Daję głos w południe, mogę Wam teraz serwować kawę o 5.20 mego czasu :-) Byłam sobie w pracy pierwszy dzień i zleciało błyskawicznie - takie 2,5 godzinki na rozruch to dobry trening. Co prawda po raz pierwszy od 3,5 roku wstawałam dzikim świtem do roboty, ale po 10 minutach już wiedziałam gdzie jestem i jak się nazywam

Autkiem jechałam 6 minut, gdyby był most na rzece biegałabym na piechotę bo wychodziłoby że to 1,5km no ale mostu nie ma i już

Dookoła jest 4 km i wolę samochodem jednak

Praca lekka póki co bo do ogarnięcia jedno piętro biur projektowych i dwie sale konferencyjne plus kuchnia i kantyna. Na dwie osoby nie odczuwa się zmęczenia a na stawkę godzinową narzekać nie mogę, tyle że wyjątkowo płacą miesięcznie a nie tygodniówkami. No i jutro idę z uśmiechem na ustach znowu

Koniec fiksacji w domu 48 godzina na dobę z dzieckiem , Ollena polecam!

Robert doskonale poradził sobie rano z biedroną, malutka podobno szukała mnie jakieś 15 minut a potem już była zachwycona u taty na kolanach i o dziwo zjadła śniadanie bez marudzenia. Co prawda jak wróciłam dalej biegała w piżamce, ale to drobnostka
Idę pozerkać czy są już zdjęcia ze spotkania
