anka_d
Fanka BB :)
Kłaczek wyeliminowałam Ci płuca
to mogą być jakieś nerwobóle, spróbuj na prawym boku spać i zobaczysz co się dzieje.
Majuska strasznie Ci współczuję, to bolesne... Przede wszystkim sprawdź czy młody nie wpakował się w jakieś narkotyki, czy nie ma długów u bandziorów itp. Poza tym próbowałam się postawić w Twojej sytuacji i co bym z młodym zrobiła. To zalezy od warunków w domu, ale jeśli młody ma swój pokój to sprzedałabym jego graty i zostawiła tylko materac do spania i szafę na ciuchy. Żadnych komputerów, I-podów, telewizorów, komórek - jeżeli się uczy to pełna kontrola czasu powrotu ze szkoły i ciężka fizyczna praca po odrobieniu lekcji, np malowanie, sprzątanie piwnicy, dbanie o samochód typu mycie raz w tygodniu. Jeżeli młody pracuje to nakaz zmiany numeru konta na Twoje żeby wypłata tam wpływała. Do tego ciuchy ze szmatlandii a nie nowiutkie ze sklepu. Po prostu bym zaorała własne dziecko żeby mu się głupot odechciało. Na wigilię rodzinną zero przyjemności i prezentów, nawet niech siedzi przy osobnym stole. To dotyczy całej rodziny i niech czuje się jak wyrzutek, bo zdradził zaufanie w nim pokładane. Okrutne posunięcia, ale to dla jego dobra żeby zrozumiał że złodziejstwo nie popłaca i za wszystko się płaci a cena czasami jest wysoka... Jeżeli układ się nie spodoba to do widzenia z domu, może mieszkać w internacie albo wynająć sobie jaką ruderę jednopokojową i opłacać lokum (jeśli pracuje).
Żadna z nas właściwie nie ma prawa Ci udzielać rad i wskazówek, ale chcemy też żebyś sobie poradziła z tym problemem - przede wszystkim psychicznie - więc nie miej do nas o to pretensji...
to mogą być jakieś nerwobóle, spróbuj na prawym boku spać i zobaczysz co się dzieje. Majuska strasznie Ci współczuję, to bolesne... Przede wszystkim sprawdź czy młody nie wpakował się w jakieś narkotyki, czy nie ma długów u bandziorów itp. Poza tym próbowałam się postawić w Twojej sytuacji i co bym z młodym zrobiła. To zalezy od warunków w domu, ale jeśli młody ma swój pokój to sprzedałabym jego graty i zostawiła tylko materac do spania i szafę na ciuchy. Żadnych komputerów, I-podów, telewizorów, komórek - jeżeli się uczy to pełna kontrola czasu powrotu ze szkoły i ciężka fizyczna praca po odrobieniu lekcji, np malowanie, sprzątanie piwnicy, dbanie o samochód typu mycie raz w tygodniu. Jeżeli młody pracuje to nakaz zmiany numeru konta na Twoje żeby wypłata tam wpływała. Do tego ciuchy ze szmatlandii a nie nowiutkie ze sklepu. Po prostu bym zaorała własne dziecko żeby mu się głupot odechciało. Na wigilię rodzinną zero przyjemności i prezentów, nawet niech siedzi przy osobnym stole. To dotyczy całej rodziny i niech czuje się jak wyrzutek, bo zdradził zaufanie w nim pokładane. Okrutne posunięcia, ale to dla jego dobra żeby zrozumiał że złodziejstwo nie popłaca i za wszystko się płaci a cena czasami jest wysoka... Jeżeli układ się nie spodoba to do widzenia z domu, może mieszkać w internacie albo wynająć sobie jaką ruderę jednopokojową i opłacać lokum (jeśli pracuje).
Żadna z nas właściwie nie ma prawa Ci udzielać rad i wskazówek, ale chcemy też żebyś sobie poradziła z tym problemem - przede wszystkim psychicznie - więc nie miej do nas o to pretensji...
Nie podejrzewam go o jakies konszachty z bandziorami, poprzednią kradzież wiem, że wydał na balety po knajpach, stawiając kolegom, no po prostu porażka
Jeżeli jutro zdąże to narobię pierogów, dziś właściwie leżę pod kocem bo mam chyba przesilenie i lekko trawi mnie gorączka. To pewnie stąd te bóle głowy, ogólne osłabienie i niemoc. Jeżeli przejdzie to stanę do klejenia, farsz robi się szybciutko