reklama

Ciąża po 40

Majuska chodzi wlasnie o to, ze ten dr co tam przyjmuje to super facet, Polak, bardzo sobie go chwalimy ALE w recepcji siedzi menager, zrzeda straszna nie mila i on na szaro nas zrobil... albo menda nie wpisal nas albo nie wiem co... Ten wet nie raz nam mowil zebysmy na niego uwazali...
No ale nic, ja chce miec zabieg z glowy przed porodem i nie martwic sie tym juz pozniej, wiec zaplacimy wiecej ale bedzie blizej i w fajnej klinice.

Zoyka super, ze mala tak spi, Ania Tobie tez fajnie! :-) Reszta maluchow tez sie unromuje, wierze w to ;-) No i ja tez przetrwam pierwsze miesiace/tygodnie i sie bede wysypiac, a co! ;-))
Na lipiec i sierpien lecimy juz do PL, wiec oby maluch nie dawal czadu bo mnie tata wlasny z domu eksmituje z mlodszym dzieckiem jako, ze o 5 do pracy wstaje i wyspac sie musi...no, albo w piwnicy zamieszkam co by nie slyszal nic! ;-))
 
reklama
Ja tak miałamz Alinką jak Zoyka teraz - od pierwszej nocki spała od ok. 23-24 do 5-6 rano. Ja nie wiedziałam co to znaczy nie przespana nocka, bo mam dziecko ( w przeciwieństwie do starszej siostry, która mi dała w kość).

Ciekawe jak bedzie tym razem. Bardzo chciałabym, żeby była jak przy Alince, ale nie nastawiam się na to.
 
Zoyka nadal raczej karmi się krowim ono jest tylko modyfikowane czyli upodabniane do mleka matki.Sandy chodzi chyba o takie ze sklepu niemodyfikowane ,a ono już może skutkować przeróżnie.

Miałam na myśli mleko prosto od krowy i to w kartonikach no- Łaciate ,Hej.....

Na opuchnięte stopy okłady z liści kapusty potłuczonej młotkiem do kotletów
 
Ostatnia edycja:
Sandy dzięki za radę gdzieś te liście pójdę zdobyć.Ale czy to na noc zakładać bo w dzień to jakoś nie bardzo mi się widzi.No i czy w skarpetac h spać czy jak by nie pospadały?
 
zawsze jak siedzisz dać liść i owinąć nogę np pieluchą -może być też skarpeta ,ale ma nie uciskać,na noc tak samo.
Można też zrobić okład z maślanki ,lub octu winnego --ale przed okładem z octu stopy nasmarować kremem lub balsamem
 
U nas dziś w miarę spokojna sobota. Malutka sobie śpi i je w okreslonych godzinach i za bardzo nie marudzi. Jedynie te czkawki nas mogą wykończyć nerwowo, ale to bardziej Wandzia się męczy a my nasłu****emy czy wszystko w porządku.
Kiedy mogę to drzemię, w przerwach zwykłe domowe prace... dziś przerzuciłam prasowanie i pranie :)))
Po wczorajszej burzy jest dośc chłodno i wilgotno na dworze więc było tylko leżenie przy oknie, bo jednak za zimno na spacer z noworodkiem.Jeszcze trochę i przyjdzie prawdziwie wiosenno-letnia pogoda :-D Wtedy spacerki codziennie a potem wyjazd na wieś:)))
 
A jednak maly linczyk??
To wytlumaczcie mi od kiedy ten banan w koncu? Bo w sloiczkach 4+, a wg zalecen daleko pozniej...
Podobnie z dynia.
Nie bede sie wyklocac, twierdze jedynie ze poszlam po metodzie stosowanej od wielu lat, ktora w odroznieniu od trzech zdrowasiek w piekarniku, odnosila pozadane efekty.I nie bede przepraszac, za to, ze wreszcie mam najedzone normalnymi objetosciowo porcjami i robiace normalnie wygladajace kupy dziecko.
Acha. Mam @ wiec ten temat tez juz nieaktualny.
 
reklama
Sposoby żywienia zebrałam tylko w celu porównania ,-jak w nich widać co inne źródło to inne terminy wprowadzania produktów ,.
Jeszcze raz podkreślam każda mama sama wybiera co ,kiedy wprowadza do diety malucha:-).

Moja 5 latka nie powinna jeść -a je kaszanki ,pasztety ,golonkę -i nie daj boże bym jej nie kupiła jak jest ze mną na zakupach któregoś z tych produktów przykład : stoimy na wędlinach ,nadchodzi moja kolejka ,a Ala jak pani pyta co podać mówi 2 kaszanki poproszę ,ale takie bez podrobów:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry