reklama

Ciąża po 40

Ollena nie wyobrażam sobie, że mój osobisty małż mógłby chodzić w pomiętym t-shircie tudzież że noworodek ma rzeczy wyprane i nieodkażone żelazkiem. Ale każdy robi jak chce :))) nie cierpię prasować, ale to robię. Myć toalety też nie cierpię i też to robię ;-)
Kłaczek obawiam się, że jak Karol nie przystopuje to ze wszystkim będziesz mieć podobne problemy, bo wagowo jest w gronie dzieci 7 miesiecznych :-D Będziesz uprawiać kombinatorstwo jak połączyć Karola ze sprzętami użyteczności domowej :))))

Powoli szukam poduszki, już skończyły mi się fajne nocki bo chłop od jutra do pracy.... zastępstwo możliwe w przyszły piątek.
 
reklama
Ollena - ja też nie przepadam za prasowaniem, ale wszystkie malutkie ciuszki po wypraniu wyprasowałam, choćby z tego względu, że są bardziej miękkie i delikatne w dotyku niż przed prasowaniem.
 
O rany... prasowanie to dla mnie rzecz upiorna, wszystkie ciuchy staram się mieć z gatunku nie wymagających prasowania, obrusów nie używam, byle tylko cholerstwa uniknąć. A jednak nastawiam się na to, że przy młodym przynajmniej na początku to wypada to przejechać żelazkiem choćby dla higieny ( a potem poskładane w kosteczkę odłożyć na półkę w garderobie i po chwili znaleźć śpiącego w tym kota...). Pocieszam się, że te ciuszki takie małe, to jakoś łatwiej ogarnąć to prasowanie.
 
Majuska, ja tez myslalam...:-D Kombinowalam nader sprytnie, ze pokupie malemu ciuszki tak do 3 miesiecy, potem rusza carbooty wiosna, to sie pokupi dalej. Pechuncio - do 3 miesiecy to Karolek zaczal nosic w lutym.

Anka, ja sie tego boje. Za chwile z rzeczy uzytecznosci domowej to nam zostanie kocyk na podlodze. :baffled:

Obiecalam fotke chustowanego Karola:

 
Ja już pomału przestaję małej prasować ( wyrodna matka jestem ) ale do tej pory wszystko prasowałam, po to chociażby, żeby właśnie "odkazić " i zmiękczyć, ostatnio jak mi poszły w przeciągu kilkunastu minut 3 bodziaki bo obrzygała i potem marchewą opluła ostatni to stwierdziłam, że nie prasuje, bo szkoda czasu i prądu, prasuje tylko ewentalnie ciuszki "wyjściowe" wymagające tego. A tak to do prania dodaje troche płynu zmiekczającego Lovela i rozwieszając ciuszki dokładnie je rozprostowuję;-)

aaaaa...jaki boski Lolek:-D:-D:-D
 
No ja nigdy niczego nie prasowalam, czasami jak mm potrzebuje koszule wyprasowac przed jakims wyjsciem to wyciaga zelazko, ale raczej ma koszule niewymagajace prasowania.
Koszulki skladam tak, zeby pomiete nie byly albo wieszam na wieszakach:-)
Male ubranka wyprasowalam przed porodem Patrykowi, teraz tez, ale pozniej nie zamierzam, nie ma sensu, czasami to sie zaklada na 5min i do prania no i pomiete nigdy nie jest bo za male wiec ja nie widze sensu. Druga sprawa...nie ma na to czasu przy noworodku, niemowlaku + teraz starszaku.
 
Mamuski

ja pisalam juz co z Klaudi serduszkiem

ma dziur jak w serze szwajcarskim bardzo duzo , teraz ma sie zebrac po niedzieli konsylium i maja ustalic co z Klaudusia robic dopiero 26 mam do nich dzwonic i sie dowiadywac , a wypuscili nas do domu po badaniach bo po co nas beda dłuzej trzymac , tylko ze nie wiem czy mała czegos nie załapała z tego szpitala i jutro lecimy do pediatry

Ja po za tym nie umiem normalnie funkcjonowac cały czas o tym mysle
 
klaczku super wygladacie, Karol boski i widac, ze zadowolony :-) Chusta fajny ma kolor, moja taka smutna niebieska z szarym i brazem chyba, ale to od kuzynki na probe, jak nam sie spodoba to kupie sobie jakis piekny kolor :-)
 
Karol w chuscie calkiem zadowolony jest. No, chyba ze wiatr wieje, to nie ma upros, jest wojna. Dlatego dzis jezdzil wiecej w wozku.

Ollena, ja kupilam moja chuste u tego sprzedawcy: CHUSTA TKANA SKOŚNO-KRZYŻOWO 4,7 M Tęcza - H I T ! (2273418785) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. Spokojnie moge polecic - doradzil rozmiar, wyslal za granice i w ogole kontaktowy gosc. Instrukcje obslugi chusty dolacza. Z tym ze chuste koniecznie trzeba uprac przed uzyciem bo przychodzi nie zdekatyzowana - po upraniu robi sie fajnie miekka i dobrze sie uklada.

Ja jestem wyrodna ze wyrodna - prasuje pieluchy tylko, bo one ida pod glowke na kolderce "kanapowej" i tetrowe bo robia za sliniaki przy karmieniu i za miziadla. Ubranek nie prasuje i mam w nosie.
 
reklama
O, dzieki za polecenie, wrzuce w ulubione.
A co do prasowania pieluch to te co kupilam (zwykle biale) sa o dziwo po praniu bardzo mieciutkie, wiec nawet ich nie prasowalam:-) tez bede ich uzywac pod glowe, do wycierania buzi i pod pupe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry