katrina115
Potrójna Mama
Ollena - ja juz tu rodziłam i mniej więcej pamiętam co brałam, zresztą dostałam listę, ale mi chodziło o LYSTE... jakby kto sie pytał, to torby mam juz spakowane.
Według tego co Ty wymieniłaś - ja nie biorę suszarki, książka chyba tez odpada, bo po Bromergonie pewnie będę chodziła śnięta, więc i tak nie poczytam, a zamiast koszul tylko piżamy biorę, jedynie do porodu koszula. A dla malucha biorę jeszcze ręcznik, Oilatum do kąpania oraz roztwór spirytusu i patyczki do pępuszka.
Ania, Misia - talerze, sztućce itd. są w szpitalu, wody mineralnej (z dystrybutorów) skolko godno i same pielęgniarki przynoszą jak widza, że dzbanek masz juz pusty, tak, że nie trzeba. A torby miałam przedtem dwie i teraz chyba też - dla mnie osobno i dla malucha osobno.
Majuska - tu było tak, że ok. 8-9 było śniadanie, potem 11-12 lunch (zawsze wtedy brałam sobie dodatkowo kanapkę, żeby mieć na wieczór), ok. 17 obiad, potem 20-21 herbata (z mlekiem lub bez) i np. mufinka, albo jakieś ciasteczko (je wtedy wcinałam moją kanapkę z lunchu).
Musze podpytać koleżankę, która rodziła z 3 tyg. temu, w tym samym szpitalu, czy coś się zmieniło, czy nadal tak jest.
Dzięki za podpowiedź z pomadką.
Według tego co Ty wymieniłaś - ja nie biorę suszarki, książka chyba tez odpada, bo po Bromergonie pewnie będę chodziła śnięta, więc i tak nie poczytam, a zamiast koszul tylko piżamy biorę, jedynie do porodu koszula. A dla malucha biorę jeszcze ręcznik, Oilatum do kąpania oraz roztwór spirytusu i patyczki do pępuszka.
Ania, Misia - talerze, sztućce itd. są w szpitalu, wody mineralnej (z dystrybutorów) skolko godno i same pielęgniarki przynoszą jak widza, że dzbanek masz juz pusty, tak, że nie trzeba. A torby miałam przedtem dwie i teraz chyba też - dla mnie osobno i dla malucha osobno.
Majuska - tu było tak, że ok. 8-9 było śniadanie, potem 11-12 lunch (zawsze wtedy brałam sobie dodatkowo kanapkę, żeby mieć na wieczór), ok. 17 obiad, potem 20-21 herbata (z mlekiem lub bez) i np. mufinka, albo jakieś ciasteczko (je wtedy wcinałam moją kanapkę z lunchu).
Musze podpytać koleżankę, która rodziła z 3 tyg. temu, w tym samym szpitalu, czy coś się zmieniło, czy nadal tak jest.
Dzięki za podpowiedź z pomadką.
Ostatnia edycja:



...moja alkaida robiła w galerii dżihad, bardzo jej się podobało i wydzierała się z zachwytu, wręcz piała, wszyscy się oglądali i śmiali
musze gnać z cycem

Założyłam czapkę, otuliłam kocem i okno na przestrzał. Może to wpływ świeżego powietrza? Teraz już pozamykałam a ona dalej śpi jak anioł. Nie mam złudzeń, że następne karmienie przejdzie tak łagodnie
.Z tej listy jeszcze termometr musze kupić bo mam rtęciowy (ponoć obecnie bezcenny) więc kupię taki elektroniczny..No a te buteleczki jednak oleję ,a tak szczerze to właśnie mam zamiar piersią karmić z tym ,że tak jak Anka Wandusie dopajać dla spokojności.Wizyta na basenie super 4 razy przepłynełam basen (potem byłam zasapana) weszłam do łaźni parowej(uwielbiam) do sauny tzw suchej nie wchodziłam bo nawet jak nie byłam w ciąży to mnie słabiła za szybko.No i Jakuzi BEZCENNE bombelki.:-)