reklama

Ciąża po 40

Uderz w stół a nożyce się odezwą ;) Cześć Kłaczku - no to tak jak mówiłam, kciuki trzymam jakby co. A swoją drogą to te skurcze męczą Cię i męczą już od dawna - po porodzie się skończą, więc niech Karolek wyłazi. Ileż tak w stresie można matkę trzymać: już czy jeszcze nie.
 
reklama
Trzymamy kłaczku, trzymamy, niech to wreszcie będzie to, szybko, lekko i wracajcie do nas z Karolkiem!!

U nas leniwy, łikend. Pogoda taka do doopy trochę, nudzimy się z Pacią w domku, na spacer nie mozna wyjśc, zawsze lepszy humorek po przewietrzeniu u dzidzi jest :)
Ale przynajmniej w nocy pięknie śpi, przeniosła sie już na dobre do swojego łóżeczka i sama zasypia w nim, czasem tylko przychodzę chwilę posiedzieć koło niej i głaszczę po rączce i zasypia, potem 1-2 krótkie pobudki na cyca i śpi dalej. Jestem wypoczęta i mam sporo energii, żeby jeszcze tylko wiosna przyszła to już będzie super.
Co Ci goście tak się do Was zwalają Basiu?? Nie maja gdzie mieszkać ?;-):-D
 
Zoyka mam takie samo uczucie w brzuchu o jakim piszesz... nie boli to, ale strasznie nieprzyjemne, ja to porownuje do kamieni w brzuchu i mam wrazenie, ze dziecko sie wtedy przekeca, fikolkuje, ale nie wiem, czuje odkurzacz, pustke, ciezar, nie wiem jak juz opisac...

Klaczku oby to bylo to, trzymam kciuki!!!!!!!!!! no i czekam na wiadomosc, mam nadzieje ze bedziesz miala w szpitalu neta:)
 
.
Zyjemy, kochana, zyjemy! A jestesmy juz w tym wieku, ze jak budzisz sie rano i nic nie boli, to znaczy ze nie zyjesz.

:-D to jest dobry tekst,tak samo jak ten o seksie ze starszym mezczyzna,zawsze sie stara bo nie wiem czy to nie jego ostatni raz;-)


Wonka, niby juz nie pizdzi, ale mlody widocznie uznal ze jeszcze trzeba podrosnac na dotychczasowym wikcie..


hello koffane,

milej soboty...a i klaczek -obecna:-D...

Barbara, juz calkiem niezle myslisz! Przed 7:00 zaczely sie skurcze, jada sobie tak co 13-15 minut. Moze ja sie na tym nie znam, moze sie myle, ale probne alarmy nie zdarzaly sie rankiem... No i choc byly regularne, to nie tak silne... Ano, ciekawa jestem czy juz, czy tylko....

oj cos mi sie zdaje,ze chyba jednak maly Klaczek zdecydowal sie opuscic dotychczasowe miejsce:-)
moze nawet juz jest na swiecie?
 
zielone kupiszony moge być a dokłądnie zielonkawe przy karmieniu piersią ale ... schody zaczynają się jeśli pojawi się śluz a on miał ten śluz i ja o tym mówiłam jakbym miała nerwicę natręctw (a może mam??) i byłą CISZA i tylko bełkot o piersi ... Jak sie wqrwiłam i odstawiłam sama od cyca i dostał pepti to i zielona kupa się skończyła i śluz ... po konsultacji z lekarzem zaczełam wprowadzać znów cycka - jedno karmienie (po wyeliminowniu z mojej diety mleka) i od nowa polka galopka - naprężania, zielone kupy ze śluzem ... znów konsultacja i lek. stwierdziła że mój pokarm ma za dużo laktozy i nic z tym nie zrobię ... także jest na pepti...
Pytałam teściową, ciotki, mą matkę - ja byłam chuda - znaczy niedowagę miałam albo minimalnie przybierałam na wadze, a mój m. ... lepiej nie mówić aż cud że z tego chudzielca 180 cm prawie wyrosło... na następną wizytę zaniosę lekarce chyba swoje zdjęcie, gdzie widać jaki ze mnie tłuścioszek :-D
ciekawe czy jak dziecko skłąda sie z samej tkanki tłuszczowej czy też ma skierowanie na badanie ... oczywiście mam zrobić prywatnie bo pani dr skierowania nie wypisała ...


U mojego dzis 14-latka szukali Bog wie czego, bo dziecko blade... w koncu zaprowadzilam tatuska do lekarza (on tez jakby co dopiero z mlyna wyskoczyl) i zmienilam lekarza...nastepna po pierwszych badaniach krwi odpuscila sobie szukania przyczyn stwierdzajac ze taka jego uroda.

A tak w ogole to dzien dobry :)
podczytuje Was kobietki, bo sama zblizam sie do 40 (mam 36 i planuje za niedlugo ciaze) w sumie staram sie nadrobic zaleglosci z tego co pisalyscie wczesniej dotarlam do sierpnia wiec jeszcze troszke zostalo;-).
Z tego co moj lekarz mowi, najmlodsza juz nie jestem, wiec jesli moge to sie do Was przylacze. Jakos ciezko mi znalezc odpowiedni watek dla siebie, do niedawna udzielalam sie na lutowkach (moj termin porodu byl na luty:( ale w grudniu nieoczekiwanie zaczela sie akcja porodowa, a reszta wygladala juz jak horror) w sumie dziewczyny na lutym stwierdzily, ze po tym co sie stalo jestem przewrazliwiona i wszystkie odsylam do szpitala, wiec chyba czas pozegnac moj terminowy watek. Na straconej ciazy, tez jakos malo pasuje z racji braku jakiegokolwiek pojecia na temat poronien choc dziewczyny tam sa naprawde wspaniale, silne i bardzo pomocne. I tak staram sie znalezc miejsce dla siebie, zeby nie bic sie z myslami o tym co sie stalo, bo z gory jestem na przegranej pozycji. Probuje myslec pozytywnie stad plany na ciaze, choc juz slyszalam ze to za wczesnie itp. chyba moralnie, bo przeciw wskazan ze strony lekarza nie ma.
Gratuluje mamom bobaskow (wg mojego nadrabiania zaleglosci to Wy jeszcze w dwupakach ;-) ) i oby sie zdrowo chowaly :-)
 
Zoyka to byl porod nie poronienie
niestety mialam wielkiego pecha trafilam do rzezni nie do szpitala i moj porod odbyl sie w majtkach wypchanych podpaska i gaza (dolozona przez sanitariuszy z pogotowia) mala nie miala zadnych szans. Do tego bylam sama bo personel szpitala byl zainteresowany bardziej papierami niz mna i mala urodzila sie na noszach z pogotowia, a wlasciwie glowka (nigdy nie zapomne tego uczucia oporu jaki stawialy majtki) w chwili jak sie przestalam drzec czy ktos mi pomoze zjawili sie...zajrzeli pod przescieradlo i stwierdzili "o kur..." . Po porodzie pani "doktor" stwierdzila, ze to nie moglo zabic malej... 5 min pozniej padlo pytanie o obdukcje, pogrzeb itp. Dodam tylko, ze ani pogotowie ani w szpitalu nikt nawet nie osluchal co u malej nie mowiac o ktg...
Ciaza przebiegala prawidlowo, zadnych dolegliwosci, komplikacji i zagrozen... potem jednak mialam silny stres 14.11, kontrolna wizyta 21.11 na ktorej wszystko bylo ok, do tego popalalam w ciazy i nastapil przedwczesny porod.

taki wielki skrot
 
Cześć dziewczyny. Od pewnego czasu Was sobie poczytuję i mam nadzieję że wkrótce do Was dołączę. Muszę jeszcze tylko trochę poczekać. W listopadzie poroniłam (7 tc). Teraz trochę się boję, ale czytając Was optymistycznie zaczęłam patrzeć na świat.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry