reklama

Ciąża po 40

Marzenko dobrze, że pogoniliście "dziada" , raz na zawsze niech znika, radykalnie pozamykałabym tematy związane z prawami do dziecka, Twojej córze i dzieciątku należy się spokój, a ta menda może i po latach zatruwać im życie, echchch...powinna dziewczyna mieć teraz spokój i komfort, a tymczasem biedna tyle stresu ma zafundowane przez "tatusia", ucałuj ją i ode mnie mocno, trzymajcie się tam wszyscy, ściskam !!!

Zaczęłam 37 tydzień...ciocia "zgaga" mi wczoraj odpuściła, (nie wiem od czego to zależy) od razu inaczej, ale ciężko jednak już bardzo, powoli osiagam ten stan, że niech się dzieje co chce, niech boli jak cholera, ale ja już chcę iść rodzić, byle jeszcze zamknąć ten 37 tydzień właśnie:happy:
 
reklama
Cześć Dziewczynki:)
Marzena ściskam mocno i nie dawajcie się. Jednak musisz pamiętać, że odebranie praw rodzicielskich w Polsce po pierwsze nie jest łatwe a po drugie wiąże się ze zwolnieniem z odpowiedzialności alimentacyjnej. Ja bym raczej walczyła w sądzie o maksymalne ograniczenie praw rodzicielskich łącznie z zakazem zbliżania się do córki ale jednocześnie wszczęła postępowanie alimentacyjne. Wtedy będziesz mogła być spokojna o córkę i dziecko a "tatuś" przez najbliższe 18 lat lub więcej będzie dostawał po kieszeni płacąc alimenty. To są meandry polskiego prawa i bardzo dokładnie musisz się w to zagłębić, poza tym w każdym większym mieście są bezpłatne punkty poradnictwa prawnego a już szczególnie gdy chodzi o ochronę praw dziecka i kobiety ciężarnej.
Buziaki dla wszystkich w poniedziałek:-D
 
Witajcie kochane

Córka od kad nie ma z nia kontaktu telefonicznego jest o niebo spokojniejsza lezy odpoczywa i to jej sie teraz nalezy , póki nie dojdzie do siebie
Majuska jesli zgaga odpusciła to pewnie brzuch ci sie obnizył i taki jest tego finał tez tak miałam matko jaka to była ulga

Aniu na taka łatwizne mu nie pójde zeby zył sobie beztrosko , podamy go o alimenty bedzie bulił niech sobie nie mysli , pracuje na kopalni to juz ja sie postaram o odpowiednia sumke , teraz niech tylko da jej spokój bo mu morde obije bardziej jak w sobote , w tej chwili nie chce go widziec ani moja córka i chcemy miec spokój bo jest jej w tym czasie bardzo potrzebny
 
Ostatnia edycja:
Anka_d, nie wiedzialam ze odebranie praw = zwolnienie z ailmentow. Znam przypadek, kiedy ojciec nie ma prawa beku w sprawie dziecka - nie ma doslownie zadnych praw, z prawem kontaktu wlacznie bo matka tak sobie wymyslila, a on nie walczyl - jednak alimenty placi. Obawialabym sie, ze niezaleznie od tego czy tatus alimenty bedzie placil czy nie, moze predzej czy pozniej "wyplynac" w zyciu dziecka, stad wiec moje twierdzenie ze placic na dziecko powinien - to jest prawo dziecka ostatecznie, nawet nie matki. Wpisanie NN do aktu urodzenia, de facto nie ochroni dziecka, jesli "tatus" zechce nawiazac kontakt. Jesli sie orientujesz... Czy w ukladzie ograniczonych praw rodzicielskich, a jednak lozenia na utrzymanie dziecka, ojciec moze kiedys tam w przyszlosci zadac od dziecka "rewanzu" w postaci alimentow? Hipotetycznie - mamy ojca, ktory nie interesuje sie kompletnie dzieckiem, ma w nosie fakt jego posiadania, ale ma zasadzone alimenty i czy to sam, czy to przez Fundusz, ale na utrzymanie dziecka lozy. Po x latach, dzieciak dorosl, usamodzielnil sie, a tatus popadl w biede - czy wowczas moze zadac alimentow od dziecka? Ciekawi mnie to.
Marzena, Ty mu fizycznie spuscilas wpieprz??:szok: To przyjmij moje serdeczne wyrazy szacunku, normalnie z uklonem. A cora faktycznie potrzebuje spokoju, zwlaszcza teraz, na poczatku ciazy - niech odpoczywa, niech sobie dzidzia spokojnie rosnie.
 
przepraszam ze sie wtrace ale nie prawda jest ze pozbawienie praw ojca pozbawia otrzymywanie alimentow moja przyjaciolka miala sprawe o alimenty sad pozbawil ojca prawa do dziecka i zasadzil 800zl alimentow a przyjaciolka chciala 400zl nadmienie ze ojciec dziecka jest bezrobotny sprawa odbyla sie we wrzesniu pozdrawiam
 
Dawno temu chciałam zabrać prawa rodzicielskie ojcu Macieja, sędzina poinformowała mnie że skoro on przestaje być w literze prawa ojcem to także zwalnia się o z obowiązku łożenia na utrzymanie. Tyle z mojego przypadku lat temu kilka, prawo mogło się zmienić - nie przeczę iż mogę być w błędzie.
Kłaczek, co do utrzymywania alimentacyjnego rodziców to nie widzę takiej opcji rozsądkowo. Znam tylko przypadki płacenia na ex-żonę ale nigdy nie słyszałam aby dziecko płaciło na bezrobotnego tatusia, który ma taki kaprys. Obowiązek alimentacyjny ustaje z chwilą ukończenia 18 roku życia, bądź 24 jeżeli dziecko dalej się uczy i nie pracuje. Ojcu raczej nie przysługuje prawo do alimentów od dziecka, ale... nie chcę wprowadzać w błąd :) Co inego jest z dziedziczeniem długów po rodzicach i tutaj trzeba mocno doczytać ustawy i przepisy żeby się nie wkopać.
 
Hej Dziewczyny,
istnieje coś takiego jak obowiązek alimentacyjny na rzecz rodziców a co do kaprysów Kłaczku to niestety zalezy od sedziego - jak rozumny to każe sie gonić takiemu pasożytowi jak idiota - to zasądzi....
Basiu - robiłam tę szarlotę i najlepsza wychodziła wg mie z mąki typu krupczatka.
Ja po karmieniu młodego cycem od 19 do 1 w nocy z przerwami na siusiu - moje oczywiście i przysypianie w stylu: jedno oko czuwa dosłam do wniosku ze widocznie mam za malo pokarmu, jest za mało wartościowy ... no i na noc ma butlę ... po kilku takich karmieniach stwierdziłam że nawet na spacer nie wyjdziemy a w domu będę siedziała w pampersie :(
dziś byliśmy na szczepieniu - 5 w 1 czyli 2 wkłucia i jedna szczepionak do wypicia na rota wirusy ... jestem lżejsza - oczywiście w ramach polityki prorodzinnej - o 400 zł :-)
Młody był dzielny - natomiast nie wiem czy na następne szczepienie pójdę razem z m. bo ... popada w histerię :shocked2: Ale młody po szczepieniu jakiś taki marudnawy jest, próbowąłam mu zrobić okład z sody ale skończyło się zalaniem pajaca...
A teraz śpi :-) a ja mu mierzę co jakiś czas temperaturę :-)
pytałam znajomej - jest rodziną zastepczą i wg jej wiedzy po pozbawieniu praw rodzicielskich nadal można się ubiegać o alimenty na rzecz dziecka - ale sądzę Marzenko że nalezy dopytać jakiegoś prawnika.
 
Ostatnia edycja:
Ja Misiu mam pokarm (jak małą odstawiam na chwilkę i ścisnę to leci żwawo ;)) tylko moja córeczka zasypia traktując pierś jak smoczek. Nie mogę jej do tego przyzwyczajać, bo też z domu nie wyjdę nie mówiąc o zrobieniu czegokolwiek.
Ja niedługo idę do lekarza na pierwszą wizytę i wtedy o tych szczepionkach będziemy rozmawiać - do tego czasu muszę sobie wyrobić jakieś zdanie ;)
A przepis na "moją" szarlotkę wszyscy znają tylko ja nie znałam... Coż takiego ;)
Aniu - istnieje w Polsce obowiązek alimentacyjny dzieci wobec rodziców, tylko nie wiem dokładnie co potrzeba, żeby rodzic mógł zażądać alimentów. Ale skoro sam płacił to pewnie mógłby w określonej sytuacji "poprosić" o to samo.
Majus, to Ty już niedługo - pakuj tą torbę bo obowiązek na męża spadnie i biedny w panice nie włoży połowy rzeczy :)

A ja ogarnęłam sobie w domu troszkę, a teraz malutka mi mlaszcze a poza tym od minuty mam podejrzenie co do zawartości pieluszki, więc opuszczam Was na razie miłe koleżanki :)
Spokojnego wieczoru :)
 
reklama
Basiu jakie pieluchy zakładasz małej ? wielorazowe czy jednak typu pampers ?
ja pokarm teraz też mam ale on przy cycu wisi towarzysko i ciągnęło się to godzinami ...
wg mej znajomej 10-15 minut i koniec cycania ... a on najchętnie to by wisiał chyba 10-15 godzin z przerwami na sen, uśmiechy itd. ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry