reklama

Ciąża po 40

Informuję, że mam dość :baffled: pomijam że kłuje pod żebrami, pomijam że mi ktoś wbija gwoździe w podbrzusze, ale czemu kurde belek oblewam się potem i mi słabo? siedzę rozwalona w fotelu i dyszę mokra cała:baffled:
Nie wiem co lepsze: zęby, skok rozwojowy czy ciąża w 9 miesiącu :baffled: RATUNKUUUU za stara jestem na takie rozrywki...
 
reklama
wolałam być w 9 miesiącu niż mieć kosmitę, z którym mam jeszcze dość wątłą nić porozumienia ... piszczy, płacze, za chwilę się śmieje ... i co CO KURNA chodzi pytam kurturalnie ??
Od razu jak mam dość Młodego przypomina mi się opowieść matki mej znajomej - jak to kiedyś dziecię jej się darło i darło i darło ... zaczęła prasować pieluchy żeby zająć się czymś innym bo istniała uzasadniona obawa że dziecię pozbawi życia po 8 godzinach wycia ... w pewnym momencie keidy młody się rozdarła ton wyżej rzuciła żelazkiem przez okno tuż przed wracającym z pracy mężem :-D i jej komentarz: mogłąm rzucić dzieckeim bądź żelazkiem - żelazko było pod ręką :-D
Anko_D TY pamiętliwa istoto :-D
 
Aniu, ależ ja zawsze z przyjemnością Twoich narzekań posłucham, i całej reszty też. A już jak wspomnę ile Wy moich narzekań słuchacie (czytacie) to z czystej wdzięczności Was posłucham :):):)
Majuska, współczuję, a to nie zęby?
A z wyborem co kto woli to jest tak, że już-nie-ciężarówki znają oba stany - z brzuchem i z dzidziokiem no i świadomie wybierają 9 miesiąc ciąży. Boli, ale nikt nie zawodzi i nie miauczy, jak się nudzi. I nic się nie musi. :):):) My mamy gorzej:-D:-D:-D Ale każdego ten czas czeka :)
Ha, a pewna starsza pani z takim może dwulatkiem, może młodszym zagadała do mnie w ten sposób na spacerze "O, to tu takie małe. Eeee... to jeszcze nic, leży tylko, je i śpi. (I to z zazdrością powiedziała:-D) Zobaczy pani jak zacznie raczkować i chodzić..."
 
Dobra, dziewczyny, już lecę po to piwko, tylko napiszcie, której jasne, której porter, a która się musi zadowolić Karmi :rofl2:
Dzięki za miłe przyjęcie. :tak:

Zoyka wrrr, szlag trafia po prostu na to wszystko... Ale nie dajcie się zbyć jutro. Z urazami głowy żartów nie ma.

Uff. Dziś miałam długi i ciężki dzień, wróciłam z pracy dopiero koło 20, myślałam, że dziecko wytęsknione będzie mi wyrzuty robić czy coś, a tu proszę, usłyszałam: Nie otwierać bez ważnego powodu! - zamknął za sobą drzwi do swojego pokoju i się sam bawił, a ja mogłam w spokoju zjeść kolację. Ha, jeszcze tylko do października taki luz blues :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Margot piwka nie pijam, polecimy z grubej rury i poproszę łyskacza :-D jako wyrodna matka zalkoholizuję się ciążowo i tyle :)))
Basiu ta pani miała rację... nie chce Cię martwić ale miała wręcz święta rację :-D Do dziś dnia pamiętam koszmarek w postaci Filipka i jego dzikie pomysły :baffled: łącznie z wiszeniem przez okno na 5 piętrze żeby ludziom popluć na głowy a miał wtedy lat niespełna trzy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry