Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Jaka rozkoszna , cudna
Cudownie się to czyta [emoji3590]To może i ja do was dołączę, bo miło tu u was. Czytam już jakiś czas, dodaję sobie otuchy. Mam 44 lata we wrześniu skończę 45. Na pokładzie czwarte dzieciątko. Nawiasem mówiąc drugie po czterdziestce. Starsze 19 syn i 17córa, młoda w tym roku skończy 5. Teraz 13+3. Czyli na urodzinki będzie prezent. Do tego 4 koty w domu. Jednym słowem pełna chata. No i mąż. [emoji4] Dobrze że jesteście na ogólnym forum a nie na jakimś zamkniętym, bo pewnie bym was nie spotkała. Dobrze sobie przypomnieć co mnie jeszcze czeka... Też boję sie tego gadania wszystkich wokół choć tak naprawdę przecież macierzyństwo jest piękne, a to ze w tym wieku jeszcze się może i chce to powód do dumy a nie wstydu.
Potrafi psychicznie przeorać jeśli się chce karmić piersią a z jakiegoś powodu nie idzie...Dziękuję,że to napisałaś!! Ja chcę do końca tego tygodnia dociągnąć i daję sobie spokój, no chyba, że w tym czasie hakiś cud się zdarzy i moje cycki buchną mlekiem jak gejzery,inaczej ja pasuję...
Od laktatora užywanego co 2-3h, brodawki mnie gorzej bolą, niż wtedy jak miałam je poranione zaraz po porodzie, gdy malutka ssała je non stop!
Biorė médicaments, piję wodę litrami, herbatki , sratki, a to nic nie daje. Córka moja ssie prze 30-50 min, a potem płacze z głodu i jest w stanie wypič nawet 90ml mleka z butelki[emoji16][emoji123][emoji2368]....lekarz kazał nam dać jej w butelce 90ml, żeby się przekonać ile z tego wypije...., wypiła wszystko jednym duszkiem[emoji2956][emoji10]. Moja mama się śmieje i mówi, że biedne dziecko bon siė, że znowu ją bėdziemy głodzić, to robi zapasy[emoji2356][emoji2356].
Ja też bardzo chciałam piersią karmić, właściwie w ogóle nie wzięłam pod uwagę, że może się inaczej stać i trudno mi było i jest zaakceptować ten fakt..., ale dosyć tego cyrku, tak postanowiłam wczoraj wieczorem.
Czytałam jakiś czas temu o tym...albo coś podobnego. Że jest to najczęstsza mutacja i ma ją duży procent społeczeństwa.Hej
Dziewczyny wracam od endo. Pokazałam mu wyniki trombofili, powiedział, że vleiden w hetero jest ok gorzej jakby był w homozygocie i zdebialam gdy powiedział, że mutacje MTHFR to Komercja!!!
Ponoć afera była jak poznańska klinika ginekologiczna za duże pieniądze robiła wyniki na te mutacje i leczenie, nawet znana hematolog wtedy się odezwała na forum....
Co do tsh też nieprawda jest, że ma być w okolicach 1. Nie ma znaczenia przy staraniach czy masz 1 czy 4 do 4 jest prawidłowe.
O matko nic nie wiemOglądałyście konferencję znowu nas zamykają.
Dobrze że małej buty kupiłam resztę przez internet ogarnę.
Ale coś mówią że jak to nie pomoże to to przedszkola i żłobki też zamkną.
Mojej dziś już 3 miesięcznej córeczce nie podawałam żadnych kropelek na brzuszek. Ani probiotyków żadnych.Nadgonić Was nie ma szans jak się tylko na dzień forum opuści [emoji16]
Witajcie Dziewczyny nowe tutaj! [emoji847]
Mam pytanie o kropelki na brzuszek, kolki, pierdki.
Dzisiaj coś widzę, że pierdki ciężko idą. Czy podajecie coś?
Pediatrę mamy dopiero końcem miesiąca
Pewnie chodzi o Sab Simplex.O i ja się podepnę pod pytanie co na kolki, bóle brzuszka. Ten czas jeszcze przede mną , ale mojej siostry dzieci miały okropneee kolki do 7 miesiąca. Znajoma mówiła o jakichś rewelacyjnych kroplach dostępnych w Niemczech [emoji848]
Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisałaś [emoji3590]@Magdalena76 witaj, jesteś z mojego rocznika. Czytając Twój wpis przypomniała mi się moja historia z przed prawie roku. Moja panika była ogromna. Do tego mylnie postawiona diagnoza na pierwszych prenatalnych była ogromnym stresem. W grudniu urodziłam śliczną zdrową kruszynkę, która jest teraz oczkiem całej rodziny i nowym sensem mojego do tej pory już ułożonego,prawie że nudnego życia . Nie brakuję mi sił, jestem bardziej wypoczęta niż przy tamtych dzieciach, bo priorytety już inne. Nauczyłam się odpuszczać, cieszę się macierzyństwem . Pewno gorzej będzie jak trzeba będzie za nią biegać cały dzień, ale nie martwię się na zapas [emoji6]
Ludzie..strasznie się wstydziłam że trafiło się na stare lata, teraz mam to gdzieś. Z dumą spacerujemy z wózkiem i czasem śmiać mi się chcę jak widzę miny znajomych którzy dowiadują się o dziecku. Nikt w oczy nic złego nie powie, a co tam gadają to mniejsza o to.
Życzę Ci radosnej i "nudnej" ciąży