reklama

Ciąża po 40

Ok melduję się po prostu nawet mi się pisać nie chce czytam was.Chyba na burzę się zbiera mam już strasznie opuchnięte nogi i ręce i nic już nie pomaga.Nocą się budzę z bólami krzyża zasypiam za dnia .Łoj jeszcze ciut prorokuja mi siostra na 5 maj ,znajomi na 9 mama na 13 ,a ja chcę już miało być w maju ,a maj już jest:tak:
 
reklama
Aniu... co za koszmar z ta noga, moze dzieki okladom, wodzie itd jakos zejdzie..

klaczku u nas leje od tygodnia! prawie non stop! ja juz mam ochote tylko lezec pod koldra i wyc... niech to dziecie wychodzi bo juz do PL chce! Extra, ze Adam dal rade z mlodym (ile Adam ma?) niech sie uczy;)

MOja suka okazalo sie ma popekane szwy wewnetrzne, jutro ciecie znowu i zszywanie, no trafi mnie! A najgorsze jest to, ze ona nie umie NIE skakac na wszystko i wszystkich wiec ja nie wiem czy jest nadzieja zeby te nowe szwy jej nie popekaly! %^&*$#*!!!!!!!!
 
Ollena współczuje deszczu i przeżyć z suką.Miałam dawno temu pekińczyka który wciąż wyłupywał sobie oko i mimo szyć i kołnierzy wciąż wydrapywał.Oko co prawda zachował ale kto tam wie czy coś nim widział bo jak.oś parszywie ono wyglądało.O kupie kasy na ratowanie oka już nie wspomnę bo poszło chyba tyle co na zakup rasowego szczeniaka.No ale cóż zdrowie przyjaciela było ważniejsze.
 
Ollena, u nas ze 3 tygodnie dzien w dzien leje, ja juz cholery dostaje. Wczoraj bylo ladnie. 1 dzien. Dzis znow leje, wieje i jest zimno. Adam ma 24 lata, ale praktyki w temacie zero, wiec... sie uczy. Dobrze bo jak mam Esol a Rajmund dzienna zmiane to mi zostanie z malym. Pracuje na wieczorne zmiany to moze zostawac. Ja bym chciala pociagnac kurs dalej... Niezle mi wchodzi, lapie jakas praktyke w sluchaniu, bo w pisemnych cwiczeniach to nawet jestem w stanie pomagac innym i tlumaczyc np. Somalijkom co z czym i jak. Ubaw maja z tego wszyscy bo jak mi slow brakuje to sie zaczyna zabawa w zgadywanie co ja pokazuje, ale to dziala a ja sie ucze majac kontakt ktory wymusza rozmowe po angielsku. Generalnie za tydzien koniec pierwszego stopnia i ja chce dalej.
 
Klaczku i oby tak dalej! Ja chodzilam na kurs przygotowujacy do egzaminu CAE (zaawansowany), ale ludzie sie wykruszyli i kurs skonczyl, a do egzaminu jeszcze nie jestem gotowa podejsc, nie chcialo mi sie szczerze mowiac przed porodem.
Co do pogody to nic nie powiem... nie wybieracie sie do PL?
 
Ollena, mnie to cieszy. Cieszy fakt ze sie ucze, ze pokonuje bariere jezykowa, ze nie jestem jak ta durna ciuma kiedy ktos do mnie zagada chocby w sklepie. Kilka kwestii... Po pierwsze, nie lubie sie czuc jak idiota, a mam wrazenie ze czasem tak jestem postrzegana bo nie umiem sie przyzwoicie dogadac, a ubieram sie lajzowato, nie maluje, nie picuje. A nie jestem idiotka, pochlebiam sobie ze jakas tam wiedze mam i IQ ciut wieksze niz rozmiar buta. Poza tym niezaleznosc - mozliwosc poruszania sie w urzedach, u lekarza itd. bez tlumacza. Bo sa sytuacje w ktorych nie moge zaryzykowac niedomowien czy bledow interpretacyjnych i wtedy potrzebuje tlumacza. A poza tym chocby moc normalnie poplotkowac z Marion. Fajni sasiedzi a ja niemota. Albo opier...c kwieciscie debila, ktory wjechal w kaluze taka, ze schlastal buzie Karola o mnie nie wspominajac, a na moj protest bezczelnie wycedzil "so?". Noz braklo mi jezyka w gebie - blad.
Do PL w tej chwili sie nie wybiore - szukamy domu, chcemy w tym rodku cos kupic, wiec tniemy koszty gdzie sie da. Bilety to jedno, paszport Karola to drugie - poza samym paszportem to wyjazdy do Manchesteru. Nie bedzie wakacji w tym roku.
 
Kolejny upalny dzionek ... m. nawet złowił obiad na jutro dla mnie, dla niego jest karczek - sama upolowałam w mięsny :-D
Majuska ile Twoja Młoda sypia ? Bo ta mała bestia w dzień przez dzień śpi godzinę - dwie. Czasem zaśnie po obiadku albo deserku ale to baaaardzo rzadko. fakt że nocki przesypia ale czasem fajnie by było móc coś zrobić albo samemu się połozyć a tu NIC.
Kłaczek to fajnie, że Cię wciąga angielski. Ja niestety jestem kretynem językowym - chociaż z drugiej strony gdy byłam zmuszona to jakos sie porozumiewałam. Dobrze, że sie panowie dogadali, a Adam będzie miał zaprawę na przyszłość :-)
Ollena biedna ta Twoja Sunia :-( oby tym razem się dobrze skończyło.
Ania tak mi sie przypomniało - kapusta - taka sama technika jak przy okładach na piersi... jęsli to zapalenie żył sie kluje to kapusta pomoże no i wiem że to jest awykonalne zwłaszcza w wiadrze z wodą
ale noga do GÓRY !!!!
Azula jeszcze chwila - już bliżej niż dalej :-)
Katrina i tak sie dzielnie trzymasz :-)
BASIU mam nadzieję że lepiej.
a co z Marzenką - już na 100% po konsylium !!! nie ma nikt żadnych wieści ?????
 
Klaczku i tak trzymaj! niedlugo nagadasz takiemu facetowi od kaluzy ze mu w piety pojdzie! ale co do takich akcji to czlowiek nawet po polsku wymysla co powiedziec po fakcie juz;-)

misiu mam nadzieje, ze jej pomoga i bedzie ok, bo meczy sie...jesc nie chce, piszczy jak tabletki nie dostanie wiec cos jej jest i juz. A szwy zewnetrzne idealnie sie goja..a tu znowu:(
 
reklama
Cześć dziewczyny.
Aniu, Żmijka słodka, cieszę się że patrzy na muchę :) Moja do dzisiaj lubi się nią bawić, zjada skrzydełka. Współczuję problemów z nogą, idź do lekarza. Konowały są wszędzie ale musisz wiedzieć co Ci jest.
Zoyka, Julka piękna jest, i nie przejmuj się, że kicha. Moja do dzisiaj tak kicha a po każdym kichnięciu strzela uśmiech :)
Misiu, dzięki, z małą lepiej, nie martwię się co będzie jadła ;) W upały śpi gorzej ale generalnie to chyba podobnie jak Twój mały - w dzień do ze dwie - góra trzy godziny w ratach.
No i Marzenka rzeczywiście nie pisze, czytam i czytam a tu nic. Mam nadzieję, że jest dobrze.

Dziewczyny, znowu miałam przerwę, ale nie miałam nastroju, bo:
1) jakkolwiek irracjonalnie to brzmi - spaliłam ojcu samochód. Pojechałam nim na zakupy, na sklepowym parkingu zaczął dymić spod maski, jak wzięłam gaśnicę i próbowałam otworzyć maskę to już nie chciała się otworzyć (coś się musiało przytopić) Pomagało mi kilku facetów ale te gaśnice samochodowe to do gaszenia papierosów się nadają. No i czekałam na straż i patrzyłam jak auto się pali... Koszmar. Miał AC ale ojciec zwyczajnie miał do niego sentyment. Ech...
2)
lekarz podejrzewa, że mogę mieć jakiś guz, który uciska nerw twarzowy, mam lekkie problemy z mimiką twarzy. 23.05 mam rezonans. Może jest inna przyczyna, ale już mi powiedział o takiej ewentualności i trochę się martwię.

No, generalnie ostatnio kiszka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry