Hellou Laski

Nocka u nas minęła bez większych niespodzianek i biegania z szałem w oczach

))
Misia nie czuję świstakowania, raczej borsukowanie czyli spałabym jak to zwierzątko 8 miesięcy w roku
Katrina osobiście byłam zachwycona pogodą w IE, szczególnie w styczniu i w lutym. Co prawda miałam wrażenie, że gniję od środka z powodu deszczy padających przez 6 dni w tygodniu, ale ja było cudownie ciepło i bez śniegu

)) Inna sprawa, że mieszkałam na samym południu wyspy i klimat był zupełnie inny... Moim niespełnionym marzeniem była przeprowadzka do Shannon - nie zdązyłam już bo musiałam wracać do PL do chłopców, którzy bez nas - rodziców - pod opieką babci nie wyrabiali psychicznie

Zwyczajnie nie zdążyliśmy ich do siebie ściągnąć ani do IE ani do UK, bo z Robertem siedzieliśmy na dwóch różnych wyspach i trzeba było podjąć decyzję gdzie chcemy mieszkac

( Ostatecznie obydwoje zjechaliśmy do Polski, bo co to za rodzina na dwóch krańcach kontynentu? Żadna... co nie zmienia faktu, że żonkile w lutym mnie rozczulały
Zoyka popieram plan jednego dziecka, po prostu wiek... zanim odchowasz troszkę Julkę stuknie Ci ponad 40 lat, zanim uda się zajść w ciążę, donosić ciążę to wiek będzie już leciwy. Lepiej skupić się na jednym porządnym wychowaniu niż na stadku

Oczywiście co mnie tam gadac... to Wasze plany, ale wydaje mi się, że rozsądne

M.in. dlatego u nas jest tak różnica wieku między dziećmi - bo uwaga skupiała się na wychowaniu jednego młodego człowieka całkowicie zanim nie osiągnął pewien wiek dojrzałości psychicznej i umysłowej. Tym bardziej, że faceci raczej późno dorastają

))
Jak po nocy mamy i dwupaki? Pewnie wszystkie niedospane a część obolała... Zapraszam na kawę, na poprawę humoru
