• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

Ollena - ja juz tu rodziłam i mniej więcej pamiętam co brałam, zresztą dostałam listę, ale mi chodziło o LYSTE... jakby kto sie pytał, to torby mam juz spakowane.
Według tego co Ty wymieniłaś - ja nie biorę suszarki, książka chyba tez odpada, bo po Bromergonie pewnie będę chodziła śnięta, więc i tak nie poczytam, a zamiast koszul tylko piżamy biorę, jedynie do porodu koszula. A dla malucha biorę jeszcze ręcznik, Oilatum do kąpania oraz roztwór spirytusu i patyczki do pępuszka.

Ania, Misia - talerze, sztućce itd. są w szpitalu, wody mineralnej (z dystrybutorów) skolko godno i same pielęgniarki przynoszą jak widza, że dzbanek masz juz pusty, tak, że nie trzeba. A torby miałam przedtem dwie i teraz chyba też - dla mnie osobno i dla malucha osobno.

Majuska - tu było tak, że ok. 8-9 było śniadanie, potem 11-12 lunch (zawsze wtedy brałam sobie dodatkowo kanapkę, żeby mieć na wieczór), ok. 17 obiad, potem 20-21 herbata (z mlekiem lub bez) i np. mufinka, albo jakieś ciasteczko (je wtedy wcinałam moją kanapkę z lunchu).
Musze podpytać koleżankę, która rodziła z 3 tyg. temu, w tym samym szpitalu, czy coś się zmieniło, czy nadal tak jest.
Dzięki za podpowiedź z pomadką.
 
Ostatnia edycja:
reklama
No ja do kapania malucha nic nie biore bo wiem, ze kapac mi w szpitalu nie beda, w domu wykapie. Do pepka wezme Oscenisept ale pewnie tez dopiero w domu bede psikac. No i butelke wezme w razie w.
No i koszul tez nie biore, T-shirty mm. Jeden do porodu jesli uda mi sie przebrac w ogole. Ostatnio rodzilam w tym co przyszlam.
A ten Bromergon to na co?
No i nie wiem kiedy w ogole zaczne sie pakowac, jakos nie spieszy mi sie;-)
 
Ostatnia edycja:
Majuska, bajera! Ale cena nie do przejscia dla mnie. doliczajac z pol stowki za wysylke... Kosmos. To co kupilam ostatnio uzarlo na 250 pare zeta... Nie dam rady.
A dzihad to naturalna konsekwencja - alkaida, osrany bin laden to i dzihad!
 
Cześć ranne ptaszki.Nie doczytałam za bardzo bo pół nocy nie spałam niedawno się obudziłam.Jak o torbach do szpitala mowa to na mojej liście jest pozycja cytuję dokładnie;2 buteleczki mleka dla noworodków.O co chodzi? Czy kupuje się jakieś specjalne czy bierze sie z domu butelki i w nich ma być mieszanka bez wody.Naprawdę nie wiem.Dziś chcę jechać z mamą na basen .Więc jakby która była w temacie butelek to doczytam potem.Trzymajcie się.
 
Azula nie wiem o co chodzi z tym butelkami, ja bym zapakowała dwie puste butelki do torby i udawała kretyna. Szpital ma obowiązek karmić dziecko jeżeli matka nie ma pokarmu lub jest po CC. Po prostu w Twoim szpitalu idą na wydrę i łatwiznę. Nie daj się! U mnie w szpitalu dla każdej matki były takie butelki szklane NAN z mlekiem i do tego jednorazowe sterylne smoczki. Ale to szpital dawał każdej z nas gdy musiała dokarmiać dziecko. Być może u Ciebie właśnie o to chodzi, z tym że ja w sprzedaży tego nie widziałam. Odniosłam wrażenie, że to NAN specjalnie własnie dla szpitali produkuje i w detalu tego nie zakupisz. Nic nie bierz, niech Cię cmokną w 4 litery. NFZ jakby mogło, to by koszty porodu i pielęgnacji zrzuciło na nas w 100%. Wystarczy, że musimy pakować podkłądy, papier toaletowy i własne kubki :wściekła/y:
Zoyka na LYSCIE były jeszcze lakier do panzokci, pianka do włosów :))) w ramach rozpusty szpitalnej żeby kobieta jak człowiek wyglądała :) Ja miałam akcesoria do włosów i z nich nie skorzystałam bo byłam zbyt obolała i za szybko wyszłam. Za to ładowarka do telefonu rzecz bezcena :)))
Kłaczek nie dam się terrorystce a poza tym skoro całe dziewięć miesięcy to była córuchna tatusia to niech nadal tak pozostanie :-D Wiem, co mnie czeka gdy Robert wróci do pracy.... musi się wysypiać i będę miała pomoc nocami tylko w piątek czy sobotę. Korzystam więc z darów póki mogę :)))
 
Wiem, Anka, sama korzystalam, w wersji podzial obowiazkow - ja przewijam i karmie, on odbija. Pozniej, o ile Rajmund nie szedl rano do pracy, on przewijal, ja gnalam na dol po flaszke, karmilam i on odbijal. Teraz przewaznie Karol przesypia noce.

Oblecielismy zakupy w chuscie... No, czuje biodro, ale na to nie ma bata bo moja (nad) waga i Karolek w sumie, musza dawac stawom po kosciach. Ale... Karol mi usnal i znow wyzszosc nad nosidelkiem - wystarczylo nasunac na glowke jedna czesc chusty i glowina sie padnie oparla. Bo tak normalnie to lepetyna na wierzchu i rozgladamy sie po swiecie.
 
azula no zastanawiające jest to co autor miał na myśli odnośnie tych butelek, tam gdzie ja rodziłam były jednorazowe małe buteleczki - u mnie z Bebilonem + smok na to jednorazowy też. Bardzo to było fajne i nawet chciałam sobie takie coś kupic do domu, żeby mieć awaryjnie jak cyc nie nadąży, ale doopa, nie do kupienia...Tak jak Ania mówi, nic...ŻYWCEM NIC bym nie wzięła, w szpitalu na bank mają i butelki i mleko, jakby Ci się czepiali to powiedz, że cycem zamierzałaś karmić i już;-)
Byłam z moją aklaida na zakupach, bo mamy wieczorem wyjście, aj aoczywiście nie mam co na siebie włożyć:-D, kupiłam 2 pary spodni, na góre coś wykombinuję:sorry:...moja alkaida robiła w galerii dżihad, bardzo jej się podobało i wydzierała się z zachwytu, wręcz piała, wszyscy się oglądali i śmiali:-D..teraz zasnęła w aucie w drodze powrotnej, ale już jest gotowa zwarta i wyspana, raptem 10 minutowa drzemka:no: musze gnać z cycem:confused2:
Wieczorkiem idziemy na huczne otwarcie kasyna w naszym mieście, ma być Feel i Michał Figurski jako prowadzący:rofl2:, moja kumpela jest tam menadżerem i załatwiła nam wejściówki, idziemy całą ekipą, bar free, a ja karmiąca:no::wściekła/y: Będę siedzieć na karciochach i wygrywać grubą kasę dzisiaj wieczór, tak, że trzymajcie kciuki:-p
 
Majuśka jak rozbijesz bank to fundujesz nam wszystkim wakacje na Teneryfie :rofl2: Trzymam kciuki za wielką wygraną i passę w karcie :))))
Te butelki u mnie z NAN też były takie małe, jednorazowe, szklane i mogły stać otwarte do 8 godzin. Ja miałam jedną butelkę na dwa karmienia, bo nie chciałam marnować aż tyle mleka a smoczek okrywałam oryginalnym opakowaniem. W sumie zużyłam chyba 5 buteleczek i 5 smoczków:)
Żmija o słodkosci... zasnęła bez potrójnego dokarmiania :szok: Założyłam czapkę, otuliłam kocem i okno na przestrzał. Może to wpływ świeżego powietrza? Teraz już pozamykałam a ona dalej śpi jak anioł. Nie mam złudzeń, że następne karmienie przejdzie tak łagodnie :)) Wciągnęła pierś, do tego 70 ml z butelki. Taką ma normę a jak marudzi to dociągnie jeszcze z 10-20 ml i wtedy usypia. Nie mam nic przeciwko ilościom, ale czemu nie zrobi tego jednym rzutem a dojada przez godzinę co chwilę? Potem śpi cztery godziny...
Robert pojechał na wieś siać marchewki i rzodkiewki:))) miał wrócić jutro, ale dzwonił że coś żabami ciągnie i jak zacznie kapać to wraca wieczorem, bo nic więcej nie zrobi na działce. Mam nadzieję, że zadba o moje kwiaty i poobcina suche listki po zimie... Bardzo już tęsknię do naszego domku i może za dwa tygodnie pojedziemy z Wandzią chociaż na jeden dzień. W czerwcu na okres letni, hurraa!!! nacieszę się swoimi posiadłościami i przezimuję potem jakoś we Wrocławiu:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
No widzicie jakie szpital daje łamigłówki.Wczoraj przy bytności w centrum mojego M kazałam mu podskoczyc do szpitala po ową sławetną listę.Ja ostatnio mam zakupo wstręt więc nigdzie po nic nie jeżdżę zlecam dostawcy(mężowi).Oczywiście chłopina super zadowolony bo zdobył to co miał(czytaj listę co zabrać do szpitala) oczywiście się nie zastanawiał nawet nie wiem czy przeczytał.A co mu tam:eek:.Z tej listy jeszcze termometr musze kupić bo mam rtęciowy (ponoć obecnie bezcenny) więc kupię taki elektroniczny..No a te buteleczki jednak oleję ,a tak szczerze to właśnie mam zamiar piersią karmić z tym ,że tak jak Anka Wandusie dopajać dla spokojności.Wizyta na basenie super 4 razy przepłynełam basen (potem byłam zasapana) weszłam do łaźni parowej(uwielbiam) do sauny tzw suchej nie wchodziłam bo nawet jak nie byłam w ciąży to mnie słabiła za szybko.No i Jakuzi BEZCENNE bombelki.:-):tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry