reklama

Ciąża po 40

Majuska nawet nie wiedzialam, ze Ty tez chustujesz:-)
A co do suki to ja z moja nie zamierzam ani z wozkiem ani z chusta sie nigdzie wybierac, nie dosc ze ciagnie to zachowac sie nie umie bo po ludziach skacze zeby sie przywitac..obcych oczywiscie. Kupilismy kanterek, jest lepiej ale ja i tak jej nie ufam;-) na sterylke jutro idzie, ciekawe jak to zniesie..
 
reklama
Bry wieczór

Tak jak piszecie - z tego co pamiętam jeszcze w Pl, kazali się zgłosić w dniu terminu i nawet 14 dni czekało się, aż sie zlitują...

Tu tak jak pisze Ollena, na 10 dni po każą stawić się w szpitalu i najpierw żel aplikują na wywołanie (u mnie i dwie dawki nie bardzo pomogły), więc jeszcze oxytocyna w kroplówce, ale juz na porodówce.

Jak juz zaczynają wywoływanie, to juz doprowadzają sprawę do końca - też juz nie chciałabym sie na to załapać po raz drugi - przy Alinie tez juz sama próbowałam przyspieszyć, ale nic z tego...
 
Zoyka ale Julcia śliczna , to chyba po mamusi, co?:tak:




:no:

hyhy. Ja śliczna, to prawda ale do kogo Julka podobna ? Już się pogubiłam. Jestem blondynką a ona kudłata i ciemna. Jedyne co am po mnie to miny. Milion min w zależności od nastroju. Ona jest mieszanką moją i JArka chyba.

Pies mojej Mamy gdy go kiedyś wzięłam na spacer do parku wytarzał sie w krowim placku (tak daleko poszliśmy wzdłuż rzeki ze park sie skończył.) Wstydziłam sie z nim autobusem wracać :)
 
Witam ... to ja zombi :-(
Ząbkowanie cd. ... nie wiem co za idiota wymyślił, że kolejne zęby idą łagodniej ... Młody i jego zęby o tym nie wiedzą NIC a NIC. Przy dolnych budził się po 2 godzinach - żel, jak to nie pomagało to czopek i spokojny sen... teraz pobudka jest średnio co dwie godziny... żel, czopek i wielkie NIC. Na szczęscie nie ma gorączki i poza nocą jest ok.
Azula może gdy sie zgłosisz w terminie zrobią Ci KTG i jak będzie wszystko OK to pójdziesz do domu, ale Anka ma racje - w sumie ona jest po porodzie dopiero 2 tygodnie i pamieta te wszelkie procedury.
Zoyka słodka jest ta Twoja Jula :-) i te włosy. Nie wycieraja jej się ? Nie jaśnieją ? Młodemu obciełam jak tył miał wytarty porządnie a z przodu grzywę jak miłośnik depechów :-D
Majuska współczuje Ci. Moja Psica uwielbiała tarzać się we wszelkiej maści odchodach i innych śmierdzących historiach. Miała ten uroczy zwyczaj zwłaszcza po kąpieli, chyba żeby pozbyć się zapachu czystości.
Ollena napisz koniecznie jak Twa Sunia zniosła sterylizacje.
 
Witam ... to ja zombi :-(

Misia sory, nie zabij, ale......:-D:-D:-D:-D
Kurczę zaglądałąm wcześniej , ael młoda nie dała napisać, myślałam, że będę pierwsza, no nic jestem druga...
Misia szkoda młodego, nie może bidulek spać, ucałuj go od cioci Majuski....Ciebie mi troszke mniej szkoda bo Ty i tak zawsze byłaś najbardziej wyspana z nas wszystkich:-p

Ollena trzymam za Twoją wariatkę, moja też taki szaleniec, skacze po ludziach, po rowerkach, po dzieciach na rolkach, ściga nie swoje koty...istny koszmar, no ale co zrobić, trudno, ja nie umiem psa wychować niestety, umiem tylko rozdziadować..a w dodatku moja jest wyjątkowo postrzelona i niepodatna na szkolenia:-p No i mam z nią "sajgon" ale kocham jak córunię:-)...wczoraj mnie przeprosiła wieczorem za ten numer z padliną:tak:

Dziewczyny a czegóż Wy się tak na to wywoływanie wszystkie wybieracie, a skąd wiesz Azula, czy Cie dzisiaj nie pozawija na porodówkę, nie znacie dnia , ani godziny:-D...no w każdym bądź razie sztab 40tek będzie siedział i kciuki trzymał za pomyślne rozwiązania, to macie jak w banku:tak:

Zoyka jak Ci Julka podrośnie i ruszycie razem "w miasto" to męski trup będzie się gęsto siał..takie dwie laseczki - blondi i czarnula:-D
 
Rany, misia... Biedny Kubus.

U nas wczoraj bylo ale smiesznie... Wczoraj i dzis bylismy w pracy - popoludnie od 1:30 do 10 wieczorem. Oczywiscie z Karolem bo jak inaczej, ale Rajmund mial wolny dzien, wiec umowilam sie z nim ze odbierze malego przed 8:00 i polozy spac zeby dziecko mialo normalny wieczor. Wzielam zapas zarelka, pieluchy etc. i ok. Tyle ze po karmieniu o 6:00, kiedy podnioslam malego do odbekniecia, wzial i rzucil pawia - on, ja, sofa (dobrze ze skorzana)... wszystko. Tel. do Rajmunda, coby przywiozl ubranie dla malego i dla mnie, w tym czasie malego do pampera i w koc, a ja na bacznosc bo w rzygach od biustu z przodu, przez ramiona po sama d... Poezja. Jenny nie kumala, ale mina Nicoli...:-D Chlop moj genialny przywiozl mi bluzke taka co do do sprzatania ew. mozna wlozyc i... ciazowe ogrodniczki. Dobrze ze wie co i jak w ubrankach malego... Pikus. Przebralam Karola, Rajmund wzial go do domu, po jakiejs godzinie malego nakarmil i... zaliczyl on dla odmiany. :-D No, to juz mi troche przestalo pasowac, ale Karol po tej akcji przespal calutka noc, rano zjadl normalnie i dosypia jak zwykle. Pralka pracuje. :tak:
 
misia wspolczuje zabkowania, ja tego nie przeszlam, w ogole nie wiem co to zabkujace dziecko, moj nie odczul... zobaczymy teraz, ale mysle ze bedzie na odwrot.
Majuska nam wszyscy susza glowe, ze na szkolenie nie damy ale ja uwazam, ze triche naszych checi i czasu i pies chodzilby jak zegarek, bo karna jak cholera i grzeczna w domu bardzo, tylko jak widzi obcego to ja cos bierze i nie ma psa..
Dam znac jak przejdzie sterylke, zobaczymy jak wszyscy przezyjemy noc po..

Azula nie panikuj, moze urodzisz przed terminem a moze w terminie. Ja wezme ciaze jako stan staly tak jak poprzednio i nie bede sie zastanawiac kiedy i gdzie, wiec samo przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie :-)

klaczku ale akcja! w takim razie nie tylko dla dziecka trzeba brac ubrania na zmiane ale i dla siebie...Rajmund i ogrodniczki..boski chlop;-))
 
reklama
Sorry! Mam ograniczona ladownosc! Do torby dzieciecej biore:
- zapas pamperow
- 2 tetry
- 3 butle z mlekiem
- 1 butle z przecierkiem
- paczke chusteczek do dupci
- paczke podpasek (mala, ale konieczna bo sie spodziewam)

i final - torba sie ledwie dopina. Malemu nie bralam ubrania do przebierania bo byl juz po kupie, a jesli zagladam w majty dosc czesto to "dziury w nerce" nie zrobi. Raczej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry