K
Katijah
Gość
Moi rodzice bardzo się cieszyli z każdej i bardzo przeżyli ostatnią stratę
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Może faktycznie poczekacie jeszcze troszkę i będzie donoszona WalentynkaKiedy trzeba było siedzieć spokojnie w brzuchu, to jej się chciało wychodzić, a teraz kiedy może wyjść, to sobie siedzi spokojnie, a przecież na pewno jest jej już niewygodnie...
Bardzo dobrze się czuję, żadnych skurczy, nic nie mam, codziennie chodzę na spacery, czytam itd, taki spokój mnie ogarnął, że nawet póki co, przestałam się bać porodu, a przecież to mnie niedługo czeka.
Teredka, oby szczepienie nie bolało za mocno maluszka...❤
Teraz to wielki szok. Ale jak potem zobaczą maluszka to będą wszyscy zakochaniCześć dziewczyny u mnie dzisiaj 14tygodni i 2 dni i ciągnie się ta ciąża strasznie.Narazie wszystko Ok i postanowiłam podzielić się wiadomością z moja mama .Ponieważ na stałe jestem w Norwegii to nikt mnie jeszcze nie widział z rodziny oprócz dzieciaków i męża .I tu zaczęły się schody nie wiem jak u was ale moja mama przyjęła to gorzej niż jakbym miała raka ,mam nadzieje ze się oswoi bo nie pomaga nic a nic.Napiszcie proszę jak cieszyli się wasi rodzice bo może to tylko pierwszy szok i później będzie lepiej![]()
Ja nie będę miała problemu z rodzicami. Mamy już nie mam, a z tatą nie utrzymuję kontaktu - ale kiedyś jak urodziłam drugie dziecko to mi powiedział, "żebym się więcej nie dopuszczała do dzieci". Mówiłam Mu, że będę miała czworo dzieci i myślał pewnie, że żartuję. Teraz pewnie jak Mu powiedzą wnuczki, to nie będzie zadowolony, ale mam to gdzieśCześć dziewczyny u mnie dzisiaj 14tygodni i 2 dni i ciągnie się ta ciąża strasznie.Narazie wszystko Ok i postanowiłam podzielić się wiadomością z moja mama .Ponieważ na stałe jestem w Norwegii to nikt mnie jeszcze nie widział z rodziny oprócz dzieciaków i męża .I tu zaczęły się schody nie wiem jak u was ale moja mama przyjęła to gorzej niż jakbym miała raka ,mam nadzieje ze się oswoi bo nie pomaga nic a nic.Napiszcie proszę jak cieszyli się wasi rodzice bo może to tylko pierwszy szok i później będzie lepiej![]()
Przykre że ludzie potrafią być tak wredni.Ja nie będę miała problemu z rodzicami. Mamy już nie mam, a z tatą nie utrzymuję kontaktu - ale kiedyś jak urodziłam drugie dziecko to mi powiedział, "żebym się więcej nie dopuszczała do dzieci". Mówiłam Mu, że będę miała czworo dzieci i myślał pewnie, że żartuję. Teraz pewnie jak Mu powiedzą wnuczki, to nie będzie zadowolony, ale mam to gdzieś.
Jak np o trzeciej ciąży powiedziałam mojej szefowej w pracy państwowej, to powiedziała, "że po mnie trzeciej ciąży się nie spodziewała i że zatrudni kogoś bez macicy". Teraz, jak powiem o czwartej ciąży (obecnie mam 6t3d) za jakiś czas to mój pracodawca chyba dostanie zawału, ale też mam to w d....
Nie przejmuj się mamą ani żadnymi innymi osobami, które negatywnie będą komentować Twoją ciąże - to Twoje ciało, Twoja decyzja i Twoje życie![]()