No mam nadzieję, że to o te skoki rozwojowe chodzi i lada chwila mnie zaskoczy. Pediatra trochę mnie ostatnio wkurzyła bo poubierała sie w maski, przyłbice, czepki, fartuchy, kalosze i co tam jeszcze miała pod ręką i ta wizyta może z 5 minut trwała. Nie wiem nawet czy w tym wszystkim co miała na sobie to go dobrze widziała

Generalnie jest zapóźniony o 2 miesiące, dobrze by było poćwiczyć żeby mu pomóc.
Na moje oko ma słabą prawą stronę, nie obraca się, sięga po zabawki ale bez szału i nie przekłada z ręki do ręki. Ręką sięga do kolana, stopy nie złapie, tyłek ledwo podnosi, taki ociężały jest a waga w normie, nie jest gruby ani duży. Tak jak pisałam Mai wszystkie moje dzieci wcześniaki i wszystkie wolno szły do przodu ale z nim to co innego, wyczekany, wystarany i pod czujną obserwacją