• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

Ech oczywiście pokręciłam osobowości :-) to dr Jekyll był łagodny a mr Hyde paskudny. Nieważnie:))) idea charakterku Wandy pozostaje taka sama :))) Panna właśnie zjadła solidną porcję i zasypia. Czyli cztery bite godziny snu - a nie może być tak nocą? :baffled:
Azula spij ile możesz, dołączam już do grona matek dających dobre rady dwupakom :-)
Marzena każda z nas by się martwiła i denerwowała, może was dziś puszczą z dobrymi wynikami i skończą się troski...
 
reklama
Cześć wszystkim :)
A już myślałam, że będzie dobrze. A to od 2 do 4 zabawa. No a potem normalne wstawanie, troszkę tylko później niż zwykle czyli o 6. Ale dzisiaj to ja przeczuwałam, że tak będzie, młodzież nie jadła po południu od chyba 16 czy nawet wcześniej, bo nie chciała a przy wieczornym karmieniu szybko zasnęła. Głód pewnie ją obudził, ale już całe potem drzemki rozregulowane. Zobaczymy jak będzie, na razie zasnęła przed chwilką.
Marzenko, cały czas trzymam kciuki, zobaczysz, będzie dobrze.
Majuska, Karol miał leżeć przy zapałce, żebyśmy zobaczyły jaki jest duży:-D A u nas pogoda przepiękna, na następną drzemkę idziemy na spacer, a jak się wkurzę to i na trzecią też. Chłodno tylko (7 stopni - ale się rozbestwiłam - chłodno mi:-D) ale mam nadzieję, że się ociepli.
Azula, ja też nie wiedzieć czemu śpiąca jestem ciąle ;)
Aniu, te nasze potomkinie i potomki to one wszystkie podwójną osobowość mają chyba - moja jak się śmieje i jeszcze "przy ludziach' to mi nikt nie wierzy że i potrafi się udrzeć. Taka słodka i taka spokojna:-D:-D:-D Jak kiedy :)

Miłego dzionka życzę
 
Dobra... Nie bylo zapalek. Cykne fote na rekach u taty i zobaczycie jakie teraz duze.
Marzenko, mam nadzieje ze okaze sie ze malutka jak juz cos ma, to te takie co to przetrwale sa u niektorych dzieci i do 2 lat same sie zarastaja. A najlepiej zeby nic nie bylo.

Przyszly mi dzis ksiazki z Polski. Znaczy sie bardziej ksiazeczki. 35 kartonowych z jednym wierszykiem w kazdej - Fredro, Tuwim, Brzechwa itp. Bajki Krasickiego, "Legendy Polskie" w malutkim formacie, "jak to ze lnem bywalo" Konopnickiej... Ot, ksiazeczki na start dla mlodego. Ciesze sie jak kto glupi bo sa sliczne. Co prawda jak dla mnie Brzechwa to tylko z ilustracjami Szancera, ale "to se ne vrati" - grunt ze polskie wierszyki. Chce zeby maly chlonal polszczyzne i cos normalnego nim wpadnie w chore bajki typu Ben10 czy inne bakugany, a ze sprzedajacy na Allegro wyslal do nas... Pora na wlasna poleczke z ksiazeczkami!
 
witajcie - melduję się po pracy,

Na koniec tygodnia dobra wiadomość - mój szef wyjeżdża i cały przyszły tydzień bedę miała wolny!!!! Odpoczniemy trochę.

W sumie niby racja co do imienia - tylko, że tutaj Kubuś Puchatek inaczej się nazywa (Winnie The Pooh) i Misio ma podobno żeńskie imię.... zresztą podejrzewam, że to chyba jednak Zuzia, więc może problem odpadnie.
 
Witjcie

Jestesmy w domu ale malutka ma bardzo powazna wade serduszka ma dziur w nim jak w serze szwajcarskim z naciekami jedna jest bardzo duza az na pół centymetra , no tak mnie wkurwili ze musialam sie troche rozkrzyczec zeby mi to wyłozyli na chlopski rozum bo ja ich sloganow medycznych nie rozumiem i jak ciemna przyszłam do szpitala tak dalej jestem ciemna i w czarnej dupie nie wiem jaka wade ma moje dziecko , dopiero mi wszystko po ludzku wytłumaczyli , teraz mamy czekac 2 tygodnie na decyzje jaka podejma na konsylium bo ma spotkac sie kilku chirurgów i zadecyduja czy beda mała operowac czy zostawia to pod obserwacja
I zas czekac na decyzje chyba osiwieje z nerwów, moja biedna kruszynka
 
Ma tą wadę siniczą ,czy bez sinicy ?
u mojej mamy zdecydowali se na operację dopiero jak miała 50 lat -miała serce praktycznie jedno przedsionkowe-była to typowa wada sinicza z otworem w sercu wielkosci monety 50 groszowej
 
Marzena bardzo wspolczuje i trzymam kciuki zeby to jednak nie bylo nic powaznego!

Klaczku wiem co za radosc, uwielbiam ksiazki :-) My tluczemy KUbusia wlasnie, ksiazeczki z serii Madra Mysz- Zuzia u dentysty, w szpitalu, u fryzjera (pomocne bardzo, dziecko moje dzieki Zuzi poszlo do dentysty i do fryzjera z wlasnej woli) itp. Zamowilam druga ture, kuzynka przywiezie. Poza tym wszelakie bajki Disneya. Wierszyki itp. nie interesuja go za bardzo, za trudne jeszcze chyba... owszem obrazki, ale czytanie szybko mu sie nudzi. Ale czytamy mu od zawsze, bez bajki nie usnie i ma swoje preferencje. Ben 10 i jemu podobnych nie zna, nie wlaczamy a jak mu gdzies mignie to krzyczy, ze to brzydka bajka.

Co tez te dzieci Wasze maja z tymi zabawami nocnymi ;-)))) A tak serio to moj pierwszy miesiac dal czadu bo nie spal mi do 1 w nocy tylko sie darl, ale po miesiacu juz looz blues, jak usypial to spal cala noc z przerwa na jedzenie. Nigdy nie bylo zabaw i tym podobnych, moze tez z takiego faktu ze w pokoju ciemnica to brak pokus? nie wiem, ale cos czuje ze drugie bedzie mialo na odwrot;)
 
Marzeno, wyobrażam sobie co przeżywasz... Mocno trzymam kciuki za małą.
Od lekarzy czasem trudno wyegzekwować jakieś sensowne wytłumaczenie czy jednoznaczną opinię, a to potrafi bardzo dać w kość, bo człowiek nie rozumie co się dzieje i denerwuje się tym bardziej.

tak mi przyszło do głowy ... Flo jesteś wegetarianką ... może wrzucisz jakieś fajne przepisy ? może polecisz jakieś fajne strony ?
Misiu - osobiście uprawiam kuchnię eksperymentalną i dość spontaniczną, wymyślam różne rzeczy a potem pamiętam jak to było, albo i nie. Od stron z jednoznacznie wegetariańskimi przepisami trzymam się z daleka, bo nie wiedzieć czemu tam przeważnie wszystko jest z marchewką, dynią albo soją. Chętnie się podzielę moimi pomysłami ( tymi które już uległy pewnej standardyzacji i dają się opisać) tylko co konkretnie Cię interesuje? Dania obiadowe, słodkości?

Katrina - Kubuś Puchatek brzmi słodko, chyba warto powalczyć z urzędnikami ;-). W wersji oryginalnej to faktycznie Winnie the Pooh, a Winnie to zdrobnienie od żeńskiego imienia Winifred. Zresztą wyszło kiedyś w pl koszmarne tłumaczenie Puchatka - tłumaczka usiłowała przywrócić mu tą płeć częściowo żeńską, tytuł to miało " Fredzia Phi Phi" i wołało o pomstę do nieba.
 
Marzenka, niech to nie bedzie bardzo powazne...
Ollena, u nas wiekszosc to "Klasyka Wierszyka" wydana przez Liwone, druga czesc to bardzo podobne ksiazeczki innych wydawnictw. Poza tym w nieco wiekszym i juz nie kartonowym formacie kilka pozycji "na pozniej". Wszystko kupilam u jednego ksiegarza na Allegro, korzystajac z faktu ze ten nie widzial problemu w wysylce do UK. Ja tu glupieje bez ksiazek - polskich brak, do angielskich nie dojrzalam jezykowo, a zawsze duzo czytalam. Zalezy mi zeby Karol od najwczesniejszych miesiecy uczyl sie ksiazek - poszerzal slownictwo polskie, potem powoli uczyl sie czytac samodzielnie, nim mu zaczna mieszac w szkole za pomoca angielskiego. Widze jak maja dzieci znajomych - idzie do szkoly i zaczyna cie cofac w polskim - chce zeby Karol umial sie poslugiwac swobodnie polszczyzna. A wierszyki swietnie zapadaja w pamiec...
 
reklama
Marzenko najwazniejsze, że jest diagnoza. Mała będzie pod opieką i to tez jest ważne. Dobrze, ze Twój pediatra skierował Cie do dobrego szpitala. MUSI BYĆ DOBRZE, teraz już będzie tylko lepiej.
Flo raczej dania obiadowe ;-) bo ilez można m. katować nadziewanymi warzywami ??Od razu mówię że nie przepadam za wszelikimi rodzajami bigosów warzywnych :-( ale np. flaczki z boczniaka uwielbiam.
Kiedyś robiłam przepyszna soję z pieczarkami duszoną w smietanie ... potrawa miała pewno milion kalorii ale była ... slinotok na samo wspomnienie smaku się pojawia.
Aniu mój teś też uważa, że MY przesadzamy bo Młody upierdliwy nie jest... ale u niego z foch i ryk lwa występuje tylko w domu, w obecności domowników ... Gaworzenie jest urocze ale uroczym być przestaje o 3 w nocy ... ja rozumiem, że Młody musi tereniować swój aparat ale dlaczego piszczy przez 3 godziny w różnym natężeniu ????
A my zęboli cd. ... ech i budzenie o 3,4 ... o 5 dałam za wygraną i Młody wylądował w naszym łożu, dostał kolejną porcje żelu (jednak jak nie musimy to nie dajemy mu czopków) i mleko i spał do 8 ... POtem o 8:40 wizyta u rehabilitanta nr 2 ... cóż zmiana ćwiczeń :-D Pani ma kłopot z ogarnięciem faktu, że Młody Vojtę ma nader głęboko :-D więc tym razem dała spokój i jemu i nam... mamy sie fajnie bawić na piłeczce, na boku i już :-D
Wizyta po recepte na mleko skończyła się szczepieniem zaległym... no i znow Młody za mało przytył.
Katrina
Twoja Alinka też była i jest takim szparagiem, masz jakąś koncepcje na utuczenie Młodego ? bo obawiam się, że znów spadł poza siatkę centylową :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry