Ollena, nigdy nie mialam takich klopotow z oczkami u dzieci, wiec nie przygotowalam sie na zapas. Owszem, mam sol fizjologiczna, ale to nie dalo rady. Teraz wkraplamy Chloramphenicol i czekamy na wynik wymazu. Lekarka cos wspominala o problemie z kanalikiem lzowym.... Tylko tak na logike, to jak kanalik jest zatkany to oko lzawi?
Mucha odlotowa, Anka, Wandzia tez nie wyglada na zmijke - slodkie dziewcze.
Misia, koszty w PL a koszty tu to zupelnie inna bajka... To co polecialo teraz, przewyzsza koszt operacji rekonstrukcji cewki moczowej i zasklepienia pecherza, jaka Klaczek przeszedl w Warszawie. Swego czasu spedzil tydzien w najdrozszej klinice wet. w Krakowie, w Arce - to tez bylo duzo tansze. Polecialo mi ponad 260funtow lekka reka, czyli cwierc Rajmundowej wyplatyalbo 2 tygodnie mojego macierzynskiego z hakiem. Za cewnikowanie z plukaniem pecherza, 2 i pol doby pobytu i antybiotyk. Liczy sie wszystko - wizyta, konsultacja, badanie, narkoza...
Sandy, ta menazeria to efekt kilku miesiecy "kompletowania zalogi" - Futro przygarnieta spod bloku w ciazy, Klaczek - jej mlody, Tysiek, ktoremu pani nagle zmarla o zostal smarkacz sierota, Hino i Miyuki z interwencji organizacji pro zwierzecej, odebrane od durnej baby. Szczerze mowiac, gdybym wowczas wiedziala ze przyjdzie mi wyjechac za granice, to nie mialabym ani pol kota. Kocham te futra, ale ich wyjazd, teraz mieszkanie w wynajetym domu... Mieszkamy w tej norze bo landlord zgodzil sie na zwierzaki - niewielu sie zgadza. Koty drapia tapety, czasem sikaja byle gdzie (Klaczek jest SUK-owcem, jak ma nawrot to leje) i choc sa srodki neutralizujace i nie smierdzi, to jednak... Poza tym kot lubi rzucic pawia na "swiety carpet". Jednym slowem kot nie jest towarem pozadanym na emigracji, poki sie czlowiek na dobre nie osiedli. Tyle ze nie umialam znow im zycia pokrecic...