reklama

Ciąża po 40

cześć dziewczyny,
Marzenko na dzień dziecka prezent masz:)
Basiu bardzo dziękuję za info też taką panią sobie zawezwę do domku:)
Ewa napisz coś pokrótce co tam na twoich wakacjach i czy odpoczęłaś choć trochę:)

Majuska wyspałaś się bo ja po tej jodze to słabo o dziwo i mi się znowu jakieś BZDURY śniły:(
Iwoka napisz coś jak ci po tej cc:) i zdjęcie wstaw Malutkiej:)
 
reklama
Witajcie kochane

moja córcia to istny anioł jak poszła wczoraj o 19 spac to obudziła sie o 12 , potem o 5 i spała do 8 , bawiła sie zabaweczkami w lezaczku i przed chwila zagladam do niej bo cos cicho sie zrobiło a ona sobie spi w najlepsze , jest przekochanym i grzecznym dzieckiem
Basiu
nas plesniawki tym razem omineły a nie stosuje sterylnego trybu zycia taki najnormalniejszy w swiecie
Iwonko daj nam znac jak wrócisz co u was słychac
 
Witam :)
Ale tu dzisiaj mały ruch ;)
Marzenko, ta pani, która wczoraj u nas była powiedziała, że ta pleśniawka to mogła się w szpitalu przyplątać, bo podobno z tego szpitala dzieci często wychodzą z pleśniawkami, Zobaczymy co doktor jutro powie. A dziecko rzeczywiście anioł :)

Pewnie, że tak Gosiu, parę przydatnych rzeczy powie - ja np dowiedziałam się, że same śliwki )czy w ogóle pestkowe) nie powodują kolek u dzieci, tylko wywar z ich pestek czyli kompot z niewypestkowanych śliwek może zaszkodzić a sam owoc już nie, chyba, że zjemy go z pestką (ja np lubiłam środki z pestek śliwkowych - są takie migdałowe, ale jadłam je baaaardzo dawno temu, no lata świetlne).

A moja Karolinka przesypia w dzień najwyżej godzinę, a tak to czuwa (to jeszcze ok) albo się usypiamy i ten proces to tragedia, bo co ją odkładam do łóżeczka to ona otwiera oczka :)

Życzę miłego dnia wszystkim :)
 
Dzień dobry!
Mała kima z pluszakami (z braku kota), więc zajrzałam do Was.
Misiu, super Synuś i jak dobrze się maskuje, bo absolutnienie wygląda na takiego, który dawałby popalić.
Marzenko, fajnie, że Twoja Najstarsza nieźle znosi początki ciąży, a Najmłodsza taka grzeczna.
Basiu, szybko znalazłaś rozwiązanie problemu. Teraz powinno z karmieniem być ok.
Mnie ostatnio spać nie daje impreza roczkowa.To już za półtora miesiąca. Nie wiem czy organizacyjnie podołam, a knajpa trochę drogo wychodzi.
Uciekam, bo Niunia płacze. pa, pa.
 
A mi sen z oczu spędzają chrzciny - też organizacja :) Bo P woli w domu, ale może bym go jakoś do knajpy przekonała - bo ludzi nie będzie za wiele i koszty nie byłyby takie olbrzymie, ale muszę w domu zrobić, bo tata mojego P ma chłoniaka i w związku z tym chemioterapie (na szczęście przynoszą efekty), po chemii jest szczególnie podatny na infekcje i musi unikać skupisk ludzi (jakimi bywają knajpy) I jak zrobimy w knajpie to dziadek nie przyjdzie. Więc będzie w domu. No i wszyscy muszą być zdrowi ;)
I cytując Gosię - bojam się ;) Ale mama pomoże to może damy jakoś radę.
 
Basiu ja chrzciny wszystkie w domu robiłam, obiad większy wychodził i tyle.Trzeba logistycznie się dobrze zorganizować i po kłopocie:) ciasto kup gotowe a dania jakieś z tych co się "same robią" ja chrzciny robiłam jak maluchy miały ok 2 m-cy, najważniejsze to nie dać się zwariować a P też będzie miło że w domu jak chciał:) bo mój to komunie nawet w domu chciał żeby były - no i były:) a jak mama ma ci pomóc......to wygrana jesteś! nawet na spacer pójdzie a Małą a ty w tym czasie ogarniesz więcej:)
 
ech Dziewczyny ... ale temat zapodałyście :-( chrzest ...
Nie mamy nawet pomysłu na rodziców chrzestnych :-( i to jest najgorsze w tym wszystkim... Tzn. ja mam pomysł ale kościół mego pomysły nie poprze gdyż mój "pomysł" nie posiada ślubu kościelnego :-(
A sama impreza tylko w knajpie. Nie mam siły robić zakupów, gotować i jeszcze ogarnąć chałupę - a mogę liczyć tylko na siebie i swego m. No i jeszcze jedna zaleta knajpy: przystawka, danie główne, deser i koniec imprezy ... U mnie w pracy laski robiły i w domu i w knajpie - koszty mimo wszystko porównywalne.
 
misia nic sie nie martw u mnie tez nie było slubu koscielnego bo zyje w grzechu według kosciola ale dziecko bez problemu zadnego ochrzcili , tylko chrzestni musieli byc odpowiednimi katolikami popartymi karteczka z koscioła
 
reklama
Wróciłam właśnie z wizyty, z małą wszystko dobrze, serducho bije jak należy, ilość wód w porządku, a moja szyjka prawie zgładzona i mam 1,5 cm rozwarcia, może to już niedługo.....

U nas też problem z chrzestnymi będzie, my również nie mamy ślubu kościelnego, ale jeszcze nie myślałam za bardzo o chrzcinach, przyjdzie odpowiedni dzień to się wymyśli co i jak, na pewno będę robić w knajpie, w domu nie mam warunków, mamy małe mieszkanko...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry