reklama

Ciąża po 40

reklama
Kurcze, moze sie wypakowuje?
Lecimy po poludniu do Child Centre - niech mi jeszcze dzieciaka zwaza bo dzis po naszemu wazac (waz sie z nim na rekach a potem sama i odejmuje) to on wazy 5,8kg.:szok:
Dom paskudny do bolu, ale ma potencjal... Ja go chce!
 
Trzeba myśleć pozytywnie, choć jej ostatnie zdarzenie z ty zatruciem źle mi pachnie bo potem już ja wcięło. Kuźwa - trzymajmy kciuki !
 
no zdecydowanie :-D
jeszcze nie wiem co i dlaczego ale się zgadam :-)
Kłaczek Twój kupiszona nie robi a Młody jak za dawnych lat ;-) co zmiana pieluchy to kupa - nie za duża, konstystencja dobra ... cóż kolejny dowód na silne powiazania genetyczne z ojcem :-D z mojej puli genów tego nie otrzymał :baffled: Próbowałas czopki glicerynowe ?
 
Misia, wysral sie sam. Pelny pamper kremu z groszku.:baffled: Ale bez sluzu - konsystencja kremowego twarozku, kontynuujac kulinarne skojarzenia.
Po wazeniu i ocenie.
Waga 5,35 netto - ja wazylam w ciuszkach i pieluszce. Jest jak najbardziej proporcjonalny - po prostu szybko rosnie i zrobil sie rowniez dlugasny. To akurat widze po ciuchach - jak mial dokladnie 3 tygodnie, odstawilam rozm. 56 i zaczelam uzywac 62, ktore wtedy byly nieco za duze. Dzis ma niespelna 5 tygodni (w niedziele bedzie 5) i te ubranka sa tak ledwie ledwie, a rekawki mogly by byc nieco dluzsze. Poza tym midwife byl zddziwiony (facet) ze Mlodszy sie smieje i gaworzy, a polozony na brzuchu unosi sie na przedramionach. No, nie widzial jak probuje dzwigac tylek na kolanach! :ryk: W podsumowaniu dziecko bardzo silne i jak na swoj wiek duze. I rozwojowo ok. Na siatce 91 centyl. G... mi to mowi.;-)
 
witajcie!
Ja tez się melduję, jestem z siebie dumna, bo udało mi się zaciągnąć męża do lekarza. Ja nie wiem on jest niereformowalny w tej kwestii. Będzie umierał, ale do lekarza nie pójdzie. Ponieważ Alinka najzdrowsza nie jest i musiałam ją umówić do GP, to od razu i jemu wizytę umówiłam. I poszedł z nami i tym sposobem upiekłam dwie pieczenie na jednym ruszcie. Niestety bez antybiotyków się nie obeszło, ale najważniejsze, ze już wiadomo co i jak u kogo.
 
Melduję się na rozkaz:-D Kłopoty z komputerem! dlatego odezwałam się do Misi, bo wiedziałam że na mnie napadniecie jędze niedobre:)) Wszystko w porządku, mam nadzieję że usprawiedliwienie zostanie przyjęte.
Komputer dalej w lekkiej rozsypce, ale mogę sklecić kilka zdań. Mam nadzieję, że chłop zdąży poprawić wszystko przed jutrzejszym porankiem i rano wypiję z Wami kawę:-D
 
reklama
No dobra. Usprawiedliwienie przyjęte :)

Jeszcze trochę i wpadłybyśmy w panikę, ja już prawie zaczęłam się modlić :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry