Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Zoyka Ty mi się normalnie od wczoraj narażasz chowaj te zdjęcia! ja chcę mieć +25w cieniu i dyszeć na swoim fotelu pod orzechem... Czy chociaż jedna z nas przypomina pingwina? miej litośc nad przemarzniętymi istotami ))
W ramach niedzielnych rozrywek strzelił mi garnek z gulaszem i rozlał sie po płycie kuchennej wydając z siebie cudowną woń spalenizny, garnek żaroodporny poszedł w kubeł razem z obiadem... Smrodek snuje się po domu do tej pory
Odmówiłam wyjścia na spacer do parku, odmówiłam jeżdżenia do Oławy i w ogóle nie odmawiam tylko siedzenia w ciepłej wannie, do której za moment się udam
Wiosna, wiosna, wiosna ach że Ty..... )
Ania : wiesz jak cudnie jet teraz nad morzem ? Błękitne niebo, woda w kolorze soczystego błękitu, latające mewy, łażące po brzegu łabędzie i biel śniegu. Do tego lodowe czapy na falochronach . Powietrze czyste, świeże, pachnące. Nie czuć zimna na takim 30 minutowym spacerku nawet jak jest -13.
Zoyka fajnie masz , na pewno jest super pospacerować w taka pogodę nad morzem, mi to raczej nigdy nie będzie dane, do każdego morza mam zaj..iście daleko, więc jak już mam się nad nie wybrać to jednak wolę latem No ale mając teraz małe dzieciątka to trzeba zakładać te wyjazdy nad morze co by jodem poodychały, nie??
dzień dobry, dzień śnieżny ...
czekam jeszcze na meldunki z frontu
Majuska, Basia u Was też sypie ? wiem ... klasyk mówi iż w czasie deszczu dzieci się nudzą ale w czasie mrozów i śniegów chyba też ... a w ogóle to macierzyńśtwo uczyniło mnie jakąś taką rozlazłą ... jutro rehabilitant w środę ważenie bestii ... no i muszę zostawić podanie w pracy o urlop bo macierzyński mi się właśnie skończył ... życie ...
Dzień dobry, melduję się z frontu wschodniego (rzecz jasna pogodowego), bo tak ogólnie to jednak zachodni... Śnieg nie pada, ale to była podobno jedna z ostatnich takich zimnych nocy. Wczorajsza prognoza długoterminowa nieco mnie pocieszyła, bo ma być jeszcze tydzień mrozów a potem coraz cieplej i cieplej... W granicach 18 lutego już zapowiadają plusik, delikatny ale zawsze ))
Gorąca kawa, herbata i czekanie aż nagrzeją się wychłodzone po nocy kaloryfery a potem trzeba ogarnąc domek ) Zoyka jak się czujesz i jak minęła noc? Pewnie już bardzo dokuczają Ci biodra... a lekarz miał rację z tym seksikiem, podobno przyspiesza no i jak Basia miała rodzić, to zalecane też były stymulacje sutek. Zatem pogoń Jarka do roboty
Noc cała przespana. Poleżałabym jeszcze ale goniło na siku. Biodra drętwieją ale dużo się wiercę , strony zmieniam i nie jest tak źle. Już wczoraj mówiłam Jarkowi ze wole te dolegliwości ciążowe niż ten ból który miałam jak mi w październiku dysk wypadł.
Aniu .... przekazałam Jarkowi właśnie : było tak, cytuję >>> hmm... stymulacja brodawek a potem Julka będzie pukać mnie się w czoło i mówić "i co i ci i co dobrze ci tak? "
Z frontu wschodniego to chyba ja najbardziej mogę donieść ))))))))) A więc....mrozik do zniesienia, no i bardzo, ale to bardzo delikatnie pruszy. Myślałam młodą wziąć do sklepu i z powrotem, ale nie wiem...strasznie kichała po obudzeniu i ma chyba jakiś delikatny katar, co radzicie na katar, oprócz psikania do noska roztworem soli morskiej??
Misia jak to TY idziesz złożyć podanie o macierzyński jak CI się skończył?? Ja składałam jak tylko ze szpitala wyszłam
Majuska o wypoczynek idę złożyć macierzyskiego wykorzystałam max a teraz zaległy wypoczynek ...
M. doniósł że mroźno więc spacer odpada - ja zasmarkana i wystarczy :-)
Katar leczony czy nie trwa 7 dni ... więc co na katar ? cierpliwość ... Młody jeszcze ode mnie nie złapał i oby nie w ogóle ...
Heloł
To ja z południa melduję - u nas śnieg z rana padał a teraz tylko prószy. Na razie chłodno, ale koło południa to może na spacer jakiś się wybiorę, zobaczymy. Misiu, i czemu Ty do mnie dopiero jak cieplej będzie na kawę chcesz wpadać? przecież na balkonie pić jej nie będziemy;-) Wpadaj tylko wcześniej daj znać, to szarlotkę zrobię z bitą śmietaną albo tiramisu. O.
Na katar dla malucha to jeszcze można nawilżać powietrze i materacyk lekko unieść z tej strony co główka. I tyle chyba. A moja mama mówi, że 7 nasionek pomaga. czegokolwiek. Trzeba włożyć do jednej kieszeni i codziennie po jednym do drugiej przekładać - jak wszystkie się znajdą w tej drugiej to po katarze Florentyna, a ta straszna gra to ta co linka do niej podrzuciłam? Eee, ona całkiem przyjemna i nie martw się, w końcu się znudzi, bo jest średnio rozwojowa.