Dzien dobry dziewczyny!
Milego dnia kobiet!
Ja wczoraj zaliczylam jakis najwiekszy zjazd w tej ciazy i chyba od lat. No regularnie ryczalam i wszystko bylo beznadziejne. Zauwazylam takie zjazdy jak jestem zmeczona, a wczoraj duzo milam na glowie i nie dopilnowalam robotnikow-czegos tam nie domalowali i moj mial do do mnie zal. Do tego mam na buzi jakas wysypke -okropna. Wygladam z nia fatalnie. Czy macie jakies problemy z cera? Ja mam sucha skore, wysypki na buzi i dekolcie, a wczoraj mi pekl kacik ust. Moze wysypki mam od nadmiaru nabialu, bo w ciazy mam na niego ochote, a wczesniej jadlam b.malo. podejrzwam tez zmiany hormonalne, bo wysypka jest na policzkach. Biore tez witaminy wiec skad te zajady? Normalnie wzielabym duza dawke vit.B2, ale w tym stanie sie boje. Wczoraj wieczorem "z pewna doza niesmialosci"wzielam jedna tabletke, dzisiaj wezme druga

. Az sie ciesze, ze za tydzien ide do lekarza i robie wyniki, bo moze brakuje mi zelaza lub czegos. Czy myslicie, czy jest sens isc z buzia do dermatologa? Przeciez sterydow ani wiekszosci lekow w ciazy nie mozna, a nawet jak nie jest bezwzglednie konieczne to i tak balabym sie smarowac...