a Furagin? tylko nie wiem jakie dawki i czy można.....chyba bym do lekarza poszła, żeby coś Staśkowi przypisał, bo to upierdliwe jest....

U nas dziś zimnica, pootwierałam okno w salonie, żeby kundle se polatały, ale zaraz zamknęłam bo mi się lodowato zrobiło:-(

Dodałam filmik na Pato

Andzike.....:-(:-(:-(:-(
 
reklama
Rozmawialam przez tel z lekarką, furaginu na razie nie kazała dawać, wygrzać dobrze siusiaka i jutro rano siuśki do badania, bo już dzisiaj nigdzie nie przyjmą. Kurde zawsze coś!
 
Angelka masz racje, ale nie mam jak wrocic do PL na stale. i co tam robic?
Wsplczuje zapalenia, mysle ze i tak na antybiotyku sie skonczy a czekanie moze pogorszyc sytuacje (mm mial ostatnio, miesiac mu sie ciagnelo mimo antybiotyku), ale lekarka chyba wie co robi.

misia przeczytalam, ze zrozumieniem, ale pisze Ci ze u nas upal wtedy byl, zreszta na poludniu u nas czasami 15st wyzsza temp jak u Was i wyzej.
 
Nie, pisalam Wam juz, ze zalatwilam zwolnienie lekarskie. Bez tego tez nie byloby problemu, bo pani powiedziala, ze juz sie nie beda niczego uczyc do konca roku wiec zadna strata.
 
Zoyka - w sumie tak sobie pomyślałam, że skoro do Wrocławia będziesz jechać 14h (swoją drogą masakra...:no:) to i wypad na zlot nie powinien Cię przerażać :-D
misia - Twoja zlotową miejscówkę polecała mi wczoraj koleżanka, że to naprawdę super miejsce.
majuska - ja tak nie znoszę chodzić do fryzjera, że ostatnio przecież farbowałam włosy w domu :-D i wyszło jak wyszło - więc chyba się z fryzjerem przeproszę. A tak na marginesie, to w wyjściach do kosmetyczki, fryzjera czy na paznokcie (chociaż nie pamiętam kiedy byłam na paznokciach:sorry2:) najbardziej nie znoszę wymuszonej rozmowy o dupie maryni... jakby nie można było posiedzieć w ciszy...

Mechanik do mnie dzwonił z pytaniem czy wszystko ok z kijanką:shocked2: zastanawiam się czy on naprawdę jest tak miły czy ktoś tu mnie robi w konia...
Bo jeśli to mechanik do Ciebie dzwoni, to wiedz, że coś się dzieje :-D
 
Angelka dobrze że zadzwoniłaś do lekarki.
Andzike też miałam mechanika, który dzwonił do mnie :-) ale miałam zwyczaj dzwonić do niego o 6.30 że ma mnie holować bo znowu mi autko zdechło i wyciagałam go z łóżka. Facet chyba w ramach samoobrony się interesował moim losem :))))
Wanda dzisiaj nauczyła się bardzo ładnej rzeczy: ilekroć mi coś podaje do ręki mówi "posię" :-D Za to mniej ładnie zrobiła kupala z kawałkiem plastiku, na którym widniał napis OFF i nie wiem co zeżarła :baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry