reklama

Ciąża po 40

Oczywiście jak mnie nie ma to Majuska musiała wybrać się do szpitala, do końca niedobra z niej kobieta:))) Majuśka trzymam kciuki, wszystkie trzymamy i mocno ściskam Was obie. Czekamy na wiadomości:-D

Odsapnę chwilę po pobycie we Wrocławiu i zerknę później na spokojnie bo widze że z racji wolnego wszystkie dzisiaj jesteśmy tutaj:)
 
reklama
Aniu zazdroszczę Ci tego Wrocławia, byłam we Wrcoku ostatnio pamiętniego dnia kwietniowego ... cudne miasto ... i takie klimatyczne :-D jak będę raz następny - może uda mi się bez Kubów :-D to wyruszę szlakiem krasnali :-D
u mnie egzekucja odroczona i jutro zamiast na siłownie albo na kije (samobije) jadę do swej matki ...
I znów będe miała klawą niedzielę ... aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaauuuuuuuuuuuu:-(:-(:-(:-(:-(
 
dziewczyny ja wciąż w domu.....
Wcześniej rozbolała mnie strasznie głowa i poszłam na chwilę sie położyć, jak się położyłam to zasnęłam, skurcze się uspokoiły:baffled:, tzn. nie do końca bo wciąz jakies mam, ale nie są regularne i sie nie nasilają, cały czas coś ze mnie wyłazi, tak więc czekam wciąż.....dzięki sedeczne za kciuki..jak będe jechac na pewno tu napiszę :))))
 
Ostatnia edycja:
anka - zazdroszczę, ja jak przylatuje do Wrocka (przeważnie na dwa tyg. w roku), to mam tyle spraw do załatwienia, że nie pamiętam juz kiedy ostatni raz byłam w Rynku, a tak mi się marzy, żeby z koleżankami odwiedzić jakiś miły Pub...
 
A jak przyjadę ze skurczami co 15, 20 minut to mnie zostawią, czy wywalą??? Kurczę może ja potrzebuję jakiegos dopalacza na te skurcze?? te gluty wciąz ze mnie wyłażą....to tak ma być??? ten czop to jak długo wyłazi?? A wogóle to te skurcze na razie jakos strasznie nie bolą, bardziej niz te wcześniejsze, ale spoko....
 
Majuska wiesz że ja miałam cesarkę i się nie znam ale może jedź do tego szpitala ... nie żebym chciała Cię wygoniać ale jak się za późno zgłosisz i nie dostaniesz znieczulenia to Gosia ma rację ... co tutaj napiszesz ... no co :-D całusy poza tym :*
A mnie się bardzie "podobał" bardziej mną wstrżąsnął ... "Wszyscy jesteśmy chrystusami". Dzień świra - uśmiałam się po pachy ale ... ;-)
Spadam do ssaka :-D
 
Uwielbiam Wrocław, w końcu to moje miasto:) ale dziś byłam ma cmentarzu na grobie Mateuszka i jakoś mi tak... to pierwszy listopad gdy odwiedzałam grób synka:( Wróciłam ugnieciona jazdą samochodem, sportowe wozy nie bardzo się nadają do jazdy dla baby z brzuchem (choćby niezbyt wielkim) i zmęczona psychicznie więc połozyłam się na chwilkę i zasnęłam.
Majuśka nie bardzo już pamietam jak było ze mną, ale na pewno nic nie leciało - chlusnęły wody płodowe i dwie godziny później Maciej był na świecie więc może jednak jedź do szpitala? jakby co wrócisz do domu na noc i już a będziesz spokojniejsza...
Katrina rynek jest coraz łądniejszy, z roku na rok nabiera barw ale powiem Ci, że rzadko tam bywam a już w pubie to w ogóle:) Przedepczę czasami przez plac Solny czy Świdnicką pozałatwiam co muszę i wracam do domu. Za dużo ludzi, turystów i ten ciągły pośpiech... wolę wrócić na spokojne Sępolno a juz najbardziej na swoją wieś:)))
 
Dzień dobry (dobry wieczór?):-)
Zacżęłam podczytywac Was od niedawna,bo jakoś niedawno trafiłam na ten wątek.Głównie "siedzę" z Październikówkami 2010.Mam 43 wiosny i roczną córeczkę Amelkę,oraz dwóch dorosłych synków:-).
Ale Majuska pyta,to może pomogę.
U mnie było podobnie.Ale skurcze zaczęły sie po południu,a dopiero po 2.00 w nocy pojechalismy do szpitala,bo nie chciałam tam "kwitnąć"- wolałam sobie w domku posiedzieć.Ten czop to podobnie u mnie wyglądało- taki sluz co chwile,krwią podbarwiony.Jak mnie zbadali na IP,to mimo skurczów co 5 minut ,miałam tylko 2 cm rozwarcia:baffled:.Amelka urodziła sie o 7.45 rano.
Myślę,że jak skurcze są reguralne,to nie każą wracac do domu,tylko zostawią w szpitalu.
Trzymam kciuki za szybki i bezbolesny poród,no i żeby Dzidzia się zdrowa i sliczna urodziła:***
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry