Zapraszam na furę naleśników z serem i polewą truskawkowo-różaną
Ja lece!! Co do bzykania... Jak nie termin to nie ruszy - wiem po sobie bo bzykalismy sie wedle woli i upodobania, a ruszylo jak samo chcialo. Jak nie masz przeciwwskazan to sie nie masz co zastanawiac.
Ja na szybciocha bo z cudzego lapka - moj wczoraj wzion i umarl i jak wskrzeszon nie bedzie to bieda w panstwie (nie) dunskim. Generalnie zezlona jestem i tyle. Zaczynajac od poczatku to:
Maly po SMA ma zielone kupska - konsystencja ok, ale kolorek zupki szczawiowej, wiec zmienilismy mleko na Aptimil i... dostal sraczki regularnej. Tzn. pierwsza kupa byla zolciutka, ale grudkowata, kolejne juz ze sluzem i rzadkie, na drugi dzien kup bylo duzo, coraz to zielenszych i sluzowatych, czyli lipa. Poza tym od dawna juz ma male, ropne krostki - poczatkowo mial je na czole, potem zeszly na policzki, i ciemie a z czola zniknely, teraz sa na policzkach, pod broda, na ciemieniu i pojedyncze na klatce piersiowej. Moglby byc tradzik niemowlecy, ale zaczelo mi sie to brzydko w kupie ukladac... Wrocilismy do SMA, ale poszlismy do GP (tutejszy lekarz pierwszego kontaktu). No, powiedzial ze to nie jest problem medyczny. Acha. To ja nie wiem jaki to problem, jesli czterotygodniowe dziecko ma klopoty z brzuszkiem. Zielony kupal to jego zdaniem nie problem, krostki ropne to tez nie problem, dal nam tlusty krem na te krostki (
) i ma przejsc... Sie zastanawiam jak to z tym kremem bo jesli "syfki" potraktowac tlustym kremem, to sie pory jeszcze fajniej pozatykaja i moze byc dopiero ajwaj. Ok, nie bede dyskutowac z fachowcem, z reszta mi juz tu kiedys farmaceutka proponowala krem nawilazajacy do uelastyczniania blizny, a to sie akurat wlasnie natluszczac powinno. Ok. Generalnie dowiedzialam sie ze jak cos to nie mam zawracac d... GP, tylko skontaktowac sie z Health Visitor bo GP jest ponad takie *******y jak sraczka u noworodka. Acha... Czyli po ichniemu problem jest gowniany. Po mojemu tez, tylko ja inaczej wage problemu postrzegam. W aptece zgadalam sie z babeczka i ona mi powiedziala, ze maly ma identyczne objawy jak mial jej synek... Jak to pozbieralam do kupy to by sie zgadzalo - je duzo i czesto, ma brzydkie kupy, jest zagazowany, czesto sie prezy, a kiedy robi kupe to ja wypierduje i robia mu sie drobne, ropne prychy. To wszystko w kupie moze wskazywac ze jego organizm nie radzi sobie z duza iloscia laktozy jaka dostaje z mlekiem. I tego nie przeskocze zmieniajac mleko bo laktoze dostanie w kazdej mieszance i w mleku z cyca tez. Po prostu wyglada na to, ze Karol za duzo je - co jest prawda de facto - i tym sobie szkodzi. Sa na to kropelki, ktore pomagaja organizmowi dziecka zalatwic nadmiar laktozy i teraz sprobujemy tymi kroplami go potraktowac. Acha! I w jednym mialam racje - jesli dziecko ma to przeladowanie laktoza i jest na nie narazone dluzszy czas moze dojsc do nietolerancji, wiec rozladowanie problemu jest istotne.
Wyjec chwilowo spi, ale chyba sie do srania zbiera... Juz sie pozbieral - prezy sie i placze...