reklama

Ciąża po 40

Kłaczek wyeliminowałam Ci płuca:-p to mogą być jakieś nerwobóle, spróbuj na prawym boku spać i zobaczysz co się dzieje.
Majuska strasznie Ci współczuję, to bolesne... Przede wszystkim sprawdź czy młody nie wpakował się w jakieś narkotyki, czy nie ma długów u bandziorów itp. Poza tym próbowałam się postawić w Twojej sytuacji i co bym z młodym zrobiła. To zalezy od warunków w domu, ale jeśli młody ma swój pokój to sprzedałabym jego graty i zostawiła tylko materac do spania i szafę na ciuchy. Żadnych komputerów, I-podów, telewizorów, komórek - jeżeli się uczy to pełna kontrola czasu powrotu ze szkoły i ciężka fizyczna praca po odrobieniu lekcji, np malowanie, sprzątanie piwnicy, dbanie o samochód typu mycie raz w tygodniu. Jeżeli młody pracuje to nakaz zmiany numeru konta na Twoje żeby wypłata tam wpływała. Do tego ciuchy ze szmatlandii a nie nowiutkie ze sklepu. Po prostu bym zaorała własne dziecko żeby mu się głupot odechciało. Na wigilię rodzinną zero przyjemności i prezentów, nawet niech siedzi przy osobnym stole. To dotyczy całej rodziny i niech czuje się jak wyrzutek, bo zdradził zaufanie w nim pokładane. Okrutne posunięcia, ale to dla jego dobra żeby zrozumiał że złodziejstwo nie popłaca i za wszystko się płaci a cena czasami jest wysoka... Jeżeli układ się nie spodoba to do widzenia z domu, może mieszkać w internacie albo wynająć sobie jaką ruderę jednopokojową i opłacać lokum (jeśli pracuje).
Żadna z nas właściwie nie ma prawa Ci udzielać rad i wskazówek, ale chcemy też żebyś sobie poradziła z tym problemem - przede wszystkim psychicznie - więc nie miej do nas o to pretensji...
 
reklama
Wróciłam z tych załatwiań..korki jak diabli na mieście...

Dzięki dziewczyny za wsparcie, nie mam żadnych pretensji do Was, wiem, że gówniarz zasługuje na konkretne restrykcje i okrutne posunięcia, tak pomyślałam właśnie, że prezentu który wczoraj kupiłąm nie dostanie, nie będę go usadzac przy jakimś oddzielnym stole, ale po prostu nie połamię się z nim opłatkiem, bo ze złodziejem - recydywistą po prostu nie będzie to szczere i wogóle bez sensu, ni ema swojego pokoju niestey bo póki co sie gnieździmy na 46 m i mieszka z Kaśką, ale przeprowadzając się do nowego domu to chyba rzeczywiście tylko materac dostanie, niby studiuje, ale wiem, że olewa zajęcia i ciekawa jestem jak będzie z sesją w styczniu, jestem bliska tego, żeby go po prostu wypier...ić z domu, ale muszę się z tym jeszcze przespać:no: Nie podejrzewam go o jakies konszachty z bandziorami, poprzednią kradzież wiem, że wydał na balety po knajpach, stawiając kolegom, no po prostu porażka:no::no:, a teraz gnój nie ma od dawna żadnej kasy, bo odkupuje sukcesywnie te dolary i pewnie mu sie długi jakieś gdzieś narobiły, bo cygary kurzy, a za coś je musi kupować:no:
 
Anka, spoko - na prawym luz bo sprawdzone, ale wiecej niz 2h na jednym nie poleze bo mi d... odpada. I tu sie zaczynaja schody.
Majuska
, doczytalam... Mysle ze poki co poszlabym po koszatch jego utrzymania, owszem, z oplatkiem tez by mi nie wyszlo, natomiast jesli zawalil studia i sesja w styczniu nie przejdzie, to niniejszym konczymy utrzymywanie "pasozyta". Prosta logika - on sie uczyl co bylo jakas forma jego pracy, a skoro sie nie uczyl to niech zacznie na siebie zarabiac bo zycie kosztuje. Albo nauka, albo praca i juz! Nauka odpowiedzialnosci. Z tego co piszesz wynika, ze w jakis sposob chcial "dorownac do stada", ale musi sobie zdac sprawe ze tego, ze poki go utrzymujecie, poty niezalezny i tak calkiem dorosly nie jest.
 
Ostatnia edycja:
Nazwalabym rzecz po imieniu - stal sie zlodziejem i to by ode mnie uslyszal z calym dobrodziejstwem zawiedzionego zaufania, koniecznosci chowania przed nim cenniejszych rzeczy itd.
Kłaczku wszystko to ode mnie usłyszał już za pierwszym razem łącznie z tym, że jak taki numer można wyciąć matce w ciąży i jak miał sumienie przehulać kasę na grób dziadka i babci:no: straszna awantura wtedy była...tym bardziej mi teraz ręce opadły:baffled:
 
Witajcie kochane

Aniu Pierogi juz sa zrobione , mroza sie na swieta ,
Majuska doskonale cie rozumiem miałam podobna sytuacje ze starsza córka . okradała mnie notorycznie , złoto z domu wyniosła wszystkie , z ty, ze moja córka bardzo popłyneła w narkotyki , uwierz ze nie wierzyłam ze ona bierze a jednak , popatrz pod tym katem bo wtedy dzieciaki nie mysla co robia byle buchnac kase i co cenniejsze , w tej chwili moja córka od roku nic nie bierze i pieniadze moga lezec na widoku nie tknie nawet , trzeba te nasze dzieciaki dokładnie kontrolowac co sie z nimi dzieje a w srodowisku studentów to wiesz jak jest ,
 
Majuska kochanie współczuję ci ....sama miałam też problemy....różne z najstarszą...wiem że najtrudniejsze jeszcze przed nami:( wyłacz się choć na chwilkę o tym nie myśl a czas zrobi swoje
 
Dopuszczam Marzenko tą możliwość oczywiście, tylko jak to sprawdzić co on robi jak wychodzi z domu...ja teraz uwiązana jestem, on wraca do domu co wieczór i wygląda w miarę normalnie, co najwyżej podejrzewamy ze starym, że może palić trawę ( to równiez kosztuje ) Marzenko co się stało u Was,że Twoja córa przejrzała na oczy???
 
Majuska, jest jeszcze jedna rzecz - tak mi sie skojarzylo - czasem wlacza sie mechanizm pt: "narozrabiac, wysluchac zjeby, konto czyste, sumienie tez, mozna zaczynac od nowa." Moze po prostu po mlodym splynelo... No, kurcze nie wiem, nie znam goscia...
 
Marzena przekabaciłaś mnie :-D Jeżeli jutro zdąże to narobię pierogów, dziś właściwie leżę pod kocem bo mam chyba przesilenie i lekko trawi mnie gorączka. To pewnie stąd te bóle głowy, ogólne osłabienie i niemoc. Jeżeli przejdzie to stanę do klejenia, farsz robi się szybciutko:) Sernik zostawiam na sobotni poranek tak więc jutro tylko sałatka a to też błyskawica do robienia więc zdążyłabym jeśli mnie nie położy grypsko:)
Majuska sprawdź te narkotyki, naprawdę... teraz dzieci mają takie dziwne pomysły na fajne życie. Jeżeli młody zda egzaminy to po prostu wywal go do akademika i po krzyku. Żeby opłacić akademik będzie musiał pracować i studiować. Opłatkiem też bym się nie dzieliła, masz rację... tylko że jedynie konsekwencją możesz coś ugrać i to całą rodziną z mężem i Kasią żebyście stanowili mur o który młody się odbije...
Kłaczek a plecy odpadają do spania? prawy bok i plecki na zmianę:-D na fotelu to się kot może wyspać a nie Ty.
 
reklama
Majuska kochanie współczuję ci ....sama miałam też problemy....różne z najstarszą...wiem że najtrudniejsze jeszcze przed nami:( wyłacz się choć na chwilkę o tym nie myśl a czas zrobi swoje
Gosiu staram sie nie denerwować , bo patrzę tez przez pryzmat Paci, nie dość, że ona rozdrażniona to po co jej jeszcze wkur..ona matka no i na laktację żeby sie te nerwy nie "rzuciły" Ale szczerze Ci powiem, że mam nadzieję, że gorzej już nie będzie, że to z jego strony tyle....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry