reklama

Ciąża po 40

Zjolka, to sie moze udac! No, czekamy i zobaczymy!
Misia, foty to jak Rajmund bedzie pod reka bo w lusterku to tak nijak.
Sandy, mowisz i masz!
Ollena, poki co opanowalam koale i wygodniej mi tak niz z kieszonka ktora trzeba wiazac z tylu. Obeszlismy w ten sposob do wazenia i z powrotem, Karol zaczal sie pieklic na powrocie, ale mam nadzieje ze chodzilo mu o temperature - nie znosi kiedy jest za cieplo, a byl ubrany jak do wozka - w chuste trzeba bedzie lzej ubierac. Poza tym musze uprac chuste i to w wysokiej temperaturze zeby zmiekla, zdekatyzowac ja. Raz ze wali tekstylna chemia, dwa ze jest sztywna. Z testu wynika ze:
- moj kregoslup wytrzymal, nawet spokojnie, a w kangurku padal po kilkudziesieciu metrach.
- maly mi sie nie belenta, siedzi w miare "w kupie" przy mnie
- mam z nim bliski kontakt, moge pogadac fajniej niz do wozka, cmoknac w czolko, poklepac po dupci - to ostatnie kocha z czasow prenatalnych jeszcze
- moge wejsc do kazdego sklepu. Wykorzystalam to wpadajac do mojego "przyprawowego raju" po make razowa.
Epikryza: Na dluzsze spacery wozek bo obojgu nam wygodniej. Na szybkie zakupy, na krotkie przebiezki, chusta - jestem z nia operatywniejsza niz z wozkiem.

Karol wazy 8,140kg - jest co podniesc.:eek:
 
reklama
Uch, ale się baby rozgadały...
Majuska - jak to mówią - małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot... Nogi z d...powyrywaj, ale na spokojnie, nie denerwuj się bo sobie zaszkodzisz.
Marzena - trzymam kciuki za małą. I bądź dobrej myśli, staraj się patrzeć na sytuację pozytywnie i ze spokojem, małej będzie łatwiej znieść pobyt w szpitalu i stres jak będzie przy sobie miała optymistyczną i silną mamę.

A u nas żadnych chrzcin nie będzie... Biorąc pod uwagę moje i męża doświadczenia uznaliśmy, że mały człowiek będzie wychowywany w duchu wielokulturowym, a wyznanie sam sobie wybierze jak do tego dojrzeje.
Ja osobiście byłam ochrzczona w wieku 8 lat i wynikł z tego kilkuletni epizod z kościołem katolickim, z którego świadomie i konsekwentnie zrezygnowałam na etapie pobierania nauk przed bierzmowaniem.

Kłaczku - dołączam do grona czekających na foty koali!
 
witajcie - melduję, ze żyję, tylko:
- pogoda ładna to pół dnia na dworze byliśmy,
- mąż pierwszy dopadł laptopa i musiałam poczekać (wykorzystałam czas na drzemkę).

Ollena - Alinka wybrała imiona - dla siostrzyczki Zuzia, dla braciszka Kubuś Puchatek (z zarejestrowaniem Kubusia Puchatka może być kłopot), ale Kubuś może być.
 
Marzena on jest byk. NIe wiem z czym go sfocic zeby bylo porownanie...
Florentyna, postaram sie jutro jakas fotke zmajstrowac. Teraz wrzucilam chuste w pralke i niech sie kotluje - powinna zmieknac po tym zabiegu.
 
Dziabąga trochę wcześniej niż zwykle położyłam, bo już z nią wytzrymać nie mogłam - popołudniowy spacer się nie udał bo deszcz mnie wypędził (folia na wózek była ale parasola niet) w związku z czym mała od 13.30 do wieczora spała tylko pół godzinki i przed siódmą była nie do zniesienia. Gdyby jeszcze tata był... (uwielbia tatusia, zwłaszcza jak wraca z pracy) ale tata właśnie w pracy, więc kąpiel, jeść i lulu.
Przy zapałce. :-D Kłaczku, na razie to w chuście sfotuj, wszyscy czekają :) A moja mała ma pół roku i waży 7500. Niezły klocuś z Karolka.
Zjolu, ja już trzymam kciuki :) I za Kłaczka też :)
Marzenko, będzie dobrze, nie ma co się dziwić, że mała Cię nie opuszcza, sami obcy i Ty, jedyna, którą zna.
Zoyka, no, jutro zaraz idź do lekarza. Rana już powinna był śliczna i suchutka od dawna, więc trzeba działać.
 
Zjolu Kłaczku ja pierdziu trzymam kciuki!!! ale boszszsz może odpocznijta jeszcze co:szok: kochane dzielne babeczki jesteście to nie ma to tamto:-D

Marzenko współczuję Wam, będzie dobrze zobaczysz!! mojej też robili echo bo ma jakieś dziurki ale mają się zamknąć podobno. W maju mam powtórkę echa a dzisiaj byłam z nią na pobieraniu krwi bo cały czas TSH za wysokie :no: wiem że to żadne pocieszenie ale ja tam jestem optymistką i jak już tyle z naszymi potforami przeszłyśmy to już tylko lepiej będzie ;-)

do garów wracam pa
 
Marzena... A masz takie duze zapalki?:-D
Gosia, a na co mam czekac? Na menopauze?? To nie jest kwestia chciejstwa tylko raczej byc albo nie byc drugiego dziecka. Gdybym miala czas, dalabym sobie ze 2 lata miedzy jenym a drugim, ale mam 44lata i tego czasu nie mam za wiele. Chce zdazyc przed 45.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry