reklama

Ciąża po 40

Majuśka Ty to się masz z potomkiem :no: cały czas jakieś problemy i smarkacz nie docenia rodziców i ich starań... jednak jakaś kara musi być za takie wybryki.
Wiecie ja mam ten luksus, że jestem ewangeliczką :-) nasz chrzest będzie w dzień powszedni, cichutki i kameralny. Chciałabym zrobić go w takim małym kosciele u nas ale to mi chyba nie wyjdzie, bo tam inny proboszcz jest a ten ksiądz, do którego pójdziemy to znowu zawiaduje olbrzymim kościołem garnizonowym. Jednak chcemy tego pastora a nie żadnego innego i nawet jeżeli chrzciny będą w garnizonowym to niech będą. W tym kościele był też chrzczony Filip tylko wtedy przez biskupa bo pełnej obsady duszpasterkiej jeszcze nie było a teraz pojawił się nasz ulubiony ksiądz i wybór padł na niego. On jeszcze o tym nie wie :laugh2:
Liczyłam gości - wszystko przez was:)) wychodzi mi, że będzie 9 osób z babunią jeżeli da radę ze swoimi siłami i Wandeczka jako honorowy członek rodzinnego stada.
Krzeseł też nie posiadam, dwa fotele tylko... w domku zaś kanapę i fotele. Co niczego nie zmienia, bo 9 osób się nie upchnie przy ławie:) Zastanowię się czy ich upychać czy też zamówić gdzieś obiad... decyzja wisi cały czas :-D
 
reklama
Anka korzystaj dziewczyno nim Wandzi spanka nie przeminą.Misia ja też planuję po chrzcinach knajpę z obiadkiem.U nas w miarę kameralnie ale chrzciny w 1 niedzielę miesiąca na mszy pewnie to będzei sierpień.Marzy mi się by syn już miał ślub kościelny to by się obu dzieciakom chrzest w jednym dniu zrobiło.U niego brak bierzmowania ,a jakoś nie ma kiedy tego zrobić.U nas ksiądz nie ochrzci jak przeszkód w zawarciu małżeństwa nie ma.Jak sa np jedno po rozwodzie a dziecko na świecie to chrzci po cichu.Ollena znam ten ból wstawania x razy w nocy na siusiu ponoć jak brzucho opadnie bywa podobnie czyli ,że u mnie nie opadł jeszcze bo wstaję tylko 2-3 razy jęcząc przerażająco.No u Ciebie inna sprawa bo jesteś przeziębiona.Majuska kara dla młodocianego paskudy musi jakaś być choć serce matkę boli wiem wiem.
 
Ostatnia edycja:
My mamy ślub kościelny - ale nie nie jestem osoba religijną delikatnie mówiąc.
Aniu zazdroszczę Ci powsiągliwości w uroczystościach wszelakich, które towarzyszy Twej religii... no i jednak większego nakierowania duchownych na potrzeby wiernych czego u nas ze świecą szukać.
Majuska może razem casting zrobimy na tego chrzestnego ?? u nas koncepcja rodzinna w ogóle odpada ... no i buba. Ja nie chce spędu na sumie a tak sa chrzczone dzieci, może być zachrystia a poza tym tak naprawde potrzebny jest mi kosciół, bo chrztu udzieli mój wuj, który jest już emerytowanym księdzem. Nie będę natomiast całej familiady ciągneła go jego byłej parafii - gdzie był proboszczem - bo to jest sporo kilometrów jednak... i tak jak TY sobie mówie: jak sie zrobi cieplej :-D
 
Ostatnia edycja:
Dolaczam radosnie do stadka latajacych w nocy. Tez musze sie przeleciec mimoze w ciazy nie jestem. Ba! Wcale duzo nie pije!

Dzis przyszla mi chusta - jest sliczna, kolorowa i w ogole bajer. Teraz jeszcze "tylko" nauczyc sie ja uzywac...:sorry:
 
Nie z kościołem nie jest tak źle znam wspaniałych księży którzy robią co mogą by było dobrze.To z nami parafianami coś nie za bardzo.Misia ja też przez lata kościół delikatnie mówiąc olewałam.Zmieniło się są różne grupy np odnowa w duchu świętym ,kościół domowy,a zacznij od pogłębiania swej wiedzy o Bogu przez internet..Zresztą kryzys wiary raczej i ewangelików z tego co wiem jest.Niestety Chrześcijaństwo opiera się na wolności nie to co np islam gdzie odstępstwo równoznaczne jest z karą śmierci.Ale znowu zaczniemy niebezpieczną dyskusję .Niech każdy robi jak uważa.:tak:
 
Azula bo to nie czas i miejsce przede wszystkim. Znam doskonałe te ruchy o kórych piszesz i dla mnie to regularna sekta. Wybcz ale zdania nie zmienię na temat kościoła rzymsko - katolickiego jako instytucji. A kara śmierci za odstępstwo i inkwizycja to przeszłość na szczęście w kościele rzymskim, choć znam ludzi którzy tęsknią za tą formą szerzenia wiary.
 
I tak nie bardzo to wszystko rozumiem .Tzn Ty jesteś definitywnie zrażona do instytucji zwanej kościół nie do religii.A co do tych ruchów to nie wiem czemu Ci sektę przypominają .Raczej właśnie tak było zanim kościół stał się wielką instytucją.Zresztą Nie zmieniaj zdania lubię Cię za to jaka jesteś ,a nie kim jesteś.
 
Azula ja jestem antyklerykałem - powiem wprost. KUL oraz mieszkanie w akademiku prowadzonym przez zakonnice dały mi solidne podstawy do tego.
Kłaczek do Majuski po nauki no i do Flo :-) No i strzelaj foty z chustowania Karola.
 
[h=6]Witajcie kochane

Dzisiaj córka przywiozła mi laptopa do szpitala to moge popisac troche jak mała spi
od wczoraj jestesmy w szpitalu , mamy osobny pokoik z łozkiem dla mamy i łozeczkiem dla dziecka , wczoraj nam nic nie robili zadnych badan tylko przeswietlenie płuc , dzisiaj za to od rana od 6 pobierali jej krew z zyły której nie umieli znalesc i kłuli na nodze gdzies znalezli mała uplakała sie i usneła z tego wszystkiego , o 10 zrobili jej wlew do tyłka i poszlismy na echo serduszka , jest wada ta z któara nas przysłali , ale sa 3 dziurki nie jedna , wszystko dokladnie wytłumaczy mi jeszcze dzisiaj moj lekarz prowadzacy , a mi sie wyc chce , dziecko nie to samo nie moge na ktok odejsc od lozeczka jak tylko mnie nie widzi to masakryczny placz , to nie podobne do mojej Klaudi ale tak ponoc na dzieci działa szpital , juz mnie pielegniarka postarszyła ze jak do domu wrócimy to mamy kiecki nie opusci[/h]
 
reklama
Cześć Dziewczyny.

Tematy mi bliskie lecą teraz.

Stawy: bolą mnie kolana. Jak chodzę jest dobrze, ale gdy wstaję z kanapy , wchodzę albo schodze ze schodów -koszmar.

Druga sprawa. Czy to możliwe aby po 7 tyg od CC z rany coś się sączyło ? Od kilku dni rwie mnie to cięcie. Włożyłam gazik jałowy i jest ubabrany (kolor czerwono brunatny). Kuźwa. Chyba coś sie sączy. Dziwne to. Do tej pory nic się nie działo.
Poza tym wczoraj tak bardzo bolał mnie jajnik ze aż poszłam spać. Ledwo nospa złagodziła ból. Co To ? Tłumacze sobie ze organizm wraca do normy i moze to jaka owulacja ?

My chrzciny robimy w lipcu. Nie mam jeszcze pomysłu na chrzestnego . Heh. Nie mam zamiaru robić z tego wielkiej biby . Ot, kameralnie z obiadkiem i już.

Marzenko - trzymaj sie kochana. Mysl pozytywnie. Trzymam kciuki za Klaudie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry