Ollena, chyba nie... Z tego co widze bajki, bajeczki, kolorowanki i... moedele samolotow. Ale masz linka:
Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. Sprzedawca ma nicka anchel_2007, jest mily i jak najbardziej komunikatywny. I ma cierpliwosc do klienta.

Ale jak cos, to zawsze mozesz polookac po Alle, jak ci cos wpadnie w oko, to pytasz czy wysylaja za granice.
Misia, kazde spiewanie na dzieci dziala, a juz im bardziej sie rodzic blazni tym zdrowiej.;-) Przedwczoraj bylismy z mlodym na poczcie po przesylke i bylo cholerna kolejka. Mlody oczywiscie MUSIAL sie obudzic i dostal nerwa - probowalam bujac wozkiem... NIC. Kneblowac smoczkiem... Tylko sie wkurzyl bardziej. No, to zaczelam gwizdac "Va, pensiero"... Nie zdazylam skonczyc jak spal.

Nadmieniam ze tylko "Va, pensiero" tak zbawiennie dziala, moge spiewac je z tekstem, nucic lub gwizdac, maly na bank sie rozanieli i zasnie. Ale mina starszego pana na zawijasku kolejki... Bezcenna.

A spiewanie o malym maminym zasrancu to u nas normalka.
Anka! I Ty dziecie Zmija nazywasz? Cos mi sie widzi ze wiem po kim ma ew. zmijowatosc - o, bezlitosna!
Cycol porozrabial troche tej nocy... Zamiast po zatankowaniu o 9:00 isc spac, to zlapal gadufaze, potem po 10:00 zaczal sie dzihad. Myslalam ze pic - nie, plul woda. Juz zaczelam jajko znosic, kiedy cos mnie olsnilo i zrobilam gastrotesta. On byl glodny!!

Wciagnal flache blotka i zasnal nim odbil. W nocy kilka razy poplakiwal, ale nie budzil sie tak naprawde, wystarczylo poglaskac po kalarepce i sie wyciszal... Obudzil sie rano, po 7:00, usmiechnal sie jak zawsze, zadowolony... Koszmarek nasz kochany.