Dobry wieczór

Kurczę, mała wczoraj i dzisiaj chyba kolki ma i w dodatku chyba ja jej zaszkodziłam

Bo i wczoraj i dzisiaj zjadłam śliwki a dziś wyczytałam, że mogą powodować kolki, ech głupia ja głupia...
Na razie małej przeszło - mamy taki sposób do wypróbowania - tatuś położył ją sobie na brzuchu - brzuchem do brzuszka - i to chyba dało efekt rozgrzewający a poza tym polecają przy kolce kłaść dziecko na brzuszku. Więc to zadziałało podwójnie - w każdym razie tak sobie myśle - ucichła prawie od razu i zasnęła tacie na brzuchu. W każdym razie jakby co - warto spróbować.
Gosiu u mnie z tym budzeniem jest tak, że nastawiam budzik - czasem sama się obudzi a czasem trzeba obudzić.
A smoczek ja na razie kupiłam jeden - na wszelki wypadek, do wózka dorzucili mi drugi, najpierw nie chciałam do smoczka przyzwyczajać ale teraz myślę, że to byłoby praktyczne, ale pluje... No nic, może się jeszcze przyzwyczai
Jeszcze a'propos smoczka - rozmawiałam z bratem i pytał czy "góralski" smoczek już dawałam (znaczy szmatkę z okowitką) - zaśmiałam się, że nie, na co mój brat ze śmiertelną powagą "A to wam jeszcze w kość nie dała"

A na serio - podobno on słyszał, że w dzisiejszych czasach ktoś podawał coś takiego dziecku
Wy tu widzę o zakupach na całego

Hmmm... Ja teraz na bieżąco muszę kupować - a to waciki a to oliwkę
Dziewczynki, wkleję tu jedno zdjęcie małej, więcej na fb, jak się księżniczka nie obudzi
Dobrej nocy życzę wszystkim
Edit: I jeszcze jedno -
Iwoneczka mi pisała, że w niedzielę idzie do szpitala a w poniedziałek ma cc, prosiła o modlitwę.
Iwoneczko, będzie dobrze
