reklama

Ciąża po 40

Witaj Muma :)
Zostań z nami, na pewno niedługo będziesz się cieszyć fasolką a póki co - my o pierwsze maleństwo, które niestety straciliśmy, staraliśmy się trzy czy cztery cykle. A Karolinka od pierwszego razu w zasadzie - po laparoskopowym usunięciu torbieli, jak tylko dostaliśmy zielone światło na przytulanki to od pierwszego razu zaskoczyła :) Tak, że głowa do góry :)
Do chirurga wybieramy się w przyszłym tygodniu, mamy namiary na dwóch z Prokocimia, tam nie wyznaczają wcześniej terminu wizyty, tylko trzeba przyjść i czekać (nawiasem mówiąc do d..y organizacja) Tylko muszę małą do zdrowotnego zgłosić, bo będą się czepiać a po co mi to. W poniedziałek idę do pracy zatem a w któryś następny dzień do chirurga. Oczywiście napisze co powiedział, ale obawiam się, że podejrzenie się potwierdzi... Boję się...

A moja mała taka ruchliwa była jak była malutka - też był problem na usg (wtedy sobie ten węzeł zrobiła) a jak już podrosła, to nawet w normie, ani za dużo ani za mało :) Nie dokuczała. Za to teraz...

Ło matko, co za sen Majuska, brrr... Ale to tylko sen. Ale ja dawno w kinie nie byłam, jojoj. Ciekawe, kiedy się wybierzemy...
 
reklama
Jezukolczasty... z tym piciem to mi wczoraj poszlo... Jak zwykle pije naprawde niewiele, tak wczoraj wydoilam normalnie kawke (po litra), potem herbatke (j.w.) i dorwalam sie do soczkow - litr karotki, litr ananasowego i poprawka z pol litra pomaranczowego. Jakas masakra. I w dodatku ja nie znosze pomaranczowego soku! Chodzil za mna i sie doczekal - ryja mi skrecalo i pilam dalej. Co to dziecko ze mna robi?

Rajmund mnie wczoraj zdenerwowal okrutnie... Przyszedl wieczorem z warsztatu, wygladal jak 7 nieszczesc i osma bida, tylko poprosil o cos do popicia zeby procha lyknac i poszedl spac. Glowa go bolala. Odczekalam, polazlam za 2h na gore, zmierzylam mu cisnienie - 88/62.:szok: Rany boskie!!
 
Kłaczek - trafiłaś z repertuarem w 10tkę !!! Ja chciałabym nadmienić, że mojego M poznałam w chórze szkolnym i ten utwór, przynajmniej pierwszy, mieliśmy w repertuarze :-D:-D Zróbcie listę kto co pije, ale domyślam się, że w większości to będą soczki i koktajle bezalk , hihihi ;-)
Bardzo dziękuję za miłe przyjęcie , ja podpisuję trochę z pracy, na pewno będę tu zaglądać do Was często , dziś już się niedługo zbieram bo lecimy z M na powtórkę badania nasienia. Chłopy to nawet badania mają przyjemne , nie ? ;-)
 
Kłaczek to za niskie ciśnienie ale lepiej takie niż za wysokie, bo niskie nie skońćzy się udarem... Mierzyłaś rano? chłopy mają to do siebie, że jęczą przy skaleczeniu ale jak są powaznie chorzy to olewają temat:(
Po takiej ilości soków to chyba z kotem spędziłaś pół nocy na kibelku:-)
Muma jesteś naiwna:))) najmłodsza biega po piwo, wino i nalewki:-) żadnych soczków i koktaili... no chyba że koktail będzie z dodatkiem wódeczki:)))
 
Ostatnia edycja:
Muma, ciesze sie ze repertuar podchodzacy, chcialabym zobaczyc "Jolke" po trzech rundkach dookola ratusza.:-D
Anka_d, Rajmund z tych niejojczacych jest. On potrafi "sprawy kregoslupowe" przechodzic bez jeku, przy okazji przeziebien to ja klne na zatkany nos, on spoko. Wiesz... On juz i zapalenie zoladka przechodzil i pol roku slepy byl w przebiegu toksoplazmozy i nikt nie wiedzial co jest grane, mial pekniety kregoslup, polamane kolano - gdyby sie chcial nad soba uzalac, to by w psychiatryku skonczyl. Niskie cisnienie tez jest do kitu - zagraza sercu. W zasadzie jesli rozkurczowe spada ponizej 70, powinno sie temat leczyc.
Co do kibelka to i owszem - biegalismy z Tyskiem co chwila.:-D
 
Kłaczek no właśnie o to mi chodzi... chodzą bez jęku gdy sprawa jest powazna, podobno dlatego by nas nie martwić... Tylko gdy krew leci z zaciętego palucha to jest panika i szukanie plastra.
Robert jest byłym karateka full kontakt, wiesz jak wygląda układ kostny takiego człowieka? Połamane i źle zrośnięte żebra, kolana to ruina w każdym calu, łeb potrzaskany i blizna na bliźnie:( Mało to razy zbierałam go z podłogi bo nagle dostawał paraliżu nóg i kiwał się nie mogąc wstać, eshhh a gdy się pytam czemu jakiś taki nie w sosie to mówi mi, że trochę zmęczony i tylko patrzę gdzie się trzyma bo wiem że boli. Staram się robić jakieś okłady, maści i to najlepiej gdy śpi bo wtedy nie krzyczy na mnie że się nad nim trzęsę:baffled:
 
No, to Rajmund przynajmniej nie zgrywa twardziela... Mowi jak go boli, melduje ze go "cos bierze" itd., ale po prostu nie jojczy i nie umiera. To ja zauwazam przylepiony gdzies plaster bo sie ciachnal lub oparzyl - takie rzeczy w ogole pomija. Na szczescie jak ma brac leki to nie marudzi tylko lyka o ile pamieta. Jak na faceta, naprawde jest pod tym wzgledem ok.;-)
 
Mój m. kiedyś powiedział że on to lubi chorować bo wtedy się nim opiekuję ... gotuję mu to co lubi i robię herbatkę z miodkiem ... pomijam, że wówczas jest do zabicia ... :baffled:
 
Zawsze włazimy na forum w tym samym czasie Misia:))) Pewnie dlatego że to już po obiedzie i pora na popołudniową kawę lub herbatę:) Mnie się slepia zamykają same z siebie i robią klik-klik więc chyba strzelę kawusię...
Robert lubi mieć tylko grypę bo wtedy aplikuję mu grzanca z piwa i jajeczka, którego bardzo lubi i nie krzycze na niego że piwko sobie popija zamiast zabawiać mnie rozmową;-)
 
reklama
no to mniej więcej jak u mnie :-D piwo grzane albo wino ... robię mu gorąca kąpiel z olejkiem sosnowym albo eukaliptusiwym co też jest fajnuśne :-D a teraz czekam na m. bo lecę na siłownie :szok::szok::szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry