reklama

Ciąża po 40

Majuska dobrze ,że mnie natchnęłaś ,bo wczoraj nie miałam już siły dalej pisać .

Takie zaś zalecenia są na stronach producentów
słoiczkowego papu dla dzieci np BoboVity:,który opiera się na produkcji Według schematu żywienia opracowanego przez Zespół Ekspertów powołany przez Krajowego Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii
Od 5. miesiąca* - PIERWSZE OWOCE I WARZYWA, BEZGLUTENOWE PRODUKTY ZBOŻOWE

Od 5. miesiąca** - GLUTEN I WARZYWA

Od 6. miesiąca* - MIĘSO, RYBA, GLUTEN

Od 7. miesiąca* - ROSÓŁ, ŻÓŁTKO

Od 7. miesiąca** - MIĘSO, RYBA, OWOCE, ŻÓŁTKO, ROSÓŁ

Od 10. miesiąca - NIEWIELKI ILOŚCI PIECZYWA, BISZKOPTY, SUCHARKI

Od 11. miesiąca - CAŁE JAJKA, TWAROŻEK, JOGURT, KEFIR


* przy karmieniu sztucznym (butelką wyłącznie) lub mieszanym (piersią i butelką)
** przy karmieniu piersią
Pierwsze owoce i warzywa

Po 4. miesiącu życia do diety dziecka karmionego sztucznie, wprowadza się pierwsze owoce i warzywa.
Po 4. miesiącu:
OWOCE - jabłka, winogrona, porzeczki, jagody, maliny, jeżyny, owoce dzikiej róży
WARZYWA - marchew, dynia, ziemniaki, kalarepka, pietruszka, seler, por

Smak jabłek jest pierwszym owocowym smakiem w diecie niemowlęcia. Owoce te niezwykle rzadko wywołują reakcje alergiczne, są bogate w błonnik i lekkostrawne. Kolejnym z początkowych smaków jest marchewka - cenne źródło witaminy A, oraz łagodna w smaku i bogata w beta-karoten dynia.
Soki owocowe BoboVita po 4. miesiącu:

sok klarowny Złociste jabłko
sok klarowny Winogrona i soczyste jabłko
sok klarowny Winogrona i aromatyczna dzika róża
sok klarowny Winogrona, dzika róża i słodka malina
sok klarowny Pachnące lasem owoce jagodowe
sok klarowny Jabłko i słodka porzeczka
sok klarowny Jabłko i słodka porzeczka

Soki owocowo-ziołowe BoboVita po 4. miesiącu:
sok klarowny Winogrona z łagodną melisą i rumiankiem
sok klarowny Winogrona z kojącym koprem włoskim i rumiankiem
sok klarowny Jabłko z orzeźwiającą miętą

Desery BoboVita po 4. miesiącu:
Złociste jabłka
Jabłka i łagodna dynia
Jabłka ze słodką marchewką
Jabłka z delikatnym bananem
Jabłka i winogrona z różanym puree
Jabłka i dojrzałe jagody
Jabłka i słoneczne brzoskwinie
 
reklama
Kolejni mający coś do powiedzenia na temat żywienia
Instytut Matki i Dziecka sugeruje :
A oto sygnały wskazujące, że maluch dorósł już do rozszerzenia diety:


zwiększona liczba karmień niezwiązana z ząbkowaniem lub chorobą,

zainteresowanie jedzeniem spożywanym przez innych członków rodziny,

umiejętność siedzenia,

zdolność do brania jedzenia w ręce i wkładania do buzi.
7 miesiąc
Jedno karmienie mleczne stopniowo zastępujemy zupą jarzynową (przed i po podając pierś), początkowo ugotowaną z marchewki i ziemniaka, zagęszczoną kleikiem ryżowym i ewentualnie okraszoną odrobiną oleju. Zupę miksujemy i podajemy łyżeczką.


8 miesiąc
Do zupy jarzynowej dodajemy drobno pokrojone mięso (ugotowane osobno) kurczaka, indyka lub królika. Wprowadzamy owoce - najlepiej zacząć od jabłek, oraz ewentualnie soki (z jabłek, dyni, marchwi, czarnych jagód, porzeczek).


9 miesiąc
Niemowlę ma już kilka zębów, dlatego zamiast miksować, wystarczy rozdrabniać warzywa na tarce o dużych oczkach albo rozgniatać widelcem. Zamiast mięsa, zupę można wzbogacić żółtkiem (powinno być zawsze zagotowane). Wprowadzamy kaszkę na wodzie lub kisiel z owocami.


10 - 12 miesiąc

W czwartym kwartale życia następuje dalsze urozmaicenie diety, która powoli zaczyna upodabniać się do diety dorosłych. Wyodrębniają się posiłki - trzy obfitsze (śniadanie, obiad, kolacja) i dwa lżejsze, przeważnie owocowe (drugie śniadanie i podwieczorek). Jeśli maluch nie zdradza objawów alergii, można wprowadzić gluten (w postaci pieczywa i kaszki pszennej), a także krowie mleko (w postaci twarożku, jogurtu, masła).


Jeśli dziecko nadal chętnie ssie pierś, nie ma potrzeby wprowadzania mieszanek mlecznych. W tym okresie można także już podawać dziecku "prawdziwy", dwudaniowy obiad - rzadszą zupę i drugie danie (jarzyny i mięso). Można też podać inne rodzaje mięsa, także ryby.


Podstawową zasadą w diecie niemowlęcia - podobnie jak dorosłego - jest rozmaitość i równowaga produktów, które powinny być podawane w postaci najbardziej zbliżonej do naturalnej. Nie jest konieczne zatem kupowanie reklamowanych gotowych dań "słoiczkowych" (choć wiele mam bardzo je sobie chwali, ponieważ dają gwarancję jakości i oszczędzają czas), jednak w przypadku przygotowywania posiłków w domu należy zwracać uwagę na pochodzenie produktów (jeśli nie mamy zaprzyjaźnionego gospodarstwa, można zaopatrywać się w sklepach ze zdrową żywnością).
 
Ostatnia edycja:
To było medycznie -a ja jako mama najbardziej bazowałam na schemacie żywienia tym pierwszym czyli wg wskazań dietetyków ,bo wg mnie jest najrozsądniejszy.

Przepraszam ,jeśli namąciłam ,nie chciałam zaśmiecać wątku ,tylko pokazać ,że wszyscy ,którzy chcą zaistnieć na rynku "bobasów" [dietetycy ,pediatrzy ,koncerny typu BoboVita] mają różne zdania ,na temat mleka ,diety maluchów,stąd ten dietetyczno -matczyny zamęt
 
Sandy absolutnie nie zaśmieciłaś. Dałaś nam do wyboru różne opcje w karmieniu maluszków z różnych szkół żywienia :))
Teraz zaistniała konkretna baza - do wyboru, do koloru co kto lubi a mnie najbardziej odpowiada wersja pierwsza, którą napisałaś wczoraj :-D
 
hełoł ... na zombiaka ... za 30 minut ide sobie podnieść poziom endorfin na nordicu ... dziecię zyje choć daleko mi do porannych uśmiechów na widok bobasa - bo to bestia a nie bobas.
Jeszcze mnie wczoraj jedna laska dobiła ... ona nawet nie zauwazyła jak jej dziecku zęby idą - wiecozrem zasnał - rano miał początek zębali ... echhhh
co się dzieje z BASIĄ ????????
Aniu
ta 4 mnie zabiła :-D
Majuska współczuje ... może sunie w strecz !!
Sandy dzięki .
Kłaczek jak sytuacja na froncie ?
Azula, Ollena, Katrina lepsze marudzenie ciążowe niż zombiakowanie :rofl2:
Zywieniowo to ja jadę na tabelce z jakiegoś sympozjum pediatrycznego z 2007 r. no i na słoiczkach. Młody jadł dynie po 4 miesiącu i gruszkę (zresztą o gruszkę pytałam no i nie alergizuje). Mnie jakoś nie przekonuje por i wszelkie strzączkowe w diecia tak małego dziecka - także takie słoiczki wprowadzałam nieco później, podobnie jak gluten.
No i bardziej przekonuje mnie koncepcja mleka krowiego po 1 roku występującac wszędzie poza RP, skoro jogurty, sery pochodzenia krowiego ma się podawać już przed końcem 1 roku życia. Ja cały czas twierdze że to spisek twórców terroru lakacyjnego, którzy chcą dać zarobić firmom produkującym mleka 3 i 4. A tak na marginesie - tv oglądam w ilościach znikomych i jakież było moje zadziwoienie gdy zobaczyłam reklamę mleka nr 2 czyli po 6 miesiącu. :szok:
 
Witam,
Ja co do zywienia to bazuje na tebelkach i intuicji :-)

Majuska nie pisalam o sterylce bo wczoraj pojechalismy do przychodni a tam pozamykane wszystko na 4 spusty, o 14 powinno by zamniete ale od 14 robia zabiegi a nawet nam nie otworzyli, nikogo tam nie bylo...wkurzylismy sie niemilosiernie, pies glodny. Pojechalismy wiec do kliniki dobrej, wiecej zaplacimy, ale zrobili jej od razu badanie, omowili wsio, pogadali i we wtorek z rana ma sie stawic na operejszyn. Ja sie ciesze, ze tak szybko przynajmniej nie bedzie glodna chodzila pol dnia. Dam znac we wtorek.
 
Ja wczoraj bardzo późno wróciłam .Doczytałam o żywieniu bobasów i tak myślę,że tamtą dwójkę tak najgorzej nie karmiłam.Niestety przy drugim musiałam zagęszczać mleko tak już jak miał 7 miesięcy.Widzę,że wynik mojej ankiety jest już 4;2 na korzyść czekania w domciu.Mam nadzieję,że córcia jednak tak koło terminu z przewagą na przed się sama zdecyduje.A swoją drogą chłop narzeka na złe samopoczucie na bierzmowanie syna przyjaciół nie miał siły iść ,a potem mnie opieprzał,że późno wracam ,a wciąż marudzę.No ale ja tam poza siedzeniem i jedzeniem to przecież się nie przemęczałam.A za chwilę to ja już mało co wyjdę jedynie z dzidzią u cyca (a to nie to samo).Noga prawa mi tak spuchła ,że wczoraj dwie kobitki i jeden chłop przymierzały mi mój własny but jak Kopciuszkowi pantofelek i nie wlazł .Doszłam do domu w zadeptanym ciapku
 
Witajcie sobotnio :)

Znowu mam za sobą kolejną przespaną noc. Mała spała od 20 do 24, potem wciągnęła 120 ml i pospała do 6. O szóstej wciągnęła 120 ml , pozacieszała z 10 minut i spi do teraz :)

Sandy - opis zagrożeń wynikających z podawania krowiego mleka - przerażający. Nie miałam pojęcia ze mleko krowie moze mieć tak zły wpływ na dziecko. Przecież kiedy s karmiono tylko krowim mlekiem.
 
Zoyka nadal raczej karmi się krowim ono jest tylko modyfikowane czyli upodabniane do mleka matki.Sandy chodzi chyba o takie ze sklepu niemodyfikowane ,a ono już może skutkować przeróżnie.
 
reklama
Zoyka toż to u Ciebie luz-blus, tak nie może być:no::szok::-D My zombiaki zazdrościmy Ci bardzo:happy:.....chociaz ja dziś nie narzekam, bo moja pospała od 20 do 5 rano, tyle, że ja nie poszłam spać o 20 ale po północy i o piatej nie nadawałam się jednak do użytku, ale dałam cyca i oddałam nakarmiony "tobołek" tatusiowi ze słowami: "masz swoje dziecko, ja nie mam siły " no i zajął sie nią, a ja spałam do 9:rofl2: Teraz gówniarz drzemie a potem ich wyślę na spacer. A tak wogóle to jakiś wirus mnie dopadł, z nosa mi sie leje i w kościach łamie..porażka:baffled:

No to ładnie Was Ollena zrobili na szaro, dobrze może że tak się stało i nie sterylizowały Ci suczy jakieś nieodpowiedzialne konowały, jakby nie było to operacja i jakieś ryzyko zawsze jest, nie oszczędzałabym na tym;-)
Misia wyobrażasz to sobie, ja wolontariuszka schroniskowa chodzę na spacery zwłasnym kundlem w streczu:szok:...lokalne kręgi kynologiczne zlinczowałyby mnie, może i na fejsbuku bym była do udostępniania:szok::rofl2:...no ale jest to jakiś pomysł:-)

Azula ja to samo miałam z opuchlizną, wielce uciążliwe, w ostatnich dniach skóra na nogach zrobiła mi się napięta i błyszcząca , miałam wrażenie, że pęknie, cholerstwo to jest:no:

Przepiękna u nas pogoda, pozwolę sobie dzisiaj wreszcie wystroić moja córkę w jakąś kiecę na spacer ( pewnie i tak ją jeszcze przed wyjściem orzyga :sorry: )
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry