reklama

Ciąża po 40

Majuśka to Ty się dziwisz, że Pati marudna? Zapakowałaś jej 5 szczepionek, dawka solidna i dziecko biedne walczy z zarazkami... Do jutra powinno przejść i tylko ewentualnie mała może być leciutko osowiała ale bez gorączki czy płaczu.
Marzenko niby wiem, ale.... nie znoszę wałkować ciasta:) farsz i klejenie to pikuś tylko ten wałek:eek: Gdyby mozna było kupić smaczne ciasto w formie naleśnika to pewnie bym zrobiła ale tak odmawiam. Robert już się pogodził z brakiem pierogów w tym roku bylebym bigos zrobiła w drugi dzień świąt
wink2.gif
 
reklama
Anka, Rajmunda to i chorego ja w lozku nie widze, jesli nie jest chory obloznie. Krew by go zalala, a mnie przy nim, ale moglby sie powygrzewac jednak bo jak sie "doprawi" to diabli wiedza czym sie skonczy.
Marzena, z rzeczy na "p" to tylko paracetamol.:-D
Majuska, tak szczerze mowiac to porod moglabym sobie darowac - znam, przerabialam i jakby sie dalo przespac to jestem za. Owszem, jest to przezycie, ale moj pierwiastek masochistyczny jest zbyt watly. Co nie zmienia fakty, ze juz nie moge sie naszego "baczka" doczekac.

Walkowac moge. Klejenie jest nuuudneeee...
 
cześć dziewczyny, nic czasu nie mam i zmęczona....wrrrr jestem Mała wieczorem po kąpieli nie chce zasnąć! cały dzień grzeczna jak Marzenkowa:) a po 19 awantura do 22-23 no nie wiem co ona sobie myśli ale nie podejrzewam jej o złe intencje tylko nie potrafię załapać o co jej chodzi:-( podaję 90 ml na dobę mieszanki bo nie przybierała jak wam wcześniej pisałam a dzisiaj byłam u dochtorów i nagle mega skok w wadze już ma 3100:):) laktacją jak najbardziej w porządku już się chyba przyzwyczaiła do tej zmiany jak tak dalej pójdzie to mam odstawić te butlę. W sumie to sie bardzo cieszę bo mleczko z cycka pije a jedna butla na dobę to chyba nie jest źle tym bardziej że w perspektywie mam odstawienie dziewczyny nie podczytałam was już bo ni mom siły:szok: jadę jeszcze wieczorem po jakie prezenta bo kupuję tak na raty że masakra jakaś:) mam nadzieję że wszystko u wszystkich ok całuję was mocniutko i idę kąpiel szykować a po kąpieli pewnie sceny dantejskie będą się działy no ale to już T wróci:-p jak chora jestem to małej nie zaszkodzę cyckiem? Majuska ty masz podobny problem z zasypianiem ....o co tym maluchom chodzi że wszystkie zaśnięcia w ciągu doby spoko a to po kąpieli NIE kurka wodna zła jestem na to :no: edit boszsz toż ja tu w 40 tygodniu jestem....ech córa musi mi to wywalić:-D
 
Ostatnia edycja:
Gosia spróbuj kąpać mała godzinę wcześniej, może się rozbudza i potem rozrabia zadowolona i czyściutka. Karmieniem nie zaszkodzisz przy przeziębieniu.
Kłaczek zrobimy tandem :-D Ty wałkujesz, ja kleję a Majuśke ustawimy do robienia farszu:))) Możemy otworzyć linię produkcyjną światecznych pierogów:)))
 
jak chora jestem to małej nie zaszkodzę cyckiem?
Na pewno nie, karm spokojnie, tylko nie kichaj na małą ;-):-D
Gosiu tak włąsnie mam po kąpieli jak TY, chociaż w ostatnich dniach było znacznie lepiej, zasypiała odłożóna do wyra ( naszego ) co prawda trwało to godzinę lub dłużej, ale bez rykó, po prostu leżała, ja obok, oczka sięjej kleiły i w końcu zasypiała....niestety od wczoraj po tych szczepieniach znowu się pochrzaniło:no:

Edit: ok, do farszu mogę stanąć, poradzę sobie :)))))
 
Kłaczek - dokładnie rozumiem, ja tez mam taki kolorowy, prosty kojec, dostałam od szwagierki jak zaczynałam pracować ( a małą zabierałam ze sobą). Ten lepszy i droższy kupowaliśmy dla Aliny, bo ja przy niej nie miałam łóżeczka, sprawdził się bardzo dobrze, z jednym minusem - jak trzeba było w nocy malutkiej podać smoka, bo się przebudziła i nie mogła zasnąć - przez dziureczki w kojcu nie dało sie włożyć ręki, tylko trzeba było wstawać. Dlatego tym razem dla malucha mam łóżeczko, a na dole będzie kojec.
Druga sprawa - tu ciężarne są szczepione p/grypie, jeśli oczywiście się chce, nic na siłę.

Nie pamiętam, która z Was pisała, u mnie przy psie super się sprawdziło cóś takiego Buy Lindam Safe and Secure Metal Child's Play Pen. at Argos.ie- Your Online Shop for . oczywiście nie miałam nowego, tyle, że przy kotach się nie sprawdzi.
 
Katrina, takie cos jak podlinkowalas, jest tu czesto spotykane jako kojec dla dziecka. Nie lozeczko turystyczne jak ja kombinuje, tylko wlasnie taka "barierka naokolo". No, przy kotach to i lozeczko sie nie sprawdzi jesli chodzi o izolacje bo przeciez skubance gora przejda jak beda chcialy. I nie chodzi o izolacje, a o ograniczenie spozycia przez malego futra, kociej karmy, zwirku itp. suplementow codziennej diety. Alternatywa, czesto tu stosowana sa chodziki, ale nie chce zeby mi sie dziecko w chodziku wychowywalo. Dokad samo nie zacznie sie pionizowac, nie bede go upychac do chodzika.
 
Kłaczek - ja Alinki właśnie też nie wsadzałam do chodzika, w takim kojcu nauczyła się wstawać i chodzić, a z psem miałam o tyle spokój, że mi tam nie właził, nie zabierał zabawek i nie zostawiał na tej kołderce swojej sierści. A odkurzanie i tak mam codziennie, bo "koty" z psa latają.
 
reklama
Gosiu, nie martw się, ja jeszcze niedawno co chwilkę płakałam ze zmęczenia, bezsilności i niewyspania. A teraz chyba jakoś już jest lepiej. Mała od niedawna śpi długo, ewentualnie jedna przerwa w nocy z tym, że z brykankiem (godzina, półtorej) Twój bobas też na pewno trochę sobie poukłada, i Ty też dojdziesz ze wszystkim do ładu.
Ja, odkąd mała sama zasypia - oddycham. Bo chociaż kiedy nie śpi, to trzeba jej czas zorganizować - jak już się zmęczy, kładę do łóżeczka i zostawiam. I jest bosko :) Zobaczysz Gosiu, już niedługo.
Kłaczku, a Ty się nie dawaj choróbsku i Rajmunda lecz. Mi czop popłynął już w szpitalu - może Karol pcha się na świat ;)
Majusia, Ty Kłaczkowi zazdrościsz oczekiwania na dzidziaka? Czy mi się wydaje, czy Ty niedawno rodziłaś?:-D A co za tym idzie, wcześniej oczekiwałaś ;)
Aniu ten smok tylko do spanie, a o odzwyczajaniu na razie nie myśle. Pomyślę o tym później - parafrazując słynną Scarlett.

A pościel też tylko jedną mam kupioną resztę szyła mama z cieniutkiego płócienka. I do wózka mi uszyła taką śliczną w stylu retro ;)
Marzenko, ja też Cię podziwiam za pierogi, ja nie muszę się w nie bawić, teść pewnie by się pogniewał, bo od pierogów jest on - zaopatruje syna i córkę :)

Dobrej nocki życzę :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry