Cześć dziewczyny.
Aniu, Żmijka słodka, cieszę się że patrzy na muchę

Moja do dzisiaj lubi się nią bawić, zjada skrzydełka. Współczuję problemów z nogą, idź do lekarza. Konowały są wszędzie ale musisz wiedzieć co Ci jest.
Zoyka, Julka piękna jest, i nie przejmuj się, że kicha. Moja do dzisiaj tak kicha a po każdym kichnięciu strzela uśmiech
Misiu, dzięki, z małą lepiej, nie martwię się co będzie jadła

W upały śpi gorzej ale generalnie to chyba podobnie jak Twój mały - w dzień do ze dwie - góra trzy godziny w ratach.
No i
Marzenka rzeczywiście nie pisze, czytam i czytam a tu nic. Mam nadzieję, że jest dobrze.
Dziewczyny, znowu miałam przerwę, ale nie miałam nastroju, bo:
1) jakkolwiek irracjonalnie to brzmi - spaliłam ojcu samochód. Pojechałam nim na zakupy, na sklepowym parkingu zaczął dymić spod maski, jak wzięłam gaśnicę i próbowałam otworzyć maskę to już nie chciała się otworzyć (coś się musiało przytopić) Pomagało mi kilku facetów ale te gaśnice samochodowe to do gaszenia papierosów się nadają. No i czekałam na straż i patrzyłam jak auto się pali... Koszmar. Miał AC ale ojciec zwyczajnie miał do niego sentyment. Ech...
2) lekarz podejrzewa, że mogę mieć jakiś guz, który uciska nerw twarzowy, mam lekkie problemy z mimiką twarzy. 23.05 mam rezonans. Może jest inna przyczyna, ale już mi powiedział o takiej ewentualności i trochę się martwię.
No, generalnie ostatnio kiszka.