reklama

Ciąża po 40

katrina a mialas usg, ze tak stwierdzili? czy reczne macanko?

Czy Wasze psy tez nie chca zalatwiac sie na deszczu? Moja jak widzi, ze leje to wraca do windy... a jak ja wypcham na sile to stoi w miejscu i nie wejdzie na trawe, ciagnie do drzwi,..
 
reklama
Katrina STO LAT STO LAT :-) I WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE :-)
Anko widzę że sie czaisz na ma etolkę :-D faktem jest że z niej taka dziwaczka, że może sie okazać kaczką w buraczkach :-D
Azula dziekuję, w imieniu Bazyliady zwanej Etolką, za wstawiennictwo :-D
Ollena moja psica jak padał deszczyk to wychodziła przed blok ... patrzyła na mnie z wyrzutem i wracała do domu ... czasem łaskawie robiła siu pod balkonem ku memu wkurzeniu. Pise mej koleżanki był sprytniejszy - jak zaczynało lać to on pił absolutne minimum żeby tylko nie paść z odwodnienia i żadne ssiły go na spacer nie wyciągneły z domu.
 
Ostatnia edycja:
Tylko moja psica taka nawiedzona :-)-zaczyna lać to wychodzi i siedzi na środku ogrodu w strugach deszczu,kot jeszcze lepszy element ,zjawia się tylko 3 razy dziennie 6-12 -20 i czeka pod miseczką -punktualny jak w zegarku ,moi leśni przyjaciele też już się pokazali [od zeszłego roku mam duża rodzinę jeży] i wieczorem [ok21 i rano o 5 czekają pod kocią miską przed drzwiami na pokruszony chleb ,potarte jabłka
 
katrina ciekawe czy mi stwierdzi to samo, ale w sumie nie musi bo ja glowke czuje prawie na zewnatrz ;-)

misia ja moja wlasnie pod balkon prowadze, a ona ma w d... i do domu mnie ciagnie mimo kolnierza na glowie i szwow.
Musielismy ja wywiesc samochodem, mm stal w zimnicy, deszczu, malo go nie porwalo a ona wreszcie raczyla sie zalatwic.
Wczesniej na balkonie sie zalatwiala, np o 5 rano czy w extramalnych sytuacjach, ale jakos, ze wiosna miala przyjsc (ekhm) to zaprzestalam incydentu..

Sandy fajnie z tymi jezami:-)
 
My już po szczepieniach. Był wrzask, ogromne łzy i żal. Az szkoda bobasa , ale cóż. Teraz leży obrażona na cały świat. 6 czerwca powtórka.

U nas dzisiaj deszczowo i pochmurnie. Godzinkę świeciło słońce i udało sie pospacerować zaraz po wizycie w przychodni.

Sandy - małe jeżyki są słodkie :)
 
reklama
heloł Kobitki:)
zapowróciłam:) było co tu pisać....słonecznie:tak:
Katrina wszytkiego naj kochana....uch kiedy to było u mnie
mam nadzieję że podchodzisz do swojej geriatrii z dystansem:):) jak i my wszystkie:-p

Aniu widzę że u Żmijki bez zmian;-)
a chrzciny bardzo fajnie się udały ....ziemniole czekały w betach więc jak przyszliśmy z kościoła to obiadek był na stole...więcej było sprzątania niż przygotowań:szok: Hanka jedyna w kościele darła papę aż do polania głowy wodą a ksiądz stwierdził że tego było jej potrzeba:-D:-D widać belzebuba miała dużego w sobie:zawstydzona/y: i pierwsze egzorcyzmy jak najbardziej być musiały:-p:-p
moja kota też Aniu informuje na że Mała płacze na tarasie....od razu jest przy drzwiach balkonowych i biegnie potem do mnie z takim dziwnym obłędem w oczach:confused:
a co tam u Marzenki??? jakieś dobre wieści bo nie czytałam chyba wszystkiego a może nie pisała??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry