reklama

Ciąża po 40

Ja dopiero teraz bo mnie w domciu nie był.Spanie jest do bani bo śpię na boku jak zdrętwieję to się budzę siusiam kładę się na drugi bok znów za jakiś czas drętwieję i tak kilka razy.Dziś rano to jak do lustra spojrzałam to się wystraszyłam .Chyba coś mnie bierze choć ani kaszlu ani kataru nie mam.Jak ja jeszcze ten miesiąc wytrzymam nie wiem.:no:
 
reklama
katrina ja mam ogromna nadzieje ze mi do jutra przejdzie chociaz wiem ze to niemozliwe...nie wiem jak dam rade z dzieckiem pol dnia:(

aniu ja jade na Panadolu non stop,herbata z cytryna i imbirem, duzo rutinacea,tantum verde do ssania i psikania i chyba tyle..tzn jeszcze krople do nosa na katar. ale glowa az mi dudni..temp nie chce spasc ponizej 37,5:(
 
Hejka wieczornie !

Podobno wreszcie w tym tygodniu zrobi się ciepło, wręcz lato przyjdzie....zobaczymy, my od 3 dni kisimy w domu, ale jakoś leci, bo moja dzidzi jest aniołeczkiem strasznym:-D:-D
Dziewczyny, a Apap i Panadol to chyba to samo, oba mają 500mg paracetamolu w sobie :)
Jutro rano lecę sobie zrobić badania: krew i mocz..ciekawe jak to po ciązy wygląda?;-)
 
Rutinacea ?
Toc to prawie to samo co rutinoscorbin. absolutnie nie wolno w ciąży. NA liście leków dozwolonych jest jako zakazany .

Leki z kategorii X - BabyBoom

A ja walczę od 3 dni z czerwonymi plackami na buźce, szyjce i na górnej części leków u Juli. Nie mam pojęcia od czego. Wyeliminowałam perfumy , wyprałam wszystko swoje w Płynie biały jeleń. Jarek tak samo. Nie używam żadnych nowych kosmetyków. Jedyne co było nowe to chusteczki nawilżające jakiejś dziwnej firmy Wickies ( dostałam od kogoś w prezencie) no Nivea się skończyły. Gdyby to była reakcja na te chusteczki to chyba raczej na pupce niż na buzi?

Nie wiem. Zachodzę w głowę. Plamy się przemieszczają, znikają a za chwilę znowu się pojawiają i do tego taka kaszka pod palcami jest wyczuwalna na czole i uszkach.

Do pediatry chyba z tym pójdziemy, bo nie wiem jak sobie z tym poradzić. PO nocy prawie nic na buzi nie ma a potem znowu wraca. To możliwe aby miała alergię na dotyk rodziców ?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Katrina, Ollena pocieszę Was (choć co to za pociecha), że w PL tak samo rodzice przyprowadzają chore dzieci do przedszkola. Nieraz naprawdę ostro chore, nie tam, że lekki katarek czy pokasływanie. :dry:Moja koleżanka kiedyś na własne oczy widziała, jak jedna mamusia w szatni ładowała w córeczkę środek przeciwgorączkowy, żeby jakoś dała radę :wściekła/y:No cóż, może nie jest totalną kretynką, tylko naprawdę była w sytuacji bez wyjścia... W każdym razie nic dziwnego, że dzieciaki łapią choróbska na potęgę. Choć z drugiej strony - ponoć muszą swoje przechorować, żeby system odpornościowy się prawidłowo wykształcił. Mój syn akurat w przedszkolu był jednym ze zdrowszych dzieci, mało co go brało. Za to teraz, w pierwszej klasie, mieliśmy bardzo nieciekawy okres zimą. Co i rusz łapał jakieś infekcje. Jedna z nich ciągnęła się prawie dwa tygodnie, i niestety musiał dostać antybiotyk. W sumie miał antybiotyk trzy razy w życiu, co jak na 7 latka jest, uważam, nie najgorszym wynikiem. No, ale za to mamy niestety inne problemy (atopowe zapalenie skóry).

Zoyka to nie musi być alergia kontaktowa (choć w sumie lepiej, żeby tak było). Tak może się też objawiać pokarmówka, i niekoniecznie alergia, ale może to być po prostu nietolerancja pokarmowa (w sumie częste u takich maluszków), no i wspomniany wyżej AZS, czego Wam naprawdę nie życzę. Warto pójść do lekarza, choć na tym etapie pewnie zbyt wiele nie powie. A suche te plamy?
A tej rutinacei to ja nie widzę na liście leków z kategorii X :baffled::confused: Nie wiem, może nie wszystko mi się wyświetla. Ale w sumie czemu miałaby być tak niebezpieczna, jeśli to tylko witamina C i cynk?

Anka, no właśnie, panadol to tyle, co paracetamol, a ten akurat jest bezpieczny w ciąży. Może Ci się pomyliło z ibuprofenem? Tego nie powinno się brać, zwłaszcza w III trymestrze.
 
Ostatnia edycja:
Ania - tu leczą wszystko Panadolem, ja biorę APAP, bo wydaje mi się to mniejszym złem niż chodzenie z gorączką pod 38 stopni i bólem wszystkiego - kości, uszy, zęby, głowa... po prostu jakiś koszmar. Wzięłam dziś 3 x po 1 tabl., więc chyba nie przesadziłam.
 
reklama
Zoyka u mnie mała dostała takich krosteczek, na pleckach ( łopatki, ramiona) buźka, uda, trochę brzuch..i najprawdopodobniej było to po czekoladzie lub orzeszkach , bo głupia matka karmiąc jadła jakies durne wafelki, smaruję to kremem oilatum bo zrobiło sie teraz lżejsze, ale właśnie suche dodatkowo i trzyma sie już jakies 3 tygodnie..widzę, że ustepuje, ale jednak trwa długo:no:..pediatra to widziała i tak właśnie oceniła - alergia na czekolade lub orzeszki
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry