reklama

Ciąża po 40

Katrina, biedactwo... I tak juz bedzie do konca ciazy. Z boku na bok to obroty sfer niebieskich, a dluzej na jednym to biodra bola... Potem bedzie lepiej bo bedziesz wyskakiwac z lozka jak kozica - wystarczy ze dzieciatko zaplacze.
Karol demoluje playmate. Duza, z dwoma palakami spinanymi na gorze, biegnacymi w zasadzie rownolegle. Zabawa polega na poderwaniu nog w gore i zaparciu przynajmniej jednej o palaki i skopaniu w dol - palaki sie wywracaja i dziecko sie cieszy bardziej niz z potracania bimbadel wiszacych na palakach. No i przy okazji zawsze sie podjedzie w gore troche - nie od rzeczy bo pelzanie wszelakie cieszy.
 
reklama
Oj, no nie jest lekko z tym spaniem...
Albo coś swędzi, albo drętwieje, albo dusi...
Ja się dziś w nocy budziłam mniej więcej co godzinę, pierwszy raz bo mi się śniło, że się duszę ( a może mi się nie śniło?), a potem z powodu swędzenia i niewygody. Może w hamaku by było lepiej?
I chyba przestanę jeść - pół dnia to była sielanka, dłubałam w ogródku ( moje bambusy nie wymarzły i mają młode pędy ku mej radości) a potem zjadłam obiad i od tego momentu w każdej pozycji mi niewygodnie i w dodatku coś mnie przydusza. Słowo daję - jak młody mnie będzie tak traktował, to ja go będę morzyć głodem.
 
A ja rano od M usłyszałam,że jestem bardzo przeziębiona(a nie jestem)bo charczałam pół nocy.Na boku spać to drętwieję ,więc śpię na podgłówku 2 poduchach i 3 jaśkach i charczę (ponoć) i tak mi jest ciężko i źle.
 
Ja o dziwo nie mam problemow ze snem, jedynie tylko sikam 10 razy a to tez jest wkurzajace+ ciagle zatkany nos, wiec przy kazdym sikaniu sparkanie i krople do nosa. Zawsze uzywam, ale teraz noce sa przekichane bo nos zatyka mi sie co chwile i tez charcze podobno;-)
 

Ollena ze snem problemy się zaczną po porodzie:) ha więc śpij na zapas ile wlezie:-)

Katrina ja też miałam problem z biodrem, więcej leżakuj w dzień, po porodzie jak ręką odjął na pocieszenie Ci piszę, na jodze mi babeczka mówiła że kobieta po ciąży to: biodra kolana i stawy skokowe ma do wymiany:no:
bardzo mi basen pomagał ale rzadko korzystałam....jak masz gdzieś blisko to jeszcze na tę końcówkę warto:) a jak nie to zębiszcza zagryzaj kochaniutka..nic nie pozostaje już końcówka to migiem Ci zleci:tak:
Anka a jak cycki u Ciebie? radzisz jakoś?
 
Ufffff...potfur śpi:-p

Dziewczynki biedne, jak Wy strasznie stękacie, ale mi Was żal, pamiętam te wszystkie "bóle", oj pamiętam...ale warto było, nie żałuję;-) Zleci Wam, już przecież światełko w tunelu widać..to teraz na Azulkę kolej, tak??
Katrina..hemoglobinkę masz jak ta lala, pozazdrościć, fajnie, że wizyta Cię uspokoiła :)
Aniu Żmijeczka do wózia i wio na lansik , co sie będziecie wandować:-D
Kłaczku piszesz, że Karol demoluje playmate, a mi się to słowo kojarzy z dziewczyną miesiąca w Playboju:-D:-D..i tak sobie pomyślałam, że wcześnie zaczyna:-D:-D

Miałam dzisiaj w domu małą maruderkę, sporo z nią byłam na spacerze i w odwiedzinach u znajomej...i kurna z tego wszystkiego na śmierć zapomniałam o wizycie u neurologa:szok::no:..i musze sie teraz od nowa rejestrować:crazy:...a stawy biodrowe nadal niestety bolą, zwłaszcza jak sporo pochodzę i wózek pownoszę po schodach:no:
 

Ollena ze snem problemy się zaczną po porodzie:) ha więc śpij na zapas ile wlezie:-)

Katrina ja też miałam problem z biodrem, więcej leżakuj w dzień, po porodzie jak ręką odjął na pocieszenie Ci piszę, na jodze mi babeczka mówiła że kobieta po ciąży to: biodra kolana i stawy skokowe ma do wymiany:no:
bardzo mi basen pomagał ale rzadko korzystałam....jak masz gdzieś blisko to jeszcze na tę końcówkę warto:) a jak nie to zębiszcza zagryzaj kochaniutka..nic nie pozostaje już końcówka to migiem Ci zleci:tak:
Anka a jak cycki u Ciebie? radzisz jakoś?

O czekaj Gosiu czekaj , bo dopiero Cię doczytałam, mów co wiesz o tych stawach rozwalonych po ciąży, co mam z tym robić???
 
no że kilogramy swoje robią i to tak obciąża stawiska:) a podobno taki mi ta instruktorka od jogi mówiła:) że joga dobra na wszystko:tak: ale znajdź tu czas na jogę!!!myślę że Ty Majuska też masz go nie za dużo:wściekła/y:
mi po ciąży bóle odeszły wraz z wodami płodowymi, no i też nie ważę za dużo więc myślę że to dlatego...
a co cię tam Majuś dolega? biedro? toż to starość zwyczajna kochaniutka, włosy ufarbować, wina się napić i przechodzi:-p a sorki Ty to piwko raczej jak pamiętam:-)
 
Biedro Gosiu, biedro..od czasu do czasu i kolanko się odezwie...SKS:no:....dobrze pamiętasz, ja piwkowa, ale ze względu na wagę trzeba węglowodany ograniczać, może jednak tego winka się chycę...ale to jak z cycami zakończe temat:-p
 
reklama
Przerąbane z tymi dolegliwościami .Ciąża jednak wyczerpuje ,a jej skutki są przeważnie odczuwalne nawet do śmierci.Jedne mają problem z nietrzymaniem moczu,inne ze stawami .Ja mam to pierwsze n o i paskudny zrost po cięciu który rwie przy zmianie pogody.No i mam jeszcze rozstępy ale już blade po tylu latach.Współczuję wszystkim cierpiącym z powodu cycków(Anka jak leci;-)) i z powodu bioder(Katrina) i katarów i siusiań ponad normę(Ollena) oraz kupek i innych karmień ,szlochów itp (inne dziewczyny(Kłaczek ,Majuska,Zoyka itd...)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry