reklama

Ciąża po 40

Dzsiaj po raz pierwszy Wanda była werandowana przy otwartym oknie. Pogoda po naszym powrocie ze szpitala dopisała i ubrałam jej czapeczkę, otuliłam mocno kołderką i kocykiem i tak sobie spała słodko. Jeżeli dalej będzie taka wiosna na dworze, to w niedzielę pójdziemy na pierwszy spacer :-D Na razie leżakowała pół godziny, jutro znowu tyle samo czasu i niech nabiera odporności powoli. Aby tylko wiatru nie było bo ten dokucza bardzo od trzech dni...
Azula gdybym miała psa, którego mogę spuścić ze smyczy na osiedlu to bym kastrowała bez chwili zastanowienia.Jednak moje bydlątko jest aspołeczne i żre wszystko co ma cztery łapy, w związku z tym chodzi zawsze uwiązany koło nogi. W domku na wsi nasz teren jest zamkniety płotem i tam biega luzem szczęśliwy bez możłiwości opuszczenia posesji.
I nie ma znaczenia czy pies jest duży czy mały... tak samo może zapłodnić i tak samo może być szczenny. Chodzi o niechciane szczeniaki, które potem lądują w kartonach na ulicy albo w schorniskach. Dlatego idea sterylizacji psów w schroniskach, przeznaczonych do adopcji jest rozwiązaniem nader genialnym.
Florka masz fajną teściową. Ja w swej złośliwości, przy najbliższym pobycie u niej zrobiłabym identycznie przy gościach i wsadziła oblizaną łyżkę w sałatkę z komentarzem: mamusia uważa, że to bardzo akuratne zachowanie :-)
Ollena uważaj, bo w ostatnim tygodniu ciąży miałam leciutkiego hemoroidka, który zniknął sam po dwóch dniach a teraz wylazł z "siłą wodospadu". Niestety czopki stosuje się przy wykwicie wewnętrznym a mój gość jest na wierzchu stąd maść.
Basiu swojej blizny nie oglądałam bo jeszcze brzuszek przeszkadza a jakoś przed lustrem nie mam odwagi stanąć:( ale Robert mówi, że wygląda genialnie i jest to wąska kreska która za jakiś czas będzie zupełnie niewidoczna. Poprzedniej blizny w ogóle nie było widać i nawet lekarze mieli problem z dostrzeżeniem jej podczas badań ginekologicznych. Mam nadzieję, że i tym razem zagoi się tak ładnie. Nic się nie rozeszło i nie pękło więc szansa na kreseczkę jest bardzo duża :-D
 
reklama
witajcie

Ja dziś po rutynowej kontroli, tym razem u położnej, wszystko OK, więc się cieszę.

Ania - ja juz się w czopki i maść zaopatrzyłam, bo po urodzeniu Alinki tez mi sie taki przyjaciel objawił. Dlatego teraz profilaktycznie madykamenty nabyłam i czekają jakby co...
 
Aniu licze sie z tym, ze moze wylesc w kazdej chwili.
A czopki sa wlasnie na te zewnetrzne hemoroidy, przynajmniej ja takie czopki mam z PL. Moja mama przeszla sie do mojej ginki i ta powiedziala, ze jesli hemorodi jest na wierzchu i bardzo bolacy i swedzacy to tylko czopki i nie zastanawiac sie.
No wiec trzymam na apogeum poporodowe..
 
Anka Wanda chyba wandowała na świeżym powietrzu:-p

ja jak pisałam mam chrzest w sobotę to w garach siedzę:) a konkretnie w zakupach:) a od jutra w garach:)

u nas przepiękna pogoda więc zaraz spadam z Hanką na spacerek:)

buziaczki
 
Ollena nie każdy czopek można stosowac przy karmieniu piersią. Akurat nie było w aptece takich dozwolonych a maść która mam to można. Szkoda mi było czasu i nabyłam maść. Muszę powiedzieć, że dziś już łzy nie lecą z bólu i chociaż dalej siadanie stanowi problem, to zdecydowanie od kilku godzin czuję poprawę. Chociaż rano było jeszcze tragicznie....
Gosiu oj nie strasz... nas czekają też chrzciny i chcemy je zrobić we wrześniu. Rodzinne tylko na jakieś 10 osób :eek: i sama nie wiem czy w domu czy po prostu zamówię obiad gdzieś w restauracji... bo niczego innego nie planuję na tę okazję. Pewnie jednak stanę do garów... w ramach miłej atmosfery i oszczędności:)
 
Katrina gratulacje :-) Odpoczywaj i wysypiaj sie na zapas ;-)
Flo masz zarąbista teściową :-D Moja jest równie fajna :-D
Aniu mam nadzieję, że Ci pomogą te doopne specjały ...
Basiu - Młody sie zaczął ślinić ok 4 miesiaca, a zębale poszły mu dopiero teraz. No i Twoja Mała to dama ... Młody wkąłda dłoń do jedzenia, ddo dzioba, prycha, robi bdzy,bdrryyy ... a ja nie krzyczę, że się ubrudzi, że nie wolno no i mam za swoje :eek:
a u nas znów jest śliczna psia kupka na klatce ... szkoda gadać - państwo doktorostwo echhhh
 
Misia - właśnie nie dam rady juz się wysypiać, jak śpię to noga w biodrze zaczyna bolec i cierpnie, muszę zrobić obrót o 180 stopni, wtedy toto przełazi na druga nogę i tak się kręcę całą noc i niestety czasami czuję gdzie mam lędźwie.... takie uroki.
Ale za to codziennie popołudniu tak około 1,5 godzinki ucinam sobie drzemkę, bo nie daje rady wytrzymać do wieczora.
 
Flo - rozbawiłaś mnie opowieścią o teściowej :) Mimo rozbawienia współczuję.

Ja swojej teściowej nie znam :D Moj J. stwierdził ze ona nie zasługuje żeby mnie i Julkę poznać. Cytuję "zostawiła ojca i se pojechała za granice i ma spadać." A ja nie staram sie wcale jej poznawać :)
Wiem tylko ze potajemnie interesuje się wnusią. Wiem bo mieszka u jarka siory w UK a tamta nam uprzejmie donosi :)
 
Katrina przepraszam, umknęło mi. Gratulacje z okazji wizyty i dobrych wieści :-D
Co do spania to może spróbuj wyżej unieść poduszkę. Miałam identycznie bo na biodrze opieral się ciężar ciała a gdy częśc tego ciężaru przejęły ramiona od razu lepiej się spało.
 
reklama
Ania - ostatnio dałam sobie wyżej poduszkę, ze względu na męczący kaszel, żeby móc oddychać i wiesz... biodra nie bolały, ale za to myślałam, że nie wstanę, bo tak mi sie dawał we znaki kręgosłup, że szok - sama już nie wiem co lepsze...

Damy radę - jeszcze trochę. A co do wizyty - to taka na prawdę rutynowa, u położnej tym razem. Zmierzyła ciśnienie, sprawdziła mocz - oba wyniki dobre, hemoglobina nadal jak na Byczku - 14,2 tętno malucha 158 i stwierdziła, że maluszek długi jest, znaczy się chyba o nóżki chodziło. Brzuch good size - odpowiedni do wieku ciąży. I tyle!
Nastepna wizyta za 2 tyg., USG za 4 tyg.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry