reklama

Ciąża po 40

No to pieknie narobiłyscie tymi przepisami a mi sie tak cholernie chce ciasta i ogólnie cos słodkiego , zawsze cos takiego sie ze mna dzieje przed okresem , posłałam córke do sklepu bo rozerwie mnie zaraz
 
reklama
Marzena, z czystego skapstwa pieklam. Drozdzowka, taka normalna jak w PL, w piekarni kosztuje 0,7 funta. 0,9kg masy makowej 1,9 funta - do tego troche maki, jajka, drozdze, mleko i mam wiadro drozdzowek. No, sknera jestem.
 
Witajcie dziewczyny :)
Miałam gości, niedawno poszli sobie a ja nadrabiam zaległości ;)
Najpierw może do Emilki - witaj, cieszę się, że nareszcie pojawił się ktoś z Krakowa :) Ja oczywiście mogę polecić moją gin z całego serca, ale czy ona prowadzi trudne ciąże - nie wiem niestety. Ja do niej "przeprowadziłam sie" po stracie pierwszej ciąży właśnie, ale ta druga poza drobnymi problemami na początku przebiegała bez zarzutu w zasadzie. Tu jest kilka opinii o mojej gin, ja mam podobną :) Joanna Korabel Bardzo dobry ginekolog, Kraków - opinie o lekarzu - Ranking Lekarzy
Amniopunkcji nie robiłam, bo badania z krwi i usg wyszły dobrze a a bałam się tego ryzyka, o którym pisała Kłaczek a urodziłabym tak czy inaczej.
Marzenko, Majuska śliczne dzieciaki :) A Twoja Pati Majuś też już "wydoroślała" ;) I mam wrażenie, że troszkę do mojej zołzy podobna, mam nadzieję, że nie z charakterku ;).
Wy dzisiaj o jedzeniu :) Zupę gyrosową zrobię na 100% I resztę przepisów też wypróbuję, tylko nie wiem kiedy... może coś na Święta... Ja dzisiaj piekłam taki placek, który mama często w dzieciństwie nam piekła i udało mi się odtworzyć tamten smak - to kruche ciasto kakaowe z masą z serków homogenizowanych o delikatnym cytrynowym aromacie - w skrócie sernik z serków homo :) Wszystkim smakuje :)
Idę spać teraz, bo nie wiadomo ile snu będzie mi dane - nasza mała ostatnio około 2 w nocy ma ochotę na dwugodzinne gry i zabawy :)

Buziaki, pozdrawiam Was :)
 
Witam z kawą :)
Dziś gosci będę miała, zapowiedzieli się wieczorem wczoraj i dobrze że mam dużo obiadu i ciasto... Jak znam życie to przenocują u nas, bo wszędzie daleko z naszego domku a coś się zapowiedzieli ż będą opijać moją księżniczkę :))
Miłego dnia!
 
Marzena ja sie po prostu jeszcze nie wyzbylam nawyku przeliczania na PLN. W zw. z tym wiele rzeczy jest koszmarnie drogich, zwlaszcza zarcie - chleb od 90pi w gore? No, jak sie przeliczy to masakra. Jak sie pukne w leb to nie przeliczam, ale akurat drobne pieczywo faktycznie jest drogawe bo to polska piekarnia. Naprawde polska, prowadza ja Polacy i o ile za chleb nie moga sobie pozwolic ryknac bo po prostu ludzie by nie kupili, o tyle drobne pieczywo... Uff... Zwykle bulki po 30pi, drozdzowki po 70, ciastka typu eklerki (fakt, wielkie) po 1,30. Pieczywo maja pyszne, "montowki" jak w kraju, reszta wyglada jak w Polsce (slodkich nie probowalam ze wzg. na zgage po), ale ceny wyjechali w kosmos bo po prostu nie ma konkurencji. A u nas nie ma tak ze sie kaska sra - wynajem domu i rachunki i poszlo! Na takie normalne zakupy po prostu juz trzeba uwazac, zwlaszcza majac w perspektywie potomstwo. Przeciez dziecko tym sie rozni od dojarki elektrycznej, ze ta ostatnia po 20l sie wylacza...;-) Z reszta... Ja przyzwyczajona do skromnych srodkow wiec nie boli. Kwestia opykania gdzie co nalezy kupowac.

Kłaczek - nie jesteś skąpa, tylko ekonomiczna - ja czasami nie jestem leniwa tylko energooszczędna.
Boskie! Kupuje!

Barbara, przepis sie nalezy! W temacie rzeczy odtworzonych... Jako berbec bardzo nieletni, uwielbialam cos, co nazywalismy "legumina grysikowa" i co bylo specjalnoscia mojej babci. Zawsze jak nam cos dobrego babcia proponowala, to chcielismy to i ona nam to robila. Dosc szybkie bylo. Pyszne - slodkie bardzo, biszkoptowe, nasiakniete mlekiem... Babcia zmarla, kiedy mialam 10 lat - jedyne co pamietalam z "procesu produkcyjnego", to ze to piekla w piekarniku, a potem zalewala mlekiem... Pytalam mame, ale ona tego nie znala (babcia ze strony taty), jakos sie nie zgadaly o przepis, a potem bylo juz za pozno... Czyli babcia wziela go ze soba... Udalo mi sie. Polega to na utarciu jakby biszkoptu z jajek, cukru i... grysiku, upieczeniu go (wyjdzie taka decha ze mozna zabic) i zalaniu wrzacym mlekiem na blasze. Mleka tyle ile biszkopt wypije. Proste i... smak mojego dziecinstwa.

Oj, Anka... U nas tez sie zapowiadaja... Kurcze, chlopaki na zakladzie powiedzieli Rajmundowi juz dawno, ze jak cora to flaszka, jak syn to 2, a oni przynosza po tyle samo od kazdego. Pol zakladu kibicuje. Kiedy bylam pierwszy raz w ciazy, moja *******a kochana w tej euforii pochwalila sie wszystkim jak leci, wiec jak poronilam, to musial odkrecic. Za drugim razem z kolei, w grudniu bylismy razem na zakladowym "oplatku" i odmawialam alkoholu, a jak pytali czemu to po prostu mowilismy, wiec tez wiedzieli... Wiedza wiec, ze to nasze 3 podejscie i mamy sporo kibicow... Nie wiem kiedy oni chca ochlaj urzadzic bo maja zapowiedziane, ze tu nie ma bazowania w szpitalu az tatus wytrzezwieje, a jak wrocimy z malym do domu to dokad on nie okrzepnie troche, zadnych gosci stadnych nie przyjmujemy.

KOCHAM TEGO GOSCIA! http://www.youtube.com/watch?v=Cw2iHSQP21g
 
Ostatnia edycja:
reklama
Heloł :)
Kawy na razie ni robię bo ekspres ryczy a dziecko mi tu śpi, ale mam pyszną zieloną herbatę :)
Aniu, skąd ja to znam :) U nas też goście często nocowali (dopóki się Karolinka nie urodziła - pewnie za jakiś czas wrócimy do zwyczaju) - bo my niby w Krakowie, ale u nas to już wrony zawracają. Mamy jedną kuzynkę, która była u nas już ładnych kilka raz i za każdym razem błądzi :) Ale ona to już ma wybitne zdolności.
A u nas Kłaczku z grysiku to grysik na gęsto jedliśmy, taki gęsty, że nożem można było kroić, polany masełkiem roztopionym, cynamonem i cukrem. Mmmmmm... Jak ja to uwielbiałam... Hmmm, przypomniałam sobie o tym, zrobił mi się apetyt a teraz nie jem mleka.

A oto przepis, naprawdę polecam :) Na blachę 22x26cm
CIASTO

SKŁADNIKI:
1,5 szklanki mąki
0,5 szklanki cukru pudru
2 żółtka (białek nie wyrzucać – przydadzą się przy serkach)

20 dag masła (może być kasia)
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki kakao

Podane składniki posiekać a następnie zagnieść w kruche ciasto, podzielić na pół i schować do zamrażalnika na tak długo, żeby cisato zrobiło się bardzo twarde (ok. 2 godziny)


MASA SEROWA
SKŁADNIKI:
3 serki homo naturalne (ja daję więcej, bo to stary przepis a dawno serki były większe ;)
pół szklanki cukru pudru można ciut więcej ale nie za dużo – najlepiej sprawdzić gotową masę)
2 żółtka
4-5 łyżek wiórków kokosowych
2 łyżki wiórków kokosowych
1 olejek cytrynowy
1 łyżka mąki ziemniaczanej

4 białka

Z podanych składników (oprócz białek) utrzeć masę – składniki dobrze się łączą przy mieszaniu nawet zwykłą łyżką. Jak już masa będzie w miarę jednolita, ubić białka na sztywną pianę, dodać do masy i delikatnie wymieszać.

WYKONANIE CAŁOŚCI
Jedną część ciasta wyjąć z zamrażalnika i zetrzeć na tarce o grubycho czkach na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę, następnie wylać masę serkową i na to zetrzeć drugą połowę ciasta


Piec około godziny w piekarniku 180-200 stopni.
Po upieczeniu polać polewą czekoladową, posypać wiórkami kokosowymi czy coś innego :)

Miłego dnia, buziaki




 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry