reklama

Ciąża po 40

Misiu - mąż opracował listę potencjalnie nadających się imion i stwierdził, że musi się " z tym przespać"...
Młody był przekręcony jak trzeba w 22 i 23 tygodniu, a teraz tkwi łbem do góry. No ale ma jeszcze trochę czasu chyba.
Majuska - psa w nos ucałuj serdecznie. Moje też dziś wytrwały bez śmierdzenia, za to teraz jeden siedzi na balkonie i drze ryj już od godziny... pocieszam się, że dla młodego to będzie jak najsłodsza kołysanka, taki psi wrzask.
 
reklama
Florentyna - moje małe w 29-30 tyg. było ułożone główką do doł., czyli prawidłowo, ale w czwartek caly dzień mi się dziecię w brzuchu tak kręciło, ze nie wiem. Zmieniło na pewno pozycję, ale nie wiem na jaką - mam nadzieję, że tylko nózki inaczej ułożyło, bo przedtem kopanie było po prawej stronie - między biodrem, a żebrami, a teraz kopie mnie ciut poniżej linii żeber.
Stąd ma nadzieja, ze jednak główka nadal jest na dole... za 3 tyg. mam USG to podglądniemy.
 
Flo Twój Mąż nader poważnie się do tego zabrał :-) U mego m. w rodziny występuja trzy imiona: Antoni, Ignacy i Tadeusz... no i została wersja: Jakub Antoni.
Nasza Bazylida łazi i drze puchatego pysia. Jak obudzi Młodego to ... cóż włąsnie ukradła cukier - taki jak się w knajpach dostaje ... ech etolka złodziejka.
 
Moja sucz dziś grzeczna, ale czarna cholera przeszła właśnie samą siebie...wywaliła kaktusa z parapetu, ziemia wszędzie, w foteliku Paćki też, jeszcze się przez to ze starym pokłóciłam...jasna cholera z tym kotem:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Moja Paćka tez jakoś dziwnie ma poprzestawiane spanie w dzień teraz, nie spała dziś od 15 do 19 co jej się nigdy jeszcze nie zdarzyło, chyba jej się czas dziennego spania skraca:baffled:
A Ty co tak misia na młodego narzekasz, w końcu po kimś to wszystko musi mieć, nie?
Flo, ale to chyba jutro mija termin ostatecznego wyboru imienia, co?

Czego ja jeszcze nie śpię??:szok:
 
Florka no do końca tygodnia imię miało byc wybrane, to mężowi czas się kurczy :-D
Wanda obróciła się definitywnie około 28 tygodnia i już pozycji nie zmieniała. Mama nadzieję dziewczyny, że Wasze maluchy nie zrobiły głupiego numeru i jednak wiszą sobie głową w dół na batmanka.

Zamiast spać po karmieniu siedzę i zwijam sie na fotelu z rozstrojem żołądka. Odwiedziłam szlachetne miejsce 4 razy i wyję z bólu. Kocham swój układ trawienny, zawsze coś nie tak z nim :baffled: Dwa stoperany i gorąca herbata... czekam na działanie specyfików i mam nadzieję zasnąć nie pojękując :( Zostały mi niespełna 3 godziny do kolejnego karmienia i wolałąbym juz być użyteczna społecznie.
 
Heja!
To ja , wyższy poziom zaawansowania zombi:-(...ale broń Boże nie przez dziecko, Patrycja spała od 19 do 5 rano :szok:, ja sama najpierw nie spałam do 2 prawie, a o piatej wstałam razem z Patrycją, chce mi się rzygać, z nosa kapie i połamana cała jestem, nie moge spać dalej...pije jakąs herbatke i sprawdzam, czy przyjmie:frown:
 
Majuśka biedna jesteś:no: zdaje się, że coś fruwa w powietrzu bo z grona znajomych mi osób kilka się skarżyło na rzyganko, bóle głowy i stan podziębienia :no:
Mnie udało się przeżyć karmienie i o 5 zasnęłam do 7.30 z bólem jelit ale już bez biegania w ustronne zacisze. Za to mam zabawę z moim mlekiem: "pojawiam się i znikam co 24 godziny" :szok: Dzisiaj znowu nie ma, wczoraj było ale dziś w sumie dobrze, bo jak się zatrułam to lepiej Wandzi nie narażać na jakieś paskudztwa ode mnie...
Zapowiada się śliczny dzień, prognozują na przyszły piątek po 24 stopnie :-D Uwielbiam wiosnę, gdy wszystko zielenieje, kwitnie i zapomina się o zimie... a żmija zasnęła uprzednio wciągajac 90 ml mleka:)))
 
Oj, biedne dziewczyny, co to za zaraza paskudna Was dopadła?

Zaobserwowałam dziś śmieszne zjawisko - nie mieszczą mi się na łapę bransoletki. A przecież wkładałam je normalnie. I nie jestem spuchnięta nigdzie, jeśli chodzi o stopy to mi się tez nie rozlazły, a bransoletki nie przejdą i już.
Termin wyboru imienia rzeczywiście mąż sobie na dziś wyznaczył, ale nie wiem co z tego będzie, widzę że myśli aż mózg się gotuje. A jak mi młody nie zejdzie z trzewiów, to będzie miał na imię Zgagobert, Zgagon albo jakoś tak.
Katrino, mam nadzieję, że Twój przychówek tylko ruchliwy, ale wisi jak trzeba.
 
Hełoł w samo południe
:-)
Endorfiny podnosiłam od 9 do 11:30 :-) Góra zdobyta, śniadania zjedzone, kawę zaraz zrobie...
Dziecię pierwszy raz od tygodnia łaskawie noc przespało ... fakt, przed 23 zasnęło ale spał do 8:30 :-)
Dziewczyny współczuję Wam. Dużo pijcie, jakaś lekkostrawna dieta powinno przejśc po 2-3 dniach. Ale chyba w powietrzu coś wisi albo się przemieszcza... to pewno od Katrini i Olleny idzie :eek:
Flo
- pikne imiona wybrałaś :-D Wolałabyś Uciskusza ?
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam się niedzielnie,

U nas pogoda taka SE, grunt, ze nie leje, tylko pada.
Nadal tylko nogi i biodra nam w nocy doskwierają, czyli nie jest źle.

Miłego dnia Wam życzę oraz nadrobienia zaległości w spaniu (na ile to możliwe).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry