reklama

Ciąża po 40

a ja nie śpię, w końcu spałam pół dnia:-D
Zoyka do wyciagania gili spraw sobie to:
Nosefrida Aspirator Do Nosa - opinie, komentarze o produkcie
nie żeby dziecię to lubiało, ale szybko i sprawnie wyciągniesz to co nosek zatyka , łatwiejsze i bezpieczniejsze w obsłudze od gruchy, ja polecam ...
Zoyka oby sie Wam tam wyprostowało:tak:...ja pomimo, że narzekam na swojego ( zołzowata jestem i tyle ) to ogólnie raczej się nie kłócimy bardzo poważnie, ja wiem, że i tak lepszego nie znalazłabym, a on też już jakoś nauczyl się żyć z tą moją zołzowatością;-)

idę spać na siłę, za niecałe 6 godzin pobudka i od razu trza na bacznośc być, bo kombinator będzie kombinował:sorry2:
 
reklama
a ja nie śpię, w końcu spałam pół dnia:-D
Zoyka do wyciagania gili spraw sobie to:
Nosefrida Aspirator Do Nosa - opinie, komentarze o produkcie
nie żeby dziecię to lubiało, ale szybko i sprawnie wyciągniesz to co nosek zatyka , łatwiejsze i bezpieczniejsze w obsłudze od gruchy, ja polecam ...
Zoyka oby sie Wam tam wyprostowało:tak:...ja pomimo, że narzekam na swojego ( zołzowata jestem i tyle ) to ogólnie raczej się nie kłócimy bardzo poważnie, ja wiem, że i tak lepszego nie znalazłabym, a on też już jakoś nauczyl się żyć z tą moją zołzowatością;-)

idę spać na siłę, za niecałe 6 godzin pobudka i od razu trza na bacznośc być, bo kombinator będzie kombinował:sorry2:

. moze on ma rację.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Zoyka jesteś świeżoupieczoną mamą do jasnej cho...ery, masz prawo nie mieć czasu wyglądać jak spod igły, czuć się jak młoda bogini i tryskać radością, w Twoim życiu nastąpiła mała rewolucyjka, powinien być bardziej wyrozumiały, z czasem wszystko wróci do normy..teraz jest specyficzny czas w Twoim życiu, nie wymagaj od siebie Bóg wie czego, nie dobieraj sobie za bardzo do głowy tego wszystkiego co Ci Twój zarzuca, nie powinien ;)
 
Dzień dobry :-D
Zoyka nie daj się wpędzić w poczucie winy czy też kompleksy. Faceci też się bardzo zmieniają po urodzeniu dziecka i chodzą jak podminowani non stop. Mój mi powiedział po 4 godzinie ryku: w pracy zamęt i hałas, w domu ryk i jak ja mam odpocząć? Ale to na szczęście nie było złośliwe i z wyrzutem bo bym go zabiła i rzuciła w nim Wandą: zrobiłeś to teraz cierp. Porozmawiaj z Jarkiem, u nas było strasznie... chłop się już pakował z psem na wyprowadzkę, ja mu radośnie torby podpychałam pod nos żeby się zmieścił ze swoimi gratami i poszedł w cholerę i w diabły. Po godzinie siedliśmy koło siebie bez słowa a potem spać. Rano poważna rozmowa już na spokojnie i odpukać od tej pory jest dobrze, lepiej niż było przedtem chociaż zwalił się na nas nowy kosmiczny problem prawie nie do rozwiązania. Ale nie ma kłotni o wszystko.
Wandzi czyszczę nosek wodą morską i patyczkami do uszu. Gruszka nie zdaje rezultatu bo kozy są zaschnięte i nie wyjdą gruszką. Najpierw patyczek w milisekundzie do nosa a potem woda morska. Poranny zabieg wystarcza na cały dzień :)))
Majuśka to teraz bramki i ogrodzenia w domu, zapory przeciwlotnicze itp :-D zobaczysz co będzie się działo podczas tuptania:))) Chyba że już zdążycie się przeprowadzić do domu, wtedy więcej miejsca jest i łatwiej upilnować dzieciaka żeby o coś nie huknął głową :)))
Katrina może uda się 1 czerwca, wszystkie trzymamy kciuki i podziwiamy anielską cieprliwość i wytrwałość :-D

Nasz popołudnie było ciężkie z gatunku wrzasku bez powodu, ale lżejsze niż poprzednie. Żmija obudziła się po 16 i nie chciała spać. Wzięłam na spacer to wpadła w drzemkę a po powrocie do domu od razu oczy jak dwa euro się zrobiły:baffled: jednak grzecznie pobawiła się ze mną i poleżała w naszym łożu. Kolejne karmienie i wtedy sodoma z gomorią zapanowały. Wrzeszczała tylko półtorej godziny i w końcu zasnęła. Odpukać chyba wywaliła karmienie jedno, to o 23, bo trzeci dzień z rzędu nie budzi się na nie i wstaje dopiero po 2.
 
u nas pobudka o 4, ale dzięki temu przedłużyłam szybkim cycem na śpiocha sen do 6, teraz jem sniadanko i pije kawkę, a gówniarz czeka potulnie aż mamusia skończy w krzesełku zatkany wafelkiem ryżowym:-p Aniu nie zdążymy przed raczkowaniem na pewno sie przeprowadzić, jeszcze sporo roboty zostało, jak w tym roku skończymy to będzie super, tak więc wszystkie przygody czekają mnie jeszcze tu na mieszkaniu, właściwie to nie mam żadnych niebezpiecznych klamotów na wierzchu, najgorsze to sterta butów w przedpokoju i miski psa :sorry: U Was ten drugi skok rozwojowy teraz skoro Wandzia daje czadu, zdecydowanie to jest to, trzeba być wyrozumiałym dla dziecięcia, mamo Aniu:tak::-D Aniu jaki kosmiczny problem:no:, może jednak jakoś sie z tym uporacie??

Dobra, "cza" iść , wafelek został przemielony:no:
 
No Zoyka to te hormony u mnie wprost przeciwnie owszem chcę wszystko mieć na wczoraj i tekst typu zaraz zrobię doprowadza mnie do furii.ale z dbaniem o siebie to raczej teraz mam na to ochotę .W ogóle chce mi się sprzątać ,prać prasować ,sadzić kwiaty itp itd jedynie nie chce mi się gotować ale to wina mojej diety bezsolnej.Zoyka trochę zadbaj o siebie ,a chłopa ustaw do pionu on też przecież nie jest ideałem.Majuska tak jak pisze Anka zasieki szykuj i inne tego typu atrakcje:tak:.Anka współczuję kosmicznych problemów.Jak z nich wyjdziesz daj znać.Katrina && za dzień dziecka:-D
 
Żmijownik w nocy zrobił kupala, standardzik rzecz jasna ale zawsze przewijam po ciemku żeby jej nie rozbudzić. Czułam że coś jest nie tak, bo ręce mi się dziwnie kleiły ale sprawę miałam w nosie, spać mi się chciało. Pampersa wywaliłam do kosza, dziecko do łóżka i sama w chrapanie:))) Teraz odwinęłam moje biedne dziecko do zmiany pieluchy i zdrętwiałam:))) Pupa wymyta idealnie, nawet w fałdkach ani śladu produkcji za to body i spiochy :no: jakimś cudem wysmarowałam wszystko na żółto i dziecię spało w ubrankach lekko już zaschnietych :))))
Nasz kosmiczny problem albo się nieco zmniejszy w ciagu trzech miesięcy albo nie zmniejszy i wtedy będziemy go mieć przez najbliższe 15 lat. Po prostu ktoś nabrał pieniędzy podwójnie a zaliczyli to na nasze konto i musimy płacić za cudzą kradzież. Jeżeli urzędom będzie chciało się to wyjaśnić to wyjdziemy z problemu, jeżeli będą mieli w nosie nasz problem to płacimy za innego człowieka i zajmie nam to długie lata:no: Sądzić się nie możemy bo to kosztuje a my zwyczajnie nie mamy pieniędzy i trzeba liczyć tylko na zaangażowanie urzędników. Ot kolejne polskie g....no w przepisach...
 
Anka trzymam kciuki i w najbliższą niedzielę między innymi za Ciebie ofiaruję komunię świętą bo zamiast wesołej Ani mielibyśmy na bb smutną Anusię.Dziś jest msza odpustowa ale mam trochę na głowie i dopiero w niedzielę będziemy w kościele.Co do zaschniętych ciuszków one się dopiorą jak nie to trudno najważniejsze ,że żmijownik Wandzia bez odparzeń:tak::-)
 
hełoł :-)
Współczuje Ci Aniu i mam nadzieję, ze trafisz na urzędnika któremu się chce i który nie został nabrany i wykorzystany przez interesantów. Ja jestem urzędnikiem - a właściwie byłam - takim który zawsze i wszędzie starał się - szukałam przepisów, luk wszelakich, podpowiadałam itd. ... Ostatni mój dobry uczynek skończył się skargą na mnie (choć pani była uprzedzona przeze mnie o konsekwencjach swego postępowania, ja głupia cipa chcąc iść Pani na rękę nie dałam jej decyzji odmownej we wnioskowanej sprawie ze względu na braki w dokumentach, Pani mnie potem oskarżyła o przewlekłość postępowania bo miała brakujący dokument antydatowany - koleżanka przyjmująca go nie wpisała daty wpływu :-( ) i skróceniem szyjki macicy i zwolnieniem już do porodu... Także przykro mi ale sami interesancji uczą urzędników oschłości i robienia tylko absolutnego minimum.
Zoyka pogadaj z Jarkiem spokojnie i wyjdź z tych powyciąganych dresów ... Świat, zwłaszcza ten wirtulany, pełen jest zadbanych, radosnych pocieszycielek cudzych mężów ... Mnie się tez nie chce czasem ale skoro mam młodszego o 7 lat męża, który w dodatku jest przystojny, zabawny, inteligentny to nie wiem co to dres powyciągany :-D
Majuska Młody pełza jak szalony zwłaszcza gdy chce dorwać kocicę :-D Nie wiem czy będzie raczkował bo jakoś się nie rwie do raczkowania, chociaż wolałabym żeby raczkował bo dzieci potem mają lepszą koordynację. Ale na to wpływu nie mam.
Katrina - nie rób tego dziecku i poród albo dziś albo po 1 czerwca :-D
Pozostałe Dziewczęta pozdrawiam cieplutko :-)
 
reklama
Wita Was matka, kobieta pracująca :):):)
Zoyka, kochanie, Ty może pogadaj z mężem, przecież wiadomo, że po porodzie Twoje ciało się zmieniło i potrzebujesz czasu, żeby dojść do siebie a na to, żeby malować paznokcie i dwa razy w tygodniu u fryzjera robić fryz nie masz czasu albo zwyczajnie Ci się nie chce. Niemowlak jest cudowny i kochany ale potrafi zmęczyć - taka jest prawda. A i poziom hormonów może jeszcze się nie wyrównał. Masz do tego prawo a ta zmiana to nie na stałe przecież, niedługo wrócisz do formy :)
A gruszka u nas służy do zabawy - jest miękka, fajnie się trzyma i w dodatku dmucha :-D

Aniu, Ty się nie poddawaj, dlaczego masz za kogoś płacić? Ja wiem, że sądy kosztują, ale jest np. rzecznik praw konsumenta albo może inne instytucje - nie znam szczegółów, ale nie odpuszczaj dziadowi. U Wandzi skok rozwojowy jej przejdzie i Żmijka zostanie wesołą dziewczynką i serdecznie Ci życzę, żeby Twoje zmartwienie jak najszybciej poszło w niepamięć. A przewijaniem Aniu pobrudziłam sobie monitor - niezła jesteś :):):)

Katrina, ja też za dzień dziecka trzymam kciuki, fajna data by była na urodziny, chociaż dla dzieciaka niekoniecznie - ktoś może próbować dwie okazje jednym prezentem opędzić;-):-D No i dzieciak będzie miał zgryz :) Misia ma rację :)

Majuska, dajesz małej takie okrągłe wafelki ryżowe? Ona się nie udławi nimi? Bo ja na razie tylko chrupki kukurydziane daję, ale może skorzystam z Twojego doświadczenia? Zawsze to jakaś odmiana.

Kiedyś dałam jej kawałek kalarepki, taki spory, niech podrapie jednym zębem sobie (bezpiecznie, bo się nie ukruszy) - za moment patrzę - kalarepki nie ma, nigdzie nie leży, pod bluzeczką niet - całą sobie do pyszczka wepchnęła, jeszcze tak jednym paluszkiem dopycha, żeby lepiej weszło :-D A wczoraj stokrotkę wyciągałam z buzi, na szczęście ogonek był długi - sama zerwała ze skrzynki i nawet nie zauważyłam kiedy schowała w buzi.

Kłaczku, zapomniałam wcześniej napisać - u nas nie dwójka wyszła tylko jedynka. Ale teraz Biały Kieł nieaktualny, bo drugą sztukę obok widać. Finalizuj ten dom szybko :):)_:) Trzymam kciuki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry