reklama

Ciąża po 40

NO dobra, moja już śpi:-)

Liście malin i zmiękczają szyjkę i wzmacniają mięsień macicy tak więc korzyści są, u nas na Szkole Rodzenia babeczki -położne twierdziły, że na podstawie ich wieloletnich obserwcji pomaga picie tej herbatki, ja piłam od 37 tygodnia, prawda taka, że nawet jak nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi;-) Paćkę rodziłam po 18 letniej przerwie 6 godzin, wydaje mi się, że samo rozwieranie szło dobrze, bez problemów mi ZZO podali i dalej szło ładnie, a babeczka w sali obok mordowała się 11 godzin ( też 3 dziecko i też w moim wieku )

Flo mi osobiście rożek się nie przydał, dosłownie kilka razy Patrycje w niego zawinęłam, nie bałam się jej trzymac normalnie i tatus też, wygodniej było mi ją do cyca przystawiać ( bo trzeba było się troszkę nagimnastykować ) niż w rożku, owijałam ja po prostu w taki pluszowy kocyk, bo ogólnie to dzieci lubią być mocno poowijane. Tylko trzeba też wziąc pod uwagę , że moja ważyła 4,5 kg, a takie znacznie mniejsze maluszki rzeczywiście może być wygodniej trzymać w rożku ( zwłaszcza roztrzęsionemu tatuśkowi ):-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Majuska - oj tak ! Zwłaszcza ze dzisiaj zamorduję swojego. O 16 dzwonił ze głodny i ze jedzie do ostatniego klienta i będzie 0 17 . o 18 dzwonił, że za 20 minut będzie, a po pol godz zadzwonił ze się spóźni. Potem po 2 godzinach jak zadzwoniłam to odebrał i powiedział ze zaraz oddzwoni.Jest 20:30 a jego nie ma a ja bez mleka a na dodatek jak sie pytam gdzie on kuźwa jest to mówi "oj dobra, powiem jak wrócę" ... Mordować czy olać ?

Załatwię go tak samo niebawem. Zemsta jest słodka :)

P.S

Niech Julka wreszcie zaśnie.

Majuśka - czyli Julka powinna mieć raczki wyciągnięte przed siebie tak, żeby robiły trójkąt ?

Rożek to rewelacja. Używam do teraz. Julka śpi w nim od początku. Pościeli jeszcze nie wyciągałam wcale.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
No coz, zobaczymy, waham sie z tym olejkiem bo polozna tez powiedziala, ze najwyzej mnie oczysci, ale ja nie wiem o jakiej porze to wypic zeby bylo ok ;-) Caly dzien na wc czy cala noc? ;-)
No i jak to wypic?ile? z czyms czy samo?

Azula przynajmniej wiesz, ze dadza Ci kroplowke i pojdzie a ja zanim ja dostane to minie. 18 maja (2 dni po terminie) dopiero mnie zgadaja i ustala termin wywolania. Wiem, ze nie powinnam sie stresowac bo moze urodze do tego czasu ale strach jest ;-)

Flo ja rozka uzywalam dlugo, wygodnie a jak przestal sie mlody miescic to rozek sluzyl jako kolderka. Dluuuugo poscieli nie mielismy. A jak imie?
 
Doszłam do wniosku, że za mord na mężu nikt mnie nie skaże. To będzie w afekcie:-), powoli układam plan doskonały...
Ja do dziś korzystam z rożka, ale już jako małej kołderki:)) gdy trzeba okryć w domu do karmienia, do wózka wrzucam zamiast kocyka.
Poza tym to co Majuśka napisała - malutkie dziecko to obawa dla niedoświadczonych rodziców i naprawdę uwierzcie mi, że sama brałam przez tydzień Wandę tylko w rożku. Była taką kruszynką... :)))
 
Tak co zaszkodzi taki rożek mieć.Nic a przydać się może i lepiej mieć .Ollena tego to ja nie wiem czy wywołają ale mam taką nadzieję.Anka i Zoyka mord w afekcie zwłaszcza po porodzie jest według mnie do uniewinnienia zwłaszcza na własnych facetach..
 
Zoyka o tak mniej więcej jak na tej małej fotce:
Noworodek: Hop na brzuszek! - Noworodek- Rodzice.pl
i łapiesz za łokietki i je tak zbliżasz do siebie pod bródką, a nie rozjeżdżały na boki, wtedy jest jeszcze łatwiej sie dziecku podpierać, najlepiej to leżenie na brzuszku robić na w miarę twardej powierzchni i z przodu w zasięgu wzroku malucha jakieś kolorowe zabawki kłaść

Właśnie tak kładę :)
 
Flo ja miałam 2 rożki (drugi dokupiłam) bo Młody tylko w nich rezydował. Po pierwsze był drobny i się bałam go brać na ręce no i m. też, po drugie baaardzo chętnie spał w rożku a z rożka przeszedł do śpiworka. Poscieli nie wyjęłam do dziś.
Aniu mój m. jest "tylko" :wściekła/y: bezmyślny ...
Zoyka numerek w stylu Twego Jarka znany jest mi od lat nastu ... żeby nie powiedzieć że prawie 20 :-D Nie wiem czy faceci sie na zegarku nie znają ?
A może te zmiany to wpływ księżyca ??
Mój osobisty teść tez mnie dobija (wszka facet) dziś wziął młodego na spacer - ja prasowałam przed wyjazdem, układałam i takie tam... tylko 7 no max 10 stopni, wiatr mroźny a ten mówi że Młody za ciepło ubrany bo spokojnie moge go ubrac jak w niedzielę - to mu mówie że w niedziele to było ponad 20 o tej porze i ja brykałam z kijami po leise w krótkim rekawku a dziś bym softshell włożyła ... popatrzył i chyba się obraził :baffled:
 
Co do lisci malin to jeszcze jedno mi sie skojarzylo... W poprzednich ciazach nie miewalam braxtonow, albo mialam slabiutke, takie ledwie odczuwalne i pod sam koniec, a w tej mialam wczesnie i cholernie silne, czeste. Nie wiem czy to nie robotal owych lisci, ale nawet jesli to macica pocwiczyla, a trening - jak wiadomo - czyni mistrza. Potem 2 parte i maly na swiecie.
Jesli zas chodzi o rozek, to mialam i co prawda maly szybko zaczal z niego wystawac, ale w poczatkowym okresie i mnie bylo wygodniej i "swiezemu" tatusiowi, ktory bez rozka dretwial ze strachu w obliczu malenstwa.
 
reklama
kłaczku może coś w tym jest, bo ja też miałam ostre braxtony i pare razy już prawie torba do szpitala w dłoni była, 3 tygodnie piłam po 4 szkalnki dziennie tych malin :)

lecę spać dziewczęta..bo strach się bać co się w nocy będzie działo i do czego mogę być wtedy zdolna :)))))) Dobrej nocki!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry