kłaczek
Fanka BB :)
Misia, nie przymarzly - przyspaly.
Ja sobie wczoraj poszalalam... Tzn. zadzwonila mama Jenny, czy nie moglabym bo oni by chcieli na imprezke wyskoczyc... Moglabym. Mala obudzila sie o 1:00, co nie jest normalne. Myslalam ze bedzie plakac, ale nawet nie - pytala o mame, powiedzialam jej ze mama niedlugo wroci, troszke sie oczka przyszklily, ale spytala o siostre i jak jej pokazalam spiaca w salonie na kanapie, to sie uspokoila zupelnie. No, starsza zwykle jak jestem, to idzie spac w salonie bo sobie gadamy dokad nie zasnie. I tak sobie pozniej siedzialam prawie 2 godzinki, konwersujac z poltoraroczna dziewuszka, az wrocili jej rodzice, bo do lozeczka nie chciala isc, wybudzila sie, humorek zlapala promienny i w ogole "zywczyk" taki, ze tylko chrupac. Eh, slodzizna...
Ja sobie wczoraj poszalalam... Tzn. zadzwonila mama Jenny, czy nie moglabym bo oni by chcieli na imprezke wyskoczyc... Moglabym. Mala obudzila sie o 1:00, co nie jest normalne. Myslalam ze bedzie plakac, ale nawet nie - pytala o mame, powiedzialam jej ze mama niedlugo wroci, troszke sie oczka przyszklily, ale spytala o siostre i jak jej pokazalam spiaca w salonie na kanapie, to sie uspokoila zupelnie. No, starsza zwykle jak jestem, to idzie spac w salonie bo sobie gadamy dokad nie zasnie. I tak sobie pozniej siedzialam prawie 2 godzinki, konwersujac z poltoraroczna dziewuszka, az wrocili jej rodzice, bo do lozeczka nie chciala isc, wybudzila sie, humorek zlapala promienny i w ogole "zywczyk" taki, ze tylko chrupac. Eh, slodzizna...
