reklama

Ciąża po 40

Katrina a jesli moge spytac masz jakies konkertne powody zeby nie karmic?

Ja mam jakis kryzys... wczoraj wieczorem skurcze zoladka, krzyza i biegunka.
Dzis caly dzien bol krzyza, skurcze przepowiadajace co chwile (te bezbolesne niby), mdlosci, bol podbrzusza i ogolne zmeczenie, na nogach sie slaniam., do tego czuje ze glowke mam nisko ze ledwo czlapie. Plakac mi sie chce z jakiejs bezsilnosci...oby jutro bylo lepiej.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam się ładnie z rana :-D
Słowa nie powiem na Wandzię po nocy bo bym zgrzeszyła :))) karmienie 22-23 i potem 3.30-4.30. Bez wrzasków, terroryzmu kwitnącego i ogólnego niezadowolenia. Dzisiaj była aniołkiem, rano 7.30 mleko i teraz buszuje w łóżeczku :-D Staram się wyrobić w niej nawyk: jest noc to kładziemy się bez słowa i śpimy, jest dzień możemy pobuszować w łóżku albo na kocyku. Kilka dni intensywnej pracy i samozaparcia powinno dać efekt w postaci szybkiego zasypiania gdy jest ciemno.
Co prawda ja chodzę spać z kurami, bo nawet filmu sobie nie obejrzałam po wiadomościach ale za to nie czuję się jak zombi. Zrezygnuję na trochę z telewizji na rzecz normalnego funkcjonowania w domu:)))

U nas pada, jednak pogoda im się sprawdziła i nici z planowanego spaceru. Będziemy "wandować się" przy otwartym oknie. Za to przy świeżym powietrzu żmija śpi aż posapuje :-D
Wanda ma 10 dni:
 
Ostatnia edycja:
Fakt faktem pogoda nie ciekawa.Ja ponoć mojemu mężowi spać nie dałam bo go budziłam .Wiem ,że muszę wstać tak ze 2-3 razy na siusiu i wtedy jęczę bo to nie jest prosta sprawa,a w między czasie charczę jak już wcześniej wspominałam ,ale na ten temat wiem tylko od M.Wandusia bardzo rozkoszna:-) kruszynka:tak:.
 
Witajcie kochane

U nas od wczoraj cos sie dzieje najpierw rozwolnienie , potem stan podgoraczkowy , dzisiaj od rana mega goraczka 39 ale po czopku spadła i klaudusia całkiem inna , nic po za tym prócz goraczki , nie chce jesc ani pic pewnie to zebiska ida gdzies ale nie da sobie sprawdzic zabiera reke jak tylko chce tam luknac , teraz kruszynka poszła spac i bez goraczki zobaczymy co bedzie sie dalej działo
 
Aniu cudny cukiereczek, tęsknię trochę do takiego pomarszczonego pyszczka, bo moja już "rozprasowana":-)
Marzenko a Wy już w domu?? Co lekarze mówią??

dziewczyny, niestety tak jak przypuszczałam, bank stoi a rozbita jestem ja:-D..tzn. zaje..iście niewyspana, impreza fajna, pograliśmy sobie, ja na rulecie szalałam, ogólnie wtopa ale w normie :) tak więc nici z Bora Bora na razie, ale temat oczywiście jest aktualny cały czas...w razie gdyby jakies lotto czy cós, bo my gramy cały czas:rofl2::-D
 
reklama
Majuśka no nie postarałaś się :rofl2: graj w takim razie, Robert mówi że chyba też zacznie w totolotka pogrywać, bo nędznie z finansami ostatnio :))) Fajnie, że miło spędziłaś czas i warte to niedospania :-D
Marzena co powiedzeli lekarze w szpitalu podczas wypisu?
Azula już niedługo charczenia i jęczenia. Pociesz męża, że za chwilę będą inne dźwięki typu " meeeeeeee" wydawane przez Amelkę i niech wybiera co woli :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry