reklama

Ciąża po 40

Nie jest Patryśce nic poważnego, nie ma zapalenia uszu, co najwyżej dużo woskowiny w jednym ( mamy na to taki płyn do przepłukania ) ząbki w akcji jednak:baffled:, niby lekka infekcja , ale nie mamy antybiotyku, wit.C, wapno i Nurofen....No i oczywiście nasza pediatra powiedziała, że teraz wszyscy do niej przychopdzą z jelitówką:no:

Zoyka powiem Ci, że ty sprytna bardzo mamuśka jesteś, niby pierwsze dzidzi, a radzisz sobie świetnie, intuicyjnie wyczuwasz idealnie co Julcia lubi, tak trzymaj!
Gotuję żurek i na 15 mamy być na budowie, będę zarządzać panem od ogrzewania podłogowego:rofl2:
 
reklama
Azula ja watpie, ze urodze kiedykolwiek ale w Ciebie wierze! :-)

Majuska dobrze, ze tylko tyle i obylo sie bez antybiotyku! :-)
U nas podlogowe juz jest, wczoraj mi zakladali odkurzacz w scianie:-)
 
hełoł w samo popołudnie ...
Sandy współczuje bo jelitówka może wymęczyć okrutnie :-( z okazji jelitówki żałowałam że nia mamy 2 sedesów ... echhh
Majuska nie wiem jak Paćka ale Młodemu zębole idą falami - dół ma a góra mu idzie i idzie i idzie i wyjść nie może ...
Pani opiekunka ... bez tragedii ale orgazmu niet. Młody ją akceptuje i to najważniejsze tylko, że on wszystkich akceptuje :-D zobaczymy co dalej... Może orgazm tez nadejdzie, zwłaszcza gałek ocznych :-D Ale Pania Opiekunke wykorzystałam i odwiedziłam pania demarmatolog ... weszłam - jedno dziewcze w poczekalni siedziało a że ja nie zapowiadziana to ja tylko zapyta c czy mnie przyjmie no i pani mnie przyjęła od razu ... ech ... mam uczulenie na detergenty, słońce a kosmetyki Młdoego no i mycie rąk non stop mi tylko to podrażniają dodatkowo. Dostałam steryd na 5 dni, potem kolejny krem - maść no i jakieś kolejne mazidło, mam się tak często nie myć :-D smarować to kremem ochronnym ... i wizyta trwała minut 5, w aptece stałam 15. Mam nadzieję, ze mi w końcu to przejdzie bo faktycznie po wczorajszych porządkach mam na dłoniach rany ...
Dziewczyny jak tak dalej pójdzie to Was Katrina wyprzedzi :-D
no właśnie jak tam katar ?? przeszedł czy nadal Cię morduje ??
Aniu na liczę że dam radę o trójnożnej lasce jednej się doczołgać na maturę młodego dzięki daleko posuniętej profilaktycze :-D
 
Misia - dziś już lepiej, jest jeszcze, ale juz mnie tak nie zalewa i jak oczyszczę nos, to mogę oddychać.

Byłam dziś na wizycie (ponadplanowej), bo w środę miałam wysokie ciśnienie, tzn. w górnej grani normy i lekarz kazał dziś jeszcze skontrolować. Dziś juz było lepiej.

Przeprowadziłam z maleństwem poważną rozmowę, prosząc, by w ten weekend oszczędziło nam stresów i posiedziało jeszcze spokojnie w brzuszku, bo taty nie będzie i co prawda transport awaryjny mam załatwiony jakby co, ale wolałabym jeszcze szpitala nie odwiedzać. A poza tym - każde z dzieci niech ma swój indywidualny dzień urodzin, a nie w "kupie".

Miłego dnia Wam życzę!!!!!


To my - w dniu dzisiejszym
 
Ostatnia edycja:
Majuska, dobrze ze dadza malej szanse poradzic sobie bez antybiotyku. Da sobie rade.
Katrina, nader zgrabny bebenek masz. Taki wymiarowy i "pozbierany".

U nas... Rano GP bo oczko dalej ropieje i przemywanie woda to sobie mozna... No. Rumianek tez nie dal rady. Potem bieguskiem po Klaka na Ashby Road - pol godzinki zwawego marszu w jedna strone, dobrze ze maly zechcial pospac caly czas. Klaczek... Coz - przy SUK nawroty sa nieuniknione, ale musialam przeoczyc pierwsze objawy i to kosztuje. Raz ze kot musial byc plukany pod narkoza, dwa ze wyniki krwi sie pogorszyly, trzy ze zaplacilam ponad 250 funtow za leczenie. Gdybym sie polapala od razu ze cos jest na rzeczy, moze by sie nie zatkal i skonczylo by sie na antybiotyku. Cholercia, za duzo na raz sie zrobilo - Karol to Karol, ale Shadow i Salem to gratis w tym interesie, a z nimi tez troche polki jest no i przy okazji stres dla rezydentow co tez nie pozostaje obojetne dla ich zdrowia.
Karol mnie dzis zaskoczyl. Wciagnal miseczke zupki (marchew, ziemniak, szpinak) taka ze 200ml, po czym urzadzil placz rozpaczliwy, wiec dalam flache z mlekiem - dopompowal 180ml i poszedl spac. Rany.. Ile on moze zjesc?
 
Majuska - dziękuję :) Staram się jak mogę.

Nie zawsze wychodzi. Dzisiaj upał niemiłosierny. Duchota i od rana zbiera się na burzę,ale ciągle jej nie ma.
Jula była dzisiaj ze mną u fryzjera. Anioł po prostu. Potem byłyśmy w parku a potem na zakupach. Razem 6 godzin. Julka cały ten czas nie wolała jeść. Nie jadła wiec ponad 6 godzin. Godzinkę temu zjadła. Po jedzenie 120 ml darła się w niebogłosy, wiec Tatuś ją dokarmił jeszcze 60 ml a ona dalej się darła. I tak ze 20 minut. O co chodziło ? Nie wiem. Brzuszek to nie był bo nóżek nie podkurczała. Masowałam ale nie pomagało, nosiłam,przytulałam w końcu odłożyłam do łóżeczka i zostawiłam .Jednak po chwili znowu przytulałam. Nic. Miałam ochotę rzucić Julką :D
W końcu wziął Tatuś. Przytulił. Wziął na ręce i przeszło :))))))))) Teraz dziecko śpi, jeszcze ciężko wzdychając.
I tu droga Majusko intuicja zawiodła ;-)

Żurku nie umiem robić a uwielbiam .



Zmieniając temat. Ojciec kupił nam kuchenkę indukcyjną. Powiem Wam,że jestem zafascynowana. Ziemniaki gotowały się tyle,ile potrzebowałam żeby pokroić pól pekińskiej , dodać pomidora, kukurydze,groszek i przyprawić. Garnek z wodą zagotowuje się 20 sekund. Szkoda ,że Ojciec kupił jednopalnikową. Usłyszał jednym uchem że chcemy kupić kuchenkę ,nie zapytał ...My chcieliśmy z płytą ceramiczną.Z indukcyjną jest cholernie droga, a teraz jak przekonałam się jak działa indukcja jestem w kropce. I tak sobie rozważam... Może piekarnik do zabudowy i płyta indukcyjna ,albo kuchenka do tego dwupalnikowa ale indukcyjna. Co myślicie ?
 
Witam po upalnym dniu,
dał nam chyba wszystkim w kość. Zoyka u mnie też był płacz i doszłam do wniosku, że to po prostu duchota męczyła Wandzię. Zasnęła dopiero późnym popołudniem i też tatuś ją uśpił bo ja już padałam z bezsilności i ze zmęczenia.
Odebrałam zaświadczenie do becikowego a gin się mnie pyta czy urodziłam, jasne... pomijam że miałam zapaść w trakcie zabiegu i mało nie zeszłam z tego świata a teraz jestem w trakcie diagnozowania zakrzepicy i to wszystko było ujęte w karcie ciązy. Pan doktor uprzejmie się zdziwił i poszedł dalej, ale zaświadczenie mam:-D
Katrina oj widać że to już końcówka, brzuszek nisko ale okrągły na dziewczynkę :)))
Majuśka dobrze że nie ma zapalenia ucha a z drobną infekcją sobie poradzicie. Będzie ok :)))
Ollena zrobiłam zdjęcie w bujaczku. Wandzia leżała w nim chwilę a na honorowym miesjcu wisi mucha od Basi :-D
 
klaczku ja nauczona doswiadczeniem po Patryku zaopatrzylam sie w multum kropli do oczu dla noworodkow/niemowlat bo Patrykowi ropialy od pierwszego dnia do jakiegos 4 miesiaca. Wtedy mama od razu profilaktycznie przywiozla, ja teraz profilaktycznie przywiozlam z PL :-)
A co do siersciuchow to studnie bez dnaaa...

Katrina malutki brzuszek i okraglutki, nisko ja go na pewno nie widze, wrecz przeciwnie, wiec mysle ze male jeszcze posiedzi.

Aniu Wandzia juz taka dzidziusiowata sie robi, co nie zmienia faktu ze nadal dluuga jak przyslowiowa Zmijka :-) No i bodziaki widze sie przydaja!

Zoyka pamietam jak sama mialam mordercze mysli wzgledem dziecka ;-)) ale ja w nocy, gorsze to do przezycia.. a Ty masz Julke nocnego Aniolka :-))

Jejkuu a ja tak bardzo juz do PL chceeee ! A czym bardziej ja chce tym bardziej moje dzieci robi na zlosc, siedzi i w brzuchu rosnie zamiast na zewnatrz! buuuuuu
 
reklama
Anka - Świetny ten bujaczek-lezaczek. Tez na niego ochoty nabraliśmy . A co do muchy... kuźwa, cały czas byłam przekonana ,że Wandzia patrzy z zaciekawieniem na taką prawdziwą acz uschniętą muchę, która została miedzy szczebelkami łóżeczka :D Ot, blondynka ze mnie ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry